
Św. Wawrzyniec lub zapach skwierczącego mięsa
Męczeństwo św. Wawrzyńca z Meisnerem, Burke’em i Stricklandem w tle.

Męczeństwo św. Wawrzyńca z Meisnerem, Burke’em i Stricklandem w tle.

System teologiczny św. Bonawentury, oparty na św. Augustynie i mniej na Arystotelesie, bywa często przedstawiany jako alternatywa do św. Tomasza.

Post i umartwienia służą poznaniu woli Bożej. Tak w przypadku św. Prokopa, jak i w naszym.

Św. Jan Gwalbert był żołnierzem i przebaczył nie ze słabości czy tchórzostwa, ale „dla miłości Chrystusa”.

Św. Piotr Fourier chodził po grzeszników do karczmy lub nachodził ich w domu, by się nawrócili. Niejeden pomyślał: „Pójdę do kościoła, bo przyjdzie po mnie”.

Chociaż rodzice wykosztowali się na wykształcenie św. Jana z Dukli ten początkowo został pustelnikiem, a następnie kilka razy zmieniał zakon i regułę.

Mąż św. Elżbiety Portugalskiej miał za żonę świętą, a mimo to ją zdradzał i miał nieślubne dzieci, o które ona się troszczyła. Została skazana na wygnanie, a mimo to zapobiegła wojnie domowej. A nam źle i źle.

Św. Godolewa powinna być patronką wszystkich żon, które mają ciężkie życie z mężem i z jego rodziną. Mąż znienawidził jej od chwili ślubu, kazał ją głodzić i w końcu zamordować. Jednak pod koniec życia nawrócił się u jej grobu, a i jego niewidoma córka odzyskała wzrok. Trzeba więc myśleć długoterminowo, bo nie wiemy, na co się nasze obecne cierpienie jeszcze przyda.

Św. Ulrich, bo tak po niemiecku brzmi jego imię, marzył o życiu duchownego biskupa, a żył w czasach, w których trzeba było dosłownie mieczem robić. Czy czekał na cud Niepokalanego Serca? Nie, kobietom kazał się modlić, a mężczyzną walczyć, a bitwa była długa, krwawa i zwycięska.

św. Otton zanim ruszył do Niemiec studiował w Polsce, gdzie uczył się pobożności. Pocieszające, że nawet na początku XII wieku Polska miała taką reputację.

Kazania Brewiarza Trydenckiego na święto Przenajdroższej Krwi Jezusa Chrystusa.

Gdyby Apostołowie słuchali posoborowia, to chrześcijaństwo, zakładając historyczną egzystencję Chrystusa, nigdy by nie powstało ani by się nie rozpowszechniło. Dlaczego? Bo wszyscy, pomijając św. Jana byli żonaci, niektórzy też dzieciaci, jak św. Piotr. I co zrobili? Opuścili rodzinę. Zbrodnia. Porzucili żony, dzieci, obowiązki małżeńskie i na żebranych chlebie głosili Ewangelię. Niepodobna! Św. Piotr miał przynajmniej jedną córkę i tak została świętą. Słusznie stwierdził Książę Apostołów, że ta choroba pochodzi od Boga i uniemożliwia córce ewentualne grzeszenie. Uzdrowił ją raz, a po jego śmierci ponownie została uzdrowiona. I tak niekiedy choroby przyczynia się więcej do cnoty niż zdrowie, bo jak ciało jurne, to i durne.

Św. Ferdynand całe życie strawił na wojnie z muzułmanami, tj. Maurami wyzwalając z ich władania Hiszpanię. Nie prowadził „dialogu międzyreligijnego w duchu Abu Zabi”.

Dwunastoletni św. Cyryl został wyrzucony z domu przez ojca, nie za niecnotę, ale za pobożność. Wkrótce poniósł też męczeństwo ku zbudowaniu innych. Śmierć w młodości i w stanie łaski jest rzeczywiście dobrodziejstwem, bo człowiek męczy się krócej i ma mniej szans i czasu na grzeszenie.

Św. German przeżył otrucie przez własną matkę jeszcze w łonie i przez własną ciotkę, gdy już z łona wyszedł. Żył w czasach rozpasanych zbrodni rodzinnych i namiętności i nie tylko zachował cnotę, ale innych jeszcze nawracał i uzdrawiał. A my narzekamy, że nam ciężko i źle.

„Plusy ujemne” stanów mistycznych, to jest oczyszczenia, których doświadczała św. Magdalena da Pazzis mogą skutecznie zniechęcić do drogi mistycznej. Cierpiała na bulimię, bicie przez złe duchy, napady myśli samobójczych i czynów, dręczenia i osaczenia i chwilowe opętanie, tak iż nie miała władzy nad swoim ciałem. Ponadto jej współsiostry uważały ją za histeryczkę i symulantkę. Doświadczała także ekstaz, zachwytów i wiedzy wlanej, ale próby były straszne. To informacja na wypadek, gdyby ktoś myślał, że w zakonie kontemplacyjnym to się ma spokój.

Św. Filip Neri zaczął swoją działalność, gdy Kościół był w opłakanym stanie: renesansowi papieże, Sacco di Roma, prostytucja uliczna chłopców. Doczekał jednak Soboru Trydenckiego i niestrudzenie pracował nad nawracaniem dusz łagodnością, nie groźbą, chociaż pośrednio odmówił rozgrzeszenia papieżowi w sprawie politycznej. Więc wpływ miał i to duży.

Spór o inwestyturę, który za Grzegorza VII sięgnął zenitu cechował prawie całe średniowiecze. Ponieważ biskupi byli też władcami terytorialnymi, toteż władcy świeccy uważali, że to oni powinni wprowadzić ich na urząd. Wybierali więc duchownych spolegliwych i często skompromitowanych. Grzegorz VII chciał położyć temu kres i wyklął Henryka IV, chociaż potem zmiękł, co przypłacił wygnaniem. Grzegorz VII był zdecydowany: składał z urzędu biskupów, wyklinał kogo trzeba i takiego by nam dzisiaj papieża trzeba. Niestety reforma gregoriańska do dziś raczej nie zawitała w Niemczech, gdzie biskupi są nadal urzędnikami państwowymi, co tłumaczy ich wysokie pobory. Każdy biskup ma również państwowy samochód służbowy z szoferem. Święty Grzegorz w grobie się przewraca, przypuszczalnie nie tylko z tego powodu.

Co robi Matka Boska? Wspomaga. Kogo? Wiernych. Kiedy? Kiedy sami coś robią zamiast leżeć do góry brzuchem czekając na „Triumf Niepokalanego Serca”. Taka jest nauka katolicka, bo taka jest nauka o wspieraniu natury przez łaskę. Sama łaska niczego nie zrobi, ani Matka Boska też nie. Wspomaga, nie wyręcza.

I jak tu wierzyć w ekumenizm, skoro św. Andrzej Bobola został zamęczony i to jak okrutnie przez prawosławnych Kozaków. Niestety ciało złożone na warszawskim Mokotowie jakoś na tamtejszych jezuitów nie promieniuje. Święci też mają ograniczone pole działania, gdy w grę wchodzi wolność ludzka.

Chyba mało kto z nas wie, że poganie krzyżowali także kobiety, jak św. Julię. Męczeństwo przyszło znienacka podczas nieprzytomności jej właściwego pana, którego była niewolnicą. To, że Konstantyn przyjął chrześcijaństwo nie oznaczało, że na Korsyce nie było pogaństwa, bo było i ukrzyżowało.

Chyba mało kto z nas wie, że poganie krzyżowali także kobiety, jak św. Julię. Męczeństwo przyszło znienacka podczas nieprzytomności jej właściwego pana, którego była niewolnicą. To, że Konstantyn przyjął chrześcijaństwo nie oznaczało, że na Korsyce nie było pogaństwa, bo było i ukrzyżowało.

„Zakonnik dwóch rzeczy unikać powinien: niewiast i Biskupów”, rzekł św. Pachomiusz i nadal ma rację. Praktykował to, co posoborowie określa, jako „egoizm zbawczy”, gdyż uważał, że zbawienie samego siebie jest tak trudne, że mnich winien koncentrować się wyłącznie na nim. On się koncentrował, a do niego przybywali uczniowie, których miał pod koniec życia 1400, więc aż taki egoistyczny nie był.

Okres działalności św. Bernardyna to okres Renesansu włoskiego, owego wraz u upadkiem obyczajów, Czarną Śmiercią, osłabieniem papiestwa i przysłowiowymi książętami renesansowymi, którzy sprawili, że we Włoszech panowała permanentna wojna między miastami-państwami.
Zatem okoliczności niesprzyjające świętości, a głos słaby. Św. Bernardyn 12 lat głosił kazania po wsiach, aż trafił do miasta i zyskał sławę kaznodziei. Więc święci też się muszą uczyć.
You cannot copy content of this page
You must be logged in to post a comment.