Poulain SJ: Rozdział XXII. Objawienia i wizje (39). § 4. Wnioski, które można wyciągnąć z powyższych uwag.

Data

58. Przy wyliczaniu informacji, których należy zasięgnąć, widzieliśmy, że pewne cechy mają zastosowanie raczej przy badaniu prawdziwych, inne nieprawdziwych objawień. Kiedy chodzi o udowodnienie, że jakieś objawienie pochodzi od złego ducha, nieraz jeden tylko ze wspomnianych znaków wystarczy, aby usunąć wszelkie wątpliwości. Rzecz nie jest tak prosta ze stwierdzeniem prawdziwości objawienia. Ani jeden ze znaków wyżej podanych wzięty pojedyńczo nie wystarcza do pewności, że jakaś wizja na pewno pochodzi od Boga, i to bez domieszki działalności ludzkiej.

Czyżby więc problem był nierozwiązany, gdy nie występuje cud na stwierdzenie prawdy objawienia? Czy trzeba poprzestawać zawsze na jakimś tylko prawdopodobieństwie? Innymi słowy, czy warunki uznane za konieczne nie będą nigdy dostateczne?

59. Zasada: Jeżeli chodzi o osądzenie jednego lub kilku objawień, przynajmniej co do ich całokształtu, o ile warunki uznane za konieczne sprawdziły się wszystkie, i to całkiem niewątpliwie – można uważać za prawdopodobne, niekiedy nawet za moralnie pewne, że powyższe warunki są także dostateczne. – Pewność jest tym większa, im owe cechy występują wyraźniej.

60. Dla udowodnienia tej tezy możemy najpierw przytoczyć argument oparty na autorytecie. Gerson, który te zagadnienia w szczególny sposób badał, stwierdza powyższą zasadę w innej formie:

„Można – powiada – pomylić się, jeśli się bierze tylko jeden znak albo małą ich liczbę; trzeba więc uwzględnić ich większą ilość” (jw., uwaga 6). Schram dodaje, że im liczniejsze są te pomyślne znaki, tym więcej można mieć pewności. Z ich sumy wydobędzie się roztropnie większą lub mniejszą pewność, albo silne prawdopodobieństwo czy przypuszczenie, lub wreszcie zupełna niepewność, która nakaże zawieszenie sądu”.

Amort (w reg. 22) przyjmuje ten pogląd za własny. Można też powiedzieć, że chociaż nie została wypowiedziana wyraźnie ta zasada przez wielu autorów, praktyka powszechna odnośnie miejsc i czasów faktycznie ją stosuje. Wszyscy bowiem autorzy, kiedy mają sądzić, czy jakieś objawienie jest Boże, przechodzą kolejno rozmaite cechy, które z osobna wzięte nie wystarczają do udowodnienia Bożego początku. Jeżeli jednak znaki te wypadają pomyślnie, czują się w prawie stwierdzić ów Boski początek bez wahania. Są więc zdania, że owe cechy konieczne, zebrane razem, stwarzają konieczność pozytywnego sądu.

61. Argument z rozumu.

1) Nigdy nie ustanowiono innej zasady niż ta, żeby dowieść, że jakieś objawienie jest bardzo prawdopodobne lub moralnie pewne. Jeśliby się więc tę zasadę odrzuciło, trzeba by powiedzieć, że Kościół powinien był zawsze utrzymywać się w wątpliwości co do licznych objawień udzielanych świętym od lat 2000. I popełniałby błąd każdy, kto by sądził, że można wyjść z tego stanu niepewności.

2) Zawsze uznawano za prawo Opatrzności Bożej, że nie pozwala złemu występować ze wszystkimi cechami dobra. Cóż to będą za znaki ostrzegające dusze dobrej woli? Nie da się tego z góry oznaczyć, lecz być one muszą. Wymaga tego mądrość i dobroć Boga. Jeżeli więc badanie jakiegoś objawienia dokonało się sumiennie, jeżeli człowiek zrobił wszystko, co możliwe, żeby się oświecić, i jeśli Bóg na to pozwolił, aby się ujawnił jakikolwiek znak fałszu, z tej sumy okoliczności można wyciągnąć wniosek, że Bóg chce, byśmy mieli w danych wypadkach bardzo prawdopodobne albo i moralnie pewne przekonanie wiary.

62. Zarzut. W takich badaniach można zawsze się lękać, czy się nie minęło jakiejś okoliczności mogącej wywołać poważne wątpliwości.

63. Odpowiedź. Nie zawsze, gdyż owe problemy zachodziły tyle razy, że warunki ogólnie przyjęte zamykają w sobie wszystko, co w tej kwestii powiedzieć można.

Dałby się podnieść ten sam zarzut do wszystkich zagadnień moralnego porządku, na przykład: przez długie obcowanie z jakimś człowiekiem i przy uznaniu opinii publicznej doszlibyśmy do przekonania, że ten człowiek jest uczciwy. Któż wie, czyśmy go dostatecznie obserwowali! Albo: krytycy uznają zgodnie wysoką wartość literacką jakiejś pracy; wszystko zdaje się za tym przemawiać. Ale któż wie, czy nie kryje się coś, co mogłoby wpłynąć na zmianę tego sądu?

A jednak w tych i bardzo wielu podobnych sprawach wszyscy są przekonani, że można dojść niekiedy nawet do zupełnej pewności.

64. Jedyną niekorzystną stroną wspomnianej metody jest to, że wymaga ona długiego czasu pracy. Byłoby pewnie dużo wygodniej poprzestać na dwóch lub trzech bardzo jawnych znakach, uzasadniających bezapelacyjnie sąd obiektywny. W moralnym jednak porządku ideał ten nie da się osiągnąć.

65. Stąd widać, że objawienie jako całość może mieć cechy Boże, a nie mieć ich w jakimś szczególe osobno wziętym. Racje bowiem, które przemawiają na korzyść całości, nie wystarczają zawsze do uzasadnienia wszystkich jej części.

66. Dopóki jednak nie ma pozytywnej racji przeciw, i drobne szczegóły mają prawo korzystać z sądu wydanego o całości. Presumpcja przemawia za nimi.

[the_ad id="53440"]

Pełen dostęp do treści i komentarzy dla subskrybentów. Zaloguj się lub przejdź do Rejestracji.

 


Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page

en_USEnglish
×
×

Cart