W Środę Popielcowa, minister spraw zagranicznych rządu Trumpa – Marco Rubio – pojawił się w telewizji Fox News z krzyżem popielcowym na czole.
Piszący te słowa zaczął ostatnio wiadomości amerykańskie w telewizji na CNN oglądać i dla równowagi na Fox News. I dlatego całkiem przypadkowo zobaczył krzyż popielcowy na czole polityka z otoczenia Trumpa.
Autor jeszcze nigdy publicznie tak wyrazistego krzyża nie widział, bo i księża się mało przykładają i ludzie szybko krzyże sobie zmazują, żeby się w oczy nie rzucać, patrz „dialog ze światem”.
A tutaj proszę, polityk, minister spraw zagranicznych, wywiad z telewizji z krzyżem na czole. Na taki pomysł trzeba wpaść. W Europie by to nie przeszło.
W Watykanie się z pewnością skręcają, bo nie po to Sobór wprowadzali, by ludzie się publicznie ze swoim katolicyzmem obnosili. Gdyby był Żydem lub muzułmaninem, to co innego, ale co to, to nie.
Autor nie zna niestety żadnych rubryk, postanowień lub zwyczajów, jak długo się krzyż popielcowy na czole nosi i czy zmazanie go jest grzechem czy też nie. Msza w Środę Popielcową obowiązkowa nie jest, krzyż popielcowy również, natomiast wszystkich katolików obowiązuje post ścisły. Zatem Marco Rubio zrobił o wiele więcej niż musiał.
Piszący te słowa od pewnego wieku się krzyża popielcowego nie wstydzi, ale faktycznie nie wpadłby na pomysł, by z krzyżem na czole udzielać telewizyjnego wywiadu. Uważał, że krzyż jest częścią religijnego rytuału, który się kiedyś kończy. Teraz tego podejścia żałuje, bo czemu w sumie służy telewizja, jak nie pokazywaniu religijnych symboli?
Albo ksiądz znaczący czoło Rubio się wyjątkowo postarał, albo telewizyjna charakteryzatorka poprawiła fakt faktem, że krzyż jest nie do przeoczenia. Wiceprezydent Vance jest konwertytą i jak się zdaje tradycyjnym katolikiem, katolikiem jest Rubio, co jest bardzo pocieszające. Nie wiemy, jeszcze, jak będą rządzić, ale przynajmniej mają zamiar coś zrobić.
Jak skończą z Ameryką, mogą się zabrać za Watykan. W starych dobrych czasach często cesarze obsadzali swoich kandydatów na Stolicy Piotrowej, często z pożytkiem dla Kościoła. Tak między innymi zakończone zostało saeculum obscurum względniem pornokracja w Rzymie w IX wieku.
Kościół naprawili niemieccy cesarze oraz mnisi z Cluny. Obecnie jedynym mocarstwem, które mogłoby tego dokonać są Stany Zjednoczone Ameryki. Trump już wstrzymał fundusze dla Watykanu i odtajnił akta „katolickiej wiosny” Podesty.
Zobaczymy, co będzie dalej, ale krzyż na czole polityka jest dobrym znakiem na przyszłość.

Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!
















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.