Tradycja i Wiara

Category: 05. Święta w maju

05. Święta w maju

31-go Maja. Żywot świętej Petronelli, Dziewicy.

Gdyby Apostołowie słuchali posoborowia, to chrześcijaństwo, zakładając historyczną egzystencję Chrystusa, nigdy by nie powstało ani by się nie rozpowszechniło. Dlaczego? Bo wszyscy, pomijając św. Jana byli żonaci, niektórzy też dzieciaci, jak św. Piotr. I co zrobili? Opuścili rodzinę. Zbrodnia. Porzucili żony, dzieci, obowiązki małżeńskie i na żebranych chlebie głosili Ewangelię. Niepodobna! Św. Piotr miał przynajmniej jedną córkę i tak została świętą. Słusznie stwierdził Książę Apostołów, że ta choroba pochodzi od Boga i uniemożliwia córce ewentualne grzeszenie. Uzdrowił ją raz, a po jego śmierci ponownie została uzdrowiona. I tak niekiedy choroby przyczynia się więcej do cnoty niż zdrowie, bo jak ciało jurne, to i durne.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

29-go Maja. Żywot świętego Cyryla, Męczennika.

Dwunastoletni św. Cyryl został wyrzucony z domu przez ojca, nie za niecnotę, ale za pobożność. Wkrótce poniósł też męczeństwo ku zbudowaniu innych. Śmierć w młodości i w stanie łaski jest rzeczywiście dobrodziejstwem, bo człowiek męczy się krócej i ma mniej szans i czasu na grzeszenie.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

28-go Maja. Żywot świętego Germana, Biskupa.

Św. German przeżył otrucie przez własną matkę jeszcze w łonie i przez własną ciotkę, gdy już z łona wyszedł. Żył w czasach rozpasanych zbrodni rodzinnych i namiętności i nie tylko zachował cnotę, ale innych jeszcze nawracał i uzdrawiał. A my narzekamy, że nam ciężko i źle.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

27-go Maja. Żywot świętej Maryi Magdaleny de Pazzis, Karmelitanki.

„Plusy ujemne” stanów mistycznych, to jest oczyszczenia, których doświadczała św. Magdalena da Pazzis mogą skutecznie zniechęcić do drogi mistycznej. Cierpiała na bulimię, bicie przez złe duchy, napady myśli samobójczych i czynów, dręczenia i osaczenia i chwilowe opętanie, tak iż nie miała władzy nad swoim ciałem. Ponadto jej współsiostry uważały ją za histeryczkę i symulantkę. Doświadczała także ekstaz, zachwytów i wiedzy wlanej, ale próby były straszne. To informacja na wypadek, gdyby ktoś myślał, że w zakonie kontemplacyjnym to się ma spokój.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

26-go Maja. Żywot świętego Filipa Nereusza, Wyznawcy.

Św. Filip Neri zaczął swoją działalność, gdy Kościół był w opłakanym stanie: renesansowi papieże, Sacco di Roma, prostytucja uliczna chłopców. Doczekał jednak Soboru Trydenckiego i niestrudzenie pracował nad nawracaniem dusz łagodnością, nie groźbą, chociaż pośrednio odmówił rozgrzeszenia papieżowi w sprawie politycznej. Więc wpływ miał i to duży.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

25-go Maja. Żywot świętego Grzegorza VII, Papieża.

Spór o inwestyturę, który za Grzegorza VII sięgnął zenitu cechował prawie całe średniowiecze. Ponieważ biskupi byli też władcami terytorialnymi, toteż władcy świeccy uważali, że to oni powinni wprowadzić ich na urząd. Wybierali więc duchownych spolegliwych i często skompromitowanych. Grzegorz VII chciał położyć temu kres i wyklął Henryka IV, chociaż potem zmiękł, co przypłacił wygnaniem. Grzegorz VII był zdecydowany: składał z urzędu biskupów, wyklinał kogo trzeba i takiego by nam dzisiaj papieża trzeba. Niestety reforma gregoriańska do dziś raczej nie zawitała w Niemczech, gdzie biskupi są nadal urzędnikami państwowymi, co tłumaczy ich wysokie pobory. Każdy biskup ma również państwowy samochód służbowy z szoferem. Święty Grzegorz w grobie się przewraca, przypuszczalnie nie tylko z tego powodu.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

22-go Maja. Żywot świętej Julii, Panny i Męczenniczki.

Chyba mało kto z nas wie, że poganie krzyżowali także kobiety, jak św. Julię. Męczeństwo przyszło znienacka podczas nieprzytomności jej właściwego pana, którego była niewolnicą. To, że Konstantyn przyjął chrześcijaństwo nie oznaczało, że na Korsyce nie było pogaństwa, bo było i ukrzyżowało.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

21-go Maja. Żywot świętego Pachomiego, Pustelnika.

„Zakonnik dwóch rzeczy unikać powinien: niewiast i Biskupów”, rzekł św. Pachomiusz i nadal ma rację. Praktykował to, co posoborowie określa, jako „egoizm zbawczy”, gdyż uważał, że zbawienie samego siebie jest tak trudne, że mnich winien koncentrować się wyłącznie na nim. On się koncentrował, a do niego przybywali uczniowie, których miał pod koniec życia 1400, więc aż taki egoistyczny nie był.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

20-go Maja. Żywot świętego Bernardyna z Sieny.

Okres działalności św. Bernardyna to okres Renesansu włoskiego, owego wraz u upadkiem obyczajów, Czarną Śmiercią, osłabieniem papiestwa i przysłowiowymi książętami renesansowymi, którzy sprawili, że we Włoszech panowała permanentna wojna między miastami-państwami.
Zatem okoliczności niesprzyjające świętości, a głos słaby. Św. Bernardyn 12 lat głosił kazania po wsiach, aż trafił do miasta i zyskał sławę kaznodziei. Więc święci też się muszą uczyć.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

18-go Maja. Żywot świętego Feliksa z Kantalicio.

Chociaż o św. Feliksie z Kantalicjo (Cantalice) w naszym czasach nie słyszał prawie nikt, to był on tak popularny, że namalował go sam Rubens. Swoją „karierę” duchową zaczynał, jak wielu świętych od wypasu bydła. Praca uchodzi za upokarzającą, ale w sumie dlaczego? Piszący te słowa jeszcze tego nie próbował, ale chętnie spróbuje. Wyliczmy jej zalety:
1. Na łonie natury wśród zwierząt.
2. Nadmiar słońca i witaminy D
3. Brak złego towarzystwa lub towarzystwa w ogóle
4. Można rozmyślać medytować się i modlić się, bo poza sprowadzeniem w wprowadzeniem bydła na pastwisko ma się „wolne”.
5. Część aktywną przejmuje pies.
6. Wiele się od życia nie oczekuje, bo się mało co zna.
7. Żadne „ciężary i niedogodności życia zakonnego” nie są straszne.

Jednakże św. Feliks wstąpienia do klasztoru jako awansu społecznego nie traktował i cierpiał chociaż nie musiał. Doświadczył tzw. „drogocennej śmierci”, to jest z objawieniem Matki Boskiej i aniołów.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

16-go Maja. Żywot świętego Jana Nepomucena, Męczennika.

A dlaczego król Wacław IV podejrzewał żonę? Bo sam był rozwiązły i niewierny i miał nadzieję, że ona nie jest lepsza od niego, a dokładnie taka sama, bo jeszcze hipokrytka. Niestety pobożny małżonek współmałżonka niepobożnego straszne drażni. Sama jego obecność jest przykra, bo przypomina własną niecnotę. Królowa Zofia to przeżyła, a jej spowiednik niestety nie. Za to został świętym.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

15-go Maja. Żywot św. Zofii, Wdowy i trzech jej córek, Męczenniczek.

NIc dziwnego, ze posoborowy Kościół wyrzucił św. Zofię i jej córki męczenniczki z kalendarza, bo jest to tak wielkim zaprzeczeniem tego, co się teraz głosi, że lepiej nie mieć tego punktu odniesienia. Św. Zofia wychowała córki tak, że poniosły męczeństwo, a ona je przeżyła. Antioch zabijając córki chciał ugodzić w matkę. A ona wiedziała, że one wybrały lepszy los, bo trafiły od razu do nieba i mogą za nią orędować. A co się liczy obecnie? Rodzina i to ta żyjąca. Żeby córki za mąż wydać i to dobrze. Żeby wszyscy zdrowi byli. A tutaj nic z tego.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

14-go Maja. Żywot świętego Bonifacego, Męczennika.

Chociaż Agla i Bonifacy żyli w konkubinacie, to nie popełnili oni grzechu, za który popadli by w ekskomunikę to jest: 1. apostazję, 2. cudzołóstwo, 3. morderstwo. Dla zadośćuczynienie za grzechy i zyskanie przebaczenia, skoro spowiedzi usznej i odpukania jeszcze nie było, chcieli (a) dawać jałmużnę i (b) grzebać ciała męczenników, gdyż te uczynki miłosierdzia gładziły grzechy. Bonifacy sam został męczennikiem, a Agla nawróciła się i 15 lat spędziła na pokucie. Bardzo wzruszające i ukazujące, że nawet dla żyjących w konkubinacie nigdy nie jest za późno.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

13-go Maja. Żywot świętego Jana, Biskupa, zwanego „Milczącym.“

We pewnej sztuce Oskara Wilde’a pada zdanie: „Ona używa tak wielu słów, by powiedzieć tak mało”. I oczywiście tak jest, że każdy słowotok ma się odwrotnie proporcjonalnie do treści. Nic dziwnego, że św. Jan Biskup milczał i swoją godność zataił, bo wiedział, że jak odkryją, to go ponownie do posługi biskupiej zagonią, która przyjemna nie jest, bo trzeba mówić, politycznie manewrować i mieć wszystkich na głowie. Ciekawe jest też wyrzucanie opata przez zbuntowanych zakonników, którzy go sami sobie wybrali i przyjmowanie go na nowo. Św. Saba i św. Jan z pewnością na pustyni byli szczęśliwi, ale musieli wrócić.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

11-go Maja. Żywot św. Jana Damascena, Ojca Kościoła świętego.

Św. Jan Damasceński jest ostatnim Ojcem Wschodu, to jest tym który zebrał całą dotychczasową naukę i dodał sporo od siebie, zwłaszcza w kontekście sporu o obrazy. Pomimo pracy z kalifacie, to jest styczności ze światem polityki, najazdu Saracenów, sporu o obrazy i innych zawirowań dożył 104 lat. Więc jak Pan Bóg zechce, to wszystko na korzyść jego świętym wychodzi.

Czytaj dalej »
05. Święta w maju

10-go Maja. Żywot świętego Izydora, Oracza.

Ludzie pobożni bardzo często spotykają się z zarzutem: „Nic nie robi, tylko się modli względnie do Kościoła lata”. Kryje się za tym diabeł, który tej pobożności zazdrości, do której sam już nie jest zdolny. Mniej drażnią wyjazdy na działkę, uprawianie sportu lub leżenie na tapczanie przed telewizorem. A modlitwa, Msza wiadomo, to nieróbstwo. Okazuje się jednak, że ludzie, którzy się regularnie modlą i to nawet dużo, jak św. Izydor, są w pracy także z przyczyn naturalnych bardziej wydajni, bo ją po prostu lepiej wykonują, mniej marnują czasu i są bardziej ekonomiczni. Od lat 1990-tych wiemy, że medytacja, to jest rozmyślanie, bardzo aktywuje części mózgu odpowiedzialne za czynności poznawcza oraz za samodyscyplinę. Niektórym i aniołowie dosłownie pomagają, ale modlitwa ma także bardzo pozytywne działanie naturalne, co dotyczy nawet modlitw najprostszych i najbardziej „mechanicznych”. Każdy kiedyś dochodzi przynajmniej do rozmyślania nad tym, co mówi lub myśli, a to już pierwszy krok wzrostu.

Czytaj dalej »
[the_ad id="99657"]

You cannot copy content of this page

en_USEnglish