„Demistyfikacja” cudownych wydarzeń
Trudno się dziwić, że gdy modernizm osiągnął pełną dojrzałość w połowie XX wieku na rosnący Ruch Liturgiczny duży wpływ miało założenie jego zwolenników, że wszystko, co dzieje się na tym świecie, musi mają naturalne wyjaśnienie. Przecież deklarowanym celem Komisji Ekspertów powołanej przez Piusa XII było „zharmonizowanie sprawdzonych tradycji z nowymi wymogami czasów”.[1] i ustanowienie tej ponownej oceny „na podstawach historyczno-krytycznych”.[2]
Przyznając to, Komisja ujawniła swoją akceptację dla tak zwanej metody „historyczno-krytycznej” modernistów, która stanowiła wygodną przykrywkę dla tych, którzy zaprzeczali prawdziwości cudów lub przynajmniej kwestionowali ją. Dla nich cuda były jedynie wytworem ludzkiej wyobraźni i należało je albo „demistyfikować”, albo wyeliminować. W rezultacie kalendarz zostałby w miarę możliwości oczyszczony ze świąt upamiętniających cudowne wydarzenia.
Wpływ modernizmu
Doskonałym przykładem wpływowej postaci, która przyjęła metodę „historyczno-krytyczną”, był ks. Hartmann Grisar (1845-1932), niemiecki jezuita, archeolog i profesor historii Kościoła na Uniwersytecie w Innsbrucku.
Według ks. Martin Garcíi, Przełożonego Generalnego Zakonu Jezuitów w latach 1892-1906, ks. Grisar
„często wypowiadał się przeciwko wielu rzymskim tradycjom dotyczących świętych i relikwii, nazywając je… legendami nieuczonych zakrystianów i bezpodstawnymi bajkami wymyślonymi w średniowieczu i przekazywanymi przez naiwnych ludzi, a później przez pobożnych pisarzy pozbawionych wyczucia historii”.[3]

cud Świętego Domku jako bajkę
W 1900 roku ks. Grisar wygłosił wykład na V Międzynarodowym Kongresie Uczonych Katolickich w Monachium. W swoim przemówieniu, które było szeroko relacjonowane wśród szerokiego grona czytelników, wezwał „pisarzy katolickich wybitnych w nauce i badaniach krytycznych”, aby uwolnili Kościół od niektórych tradycji dotyczących cudownych wydarzeń, wspominając w szczególności o przeniesieniu Domku Świętej Rodziny w Nazarecie na Loreto.[4]
Cicha sugestia była taka, że Kościół polecając święte miejsca i wydarzenia w celu oddania czci wiernym, czynił to bez korzystania z wiedzy naukowej lub krytycznych badań w celu zbadania autentyczności ich cudownej natury.
Zawoalowane oskarżenie, że wierni zostali oszukani kłamstwami i oszustwami (postawa typowo protestancka), jest nie tylko oszczerstwem, ale też łatwo je obalić dowodami historii – i to nigdy bardziej, jak zobaczymy później, niż w przypadku Święty Domku Loreto.
Obecny na Kongresie inny jezuicki historyk poinformował, że prezentacja została przeprowadzona z „pewnym sarkazmem i nonszalancją”, co wywołało kpiny z kultu relikwii, „ku wielkiej radości protestantów, którzy już zaczynają piać z radości w swoich gazetach.”[5]
Papież Pius X zdemaskował taką taktykę, typową dla modernistów:
„Jeśli piszą historię, to po to, by szukać z ciekawością i publikować otwarcie, pod pretekstem mówienia całej prawdy i z pewnego rodzaju źle skrywaną satysfakcją, wszystko, co wydaje im się plamą na historii Kościoła. Pod wpływem pewnych zasad apriorycznych niszczą, jak tylko mogą, pobożne tradycje ludu i wyśmiewają niektóre, wielce czcigodne relikwie ze starożytności”.[6]
Niestety, te antykatolickie idee stopniowo zyskiwały – ku protestanckim zachwytom – akceptację wśród wielu duchownych i hierarchii, którzy uważali wiarę w cuda za pobożny mit, nie do utrzymania w czasach nowożytnych.
Modernistyczne korzenie reformy z 1960 r.
To wyjaśnia, dlaczego fanatycy z Komisji Liturgicznej z 1960 r., zarażeni tym samym uwłaczającym duchem wczesnych modernistów, usunęli tak wiele świąt celebrujących cuda jako „niehistoryczne”. Widzimy zatem motyw zniesienia święta Przeniesienia Świętego Domku przez reformatorów, którzy uznali za istotne zaspokojenie potrzeb „nowoczesnego człowieka” (od którego, ich zdaniem, nie można było oczekiwać wiary w cuda).
Ponieważ jednak taki sceptycyzm nie był wówczas reprezentatywny dla ogółu wiernych katolików, można go było narzucić jedynie siłą od góry do dołu – stąd totalitarny charakter późniejszych reform liturgicznych.

[1] Święta Kongregacja Obrzędów, Memoria sulla riforma liturgica, 1948, n. 14.
[2] Tamże, N. 16.
[3] Apud David G. Schultenover, “Luis Martín García, the Jesuit General of the Modernist Crisis (1892-1906): On Historic Criticism,” Catholic Historical Review 89, n. 3, 2003, pp. 445-446.
[4] Alexander MacDonald, The Holy House of Loreto: a Critical Study of Documents and Traditions, New York: Christian Press Association, 1912, p. 324. The Rt. Rev. Alexander MacDonald D.D. was Bishop of Victoria, B.C., Canada.
[5] Schultenover, „Luis Martín García”, s. 453–454.
[6] Pascendi, 1907, § 43.

Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.