Każdy, kto długo wynajmował lub często przeprowadzał się, wie, jakim szczęściem jest pierwsze własne mieszkanie. Dlatego określenie stopni szczęścia „mieszkaniem” jest jak najbardziej odpowiednie. Oznaczo to ustanie ruchu, punkt docelowy i szczęście.
Artykuł 2
CZY STOPNIE SZCZĘŚCIA POWINNY BYĆ NAZWANE „MIESZKANIAMI”?
Zdaje się, że stopnie szczęścia nie powinny być nazwane „mieszkaniami”, bo:
1. Ze swojej treści szczęście wyraża nagrodę. Lecz „mieszkanie” nie wyraża czegoś, co by należało do nagrody. A więc [Pismo św.] nie powinno różnych stopni szczęścia nazywać „mieszkaniami”
2. „Mieszkanie” oznacza chyba miejsce. Lecz miejsce, które będzie uszczęśliwiać świętych, nie jest cielesne, ale duchowe, a jest nim Bóg, który jest jeden. A więc i mieszkanie jest tylko jedno. Z czego wynika, że różne stopnie szczęścia nie powinny być przez [Pismo św.] nazwane mieszkaniami.
3. Jak w niebie będą ludzie o różnych zasługach, tak obecnie są w czyśćcu ludzie o różnych zasługach i byli w otchłani ojców starotestamentowych. Lecz w czyśćcu i w otchłani nie wyodrębnia się mieszkań. A więc i w niebie nie powinno się ich wyodrębniać.
Wbrew temu:
1. Są słowa Pańskie[1]: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele”. Augustyn[2] wyjaśnia, że chodzi tu o różne wielkości zasług.
2. W każdej społeczności istnieje uporządkowana odrębność mieszkań. Otóż Apokalipsa[3]* przyrównuje niebieską ojczyznę do społeczności. Trzeba więc wyodrębnić w niej różne mieszkania według różnych stopni szczęścia.
Odpowiedź: Ruch miejscowy ma pierwszeństwo nad wszystkimi innymi ruchami. Zdaniem Filozofa[4], nazwy: „ruch”, „odległość” i wszystkie im podobne wywodzą się od ruchu miejscowego i przechodzą na wszystkie inne ruchy. Kresem zaś ruchu miejscowego jest jakieś miejsce, do którego, gdy coś dotrze, pozostaje w nim, spoczywając; w nim też bywa zachowywane. I dlatego w każdym ruchu samo to spocznienie po dojściu do kresu ruchu zwiemy: „umieszczenie” lub „mieszkanie”.
A ponieważ nazwę 'ruch’ przenosi się nawet na czynność pożądania i woli, dlatego także samo osiągnięcie kresu ruchu pożądania i woli zwie się mieszkaniem lub umieszczeniem w kresie. Stąd to różne stopnie osiągnięcia ostatecznego kresu zwą się „różnymi mieszkaniami”. W ten sposób jedność „domu” odpowiada powszechności szczęścia, które jest ze strony przedmiotu, zaś wielość „mieszkań” odpowiada tej różnicy, jaka istnieje w szczęściu ze strony zbawionych.
Podobnie jest w rzeczach naturalnych: widzimy, że do tego samego miejsca znajdującego się w górze dążą wszystkie ciała lekkie, lecz każde dociera doń tym bliżej, im jest lżejsze: i w ten sposób mają różne mieszkania zależnie od różnicy w lekkości.
Na 1. Ze swojej treści mieszkanie wyraża kres i dopiero w następstwie wyraża nagrodę, która jest kresem zasługi.
Na 2. Wprawdzie miejsce duchowe jest jedno, to jednak różne są stopnie zbliżania się do owego miejsca. I zależnie od tego ustanowiono różne mieszkania.
Na 3. Ci, którzy byli w otchłani i obecnie są w czyśćcu, nie doszli jeszcze do swojego kresu. I dlatego w czyśćcu lub w otchłani mieszkań się nie wyodrębnia, a tylko w niebie i w piekle, gdzie jest kres dobrych i złych.
[1] J 14, 2.
[2] In Joan. 14, 2, tr. 67: PL 35, 1812.
[3] Ap 21.
[4] 8 Phys. 9 nr 3: 265bl7.

Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!

















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.