Tradycja i Wiara

Św. Piotr Damiani, Księga Gomory, 13. Sodomia jak trąd.

O wzajemnych spowiedziach sodomitów ciąg dalszy.

Utrzymywanie obecności w internecie kosztuje. Nic nie jest darmowe, lecz opłacane przez kogoś innego. Czytasz ten post za darmo, ponieważ inni za niego płacą. Rozważ subskrypcję lub jednorazowy datek dla twórców. Wśród pierwszych pięciu dawców co miesiąc rozlosujemy kody rabatowe na subskrypcję lub produkty z naszego sklepika. Zwycięzca zostanie ogłoszony na stronie. Bóg zapłać!

Posłuchaj
()

Sodomia jest jak trąd

Nakazem prawa jest, aby ten, kto pokryje się trądem, pokazał się kapłanom[1]. Raczej jednak trędowatemu niż kapłanowi pokazuje się nieczysty, gdy nieczystemu zwierza wspólny nikczemny uczynek. Jeśli zaś spowiedź jest ujawnieniem, co ujawnia? – dopytuję.

Co staje się jawnym, jeśli znane jest słuchaczowi? Jakim prawem nazywa się to spowiedzią, skoro wyznający niczego nie ujawnia, czego by słuchacz już pierwej nie wiedział?

A ten, kogo trzyma zespalająca więź popełnionej niegodziwości, mocą jakiego przepisu, w ramach jakiego prawa (qua lege, quo iure), mógłby drugiego związać lub uwolnić?

Na próżno bowiem próbuje drugiego rozwiązać ktoś, kto sam tkwi w więzach. Kto zaś dla ślepego chce stać się przewodnikiem w wędrówce, musi sam widzieć, aby dla podążającego za nim nie stać się sprawcą upadku w przepaść, jak powiada głos Prawdy: „Jeśli ślepiec ślepca wiedzie, obydwaj wpadną w dół”[2].

I znowuż: „A cóż widzisz źdźbło w oku brata twego, a belki, która jest w oku twoim, nie baczysz? Obłudniku, wyrzuć pierwej belkę z oka twego, a tedy przejrzysz, abyś wyjął źdźbło z oka brata twego”[3].

Te ewangeliczne świadectwa jak najjawniej oznajmiają, że przygnieciony mrokiem swego przestępstwa daremnie drugiego waży się przywołać do światła pokuty.

Kiedy drugiego, ponad swoje siły, błądzeniem nie boi się zgubić, razem z tym, kto za nim podąża, nie ujdzie dołu natychmiastowej zguby.

Teraz wszelako schodzę się z tobą twarzą w twarz, człowieku cielesny. Czy wzdragasz się z wyznaniem siłami duchowymi tego, coś popełnił, bo obawiasz się złożenia ze stopnia duchownego?

O ileż pożyteczniej było w obliczu ludzi doznać przejściowego wstydu, niż przed trybunałem górnego Sędziego podlegać pomście wiecznej!


[1] Por. Kpł 13 i Łk 17,14.

[2] Mt 5,14.

[3] Łk 6,41-42.

Spodobało się? Wspieraj nas!

Kartą, paypalem lub bezpośrednim przelewem.

Datki

Jak podobał Ci się ten wpis?

Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!

Średnia ocena / 5. Policzone głosy:

Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!

Jeśli podobał Ci się ten wpis ...

Obserwuj nas na mediach społecznościowych!

Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp
Email

Translate

Ostatnie wpisy

Popularne

FSSPX: Święcenia biskupów lub "stanu wyższej konieczności nie ma".
Infovaticana: Formuła Tucho nie pociąga za sobą skutków prawnych.
Oj, Schneider, Schneider lub o lawiranctwie. (1 z 2)  Kwestia intencji.
"Boże, oni wszyscy to wiedzą" lub jeszcze raz o rezygnacji Benedykta XVI.
Oj, Schneider, Schneider lub o lawiranctwie. (2 z 2) Kwestia ważności.
Czy ks. Dariusz Olewiński - "Katolicki teolog odpowiada" - jest rzeczywiście kapłanem archidiecezji wiedeńskiej?

Nasz youtube

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Nasze Produkty

Datki

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Odwiedź nas na:

Św. Piotr Damiani, Księga Gomory, 13. Sodomia jak trąd.

You cannot copy content of this page

en_USEnglish