
Ewangelia na 7. Niedzielę po Pięćdziesiątnicy
Mt 7, 15-21 Onego czasu rzekł Jezus uczniom swoim: «Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy do was przychodzą w odzieniu owczym, a wewnątrz są wilki drapieżne. Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają z ciernia winne jagody albo z ostu figi? Tak wszelkie drzewo dobre owoce dobre rodzi, a złe drzewo owoce złe rodzi. Nie może drzewo dobre złych owoców rodzić, ani też drzewo złe dobrych owoców rodzić. Wszelkie drzewo, które nie rodzi owocu dobrego będzie wycięte i w ogień wrzucone. Tak więc po owocach poznacie ich. Nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie! — wejdzie do Królestwa Niebieskiego. Ale kto wypełnia wolę Ojca mego, który jest w niebiesiech, ten wejdzie do Królestwa Niebieskiego».
Homilia księdza Jakuba Wujka TJ
Ale już obaczmy znaki, po których te fałszywe uczyciele poznawać mamy. Pierwszy znak jest: którzy przychodzą, sami się wdzierają na urząd kaznodziejski, nie będąc urzędownie posani, aby jeno nazbierali uczniów i zawiedli ze sobą. Nie słałem ich, mówi Pan, a oni bieżeli, nie mówiłem do nich, a oni prorokowali. Pan Chrystus posłał apostoły swoje i dał im moc, aby drugie takoż posłali na urząd kapłański, albo kaznodziejski. Jako mnie, prawi, Ojciec posłał, tak i ja was ślę. Posłał Paweł Tymoteusza i Tytusa, Tymoteusz zasię drugie, i także jedni drugie aż do nas. Otóż, którzy od tego porządku odstąpili, ci nie są posłani. Jako on starożytny doktor Ireneusz pięknie a prawdziwie mówi: iż tych tylko kapłanów kościelnych słuchać mamy, którzy porządnie idą od apostołów. A insze, które od tej porządnej sukcesji albo posyłania odstępują, kędy się kiedykolwiek zgromadzają, mamy mieć za podejrzane, albo za heretyki, albo jako odszczepieńce. Jakoż tedy śmieją kazać heretycy, nie będąc posłani? Bo jeśli rzeką, iż są od zboru posłani, odpowiedz im, żeć nie zborowi, ale apostołom i ich namiestnikom dał moc Pan Bóg posyłania kaznodziejów. Nie zbór ci posłał Tymoteusza, ale Paweł, nie zbór ordynował po miejscach kapłany, ale Tymoteusz. A jeślić powiedzą, że je posłał drugi ich minister, tedy spytaj dalej, kto zaś ministra posłał, albo kto dał mu moc posyłania? Albowiem jawna jest rzecz, że ani swego posyłania i swojej sukcesji wyższej wywieść nie mogą, jeno od Marcina Lutra, który, będąc prostym mnichem, nie miał nigdy mocy posyłania drugich, chyba tylko fałszywych proroków. Bo iż Luter był fałszywym prorokiem, nie tylko się z tego pokazuje, że pisma fałszywie wykładał i naciągał na wymysły swoje, ale i stąd, że proroctwa jego wszystkie prawie się na opak spełniły. Prorokował on kiedyś o sobie temi słowy, które i na sowim grobie napisać kazał: Pestis eram vivens, moriens ero mors tua, papa, to jest: byłem za żywota zarazą (co jest szczera prawda, bo niezliczonych ludzi zaraził swą jadowitą a przeklętą nauką), a po śmierci, papieżu, będę twoją śmiercią. Temi tedy słowy prorokował, że wszystko papiestwo skoro po śmierci jego i z papieżem zginąć miało. Aleć skłamał, chwała Panu Bogu, gębą swoją i światu jawnie pokazał, że jest prorokiem fałszywym, albowiem nie tylko papiestwo po śmierci jego nie ustało, ale owszem wielu się luteranów obaczyło i do starożytnej wiary nawróciło, i owszem sam Luter i z swa nauką niemal zginął, bo uczniowie jego, jeszcze za żywota odstawszy od niego, do Zwingliusza, do Kalwina, do Serweta, do nowochrzczeńców przystali, że już teraz szczerych luteranów bardzo mało najdziesz.
Wtóry znak jest fałszywych proroków, iż oni idą do nas. Nie pójdą heretycy do turków, do tatarów, albo do pogan, aby ich nawracać, ale cisną się do nas, do wiernych chrześcijanin, którzyśmy już dawno w Pan Chrystusa uwierzyli i dawno przyjęli ewangelię prawdy. Jako i wilcy nie pójdą na puszczę, gdzie nic nie nasz, ale tam, gdzie owce zgromadzone czują, a jako szarańcza nie padnie na piasku, albo na roli pustej, ale tam, gdzie najlepszy urodzaj, aby splugawiła i wyjadła, i spustoszyła wszystko, takci i heretycy nie pójdą do pogan, ale tam, gdzie najlepiej stoi chrześcijaństwo; tam oni pójdą, jako muchy na miód, aby splugawili, wyniszczyli, wytracili wszystko dobre w Kościele chrześcijańskim. Chcą wrzekomo Kościół reformować, chcą odmieniać i wyczyszczać wszystko, aż nic nie zostanie. A toć jest wielki znak fałszywych proroków, iż nie my wszyli od nich, ale oni od nas, i skoro się z owiec przewierzgnęli w wili, zasię idą do nas, do owieczek Pana Chrystusowych, aby nas psowali.
Modlitwa
Módlmy się. O Boże, Opatrzność Twoja nie myli się nigdy w zarządzeniach swoich! Usilnie więc Ciebie błagamy, abyś usunął od nas co szkodliwe i udzielił nam wszystkiego, co pożyteczne. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.