
11-go Czerwca. Żywot świętego Barnaby, Apostoła.
Św. Barnaba, choć nawrócił się wcześniej, całe życie był niejako w cieniu św. Pawła, a potem Ewangelisty św. Marka. Ale nie przeszkadzało mu to, jak nie przeszkadza drużbie prowadzenie pana młodego.

Św. Barnaba, choć nawrócił się wcześniej, całe życie był niejako w cieniu św. Pawła, a potem Ewangelisty św. Marka. Ale nie przeszkadzało mu to, jak nie przeszkadza drużbie prowadzenie pana młodego.

Św. Małgorzata uciekła wraz ze swoim bratem do Szkocji unikając w ten sposób zamordowania. Wyszła z Malkolma przypuszczalnie nie z romantycznej miłości, ale z obowiązku. Męża stopniowo nawróciła, urodziła sześcioro dzieci i podniosła duchowo i cywilizacyjnie cały naród. Więc „kobiety na stanowisku” z Bożą pomocą potrafią niejedno. Cechą postępu duchowego jest dostrzeganie w sobie coraz więcej błędów, co tłumaczy, że św. Małgorzata napominała swojego spowiednika, by był dla nie surowszy. W przeciwieństwie do wielu innych kobiet św. Małgorzata nie winiła wszystkich naokoło, ale błędów szukała u siebie.

Prześladowca zastosował wobec braci męczenników zasadę „dziel i rządź”, chcąc ich skłócić i przynajmniej jednego pozyskać. A tymczasem anioł objawiał jednemu, co się z drugim dzieje. Są więc kanały komunikacji, które w wyjątkowych wypadkach są uruchamiane.

Dowiadujemy się, że św. Medard wprowadził rodzaj anty-wyborów miss. Wybierana była dziewica najbardziej obyczajna, przy czy oceniana była nie tylko ona sama, ale ich jej rodzina. Z pewnością tego rodzaju wybory wpłynęły na „umoralnienie niewiast”, bo młode kobiety chcą się podobać. I jeśli w danej społeczności obowiązuje ideał cnotliwej mniszki, to się do tego stosują, a jeśli nastoletniej prostytutki, to stosują się do tego. Zmieńmy obyczaje, a zmienią się kobiety.

„Gdym szukał łaciny, znalazłem zbawienie”, rzekł pochodzący z heretyckiej rodziny Jan Zamoyski, którzy przeszedł na katolicyzm. I oczywiście, że tak jest. To, co narodowe jest zawsze partykularne, a łacina jest uniwersalnym językiem uniwersalnego Kościoła.

Św. Paweł wcześnie zaczął karierę kościelną, aby znieść trudy swojej posługi, która polegała na ciągłym ukrywaniu się, interweniowaniu i awanturowaniu się. A czy był on tylko przywiązany do swojego stołka? Nie, był przywiązany do prawowierności, bo ariański biskup szerzył poglądy ariańskie, a katolicki katolickie. Niekiedy posadza służy też sprawie, a nie jest tylko celem samym w sobie. Zginął uduszony swoją kapłańską stułą, co dobrze o nim i jego kapłaństwie świadczy. Jeśli biskup w czasach ariańskich nie był prześladowany i wypędzany, to znaczy, że był heretykiem.

Św. Norbert chciał przed nawróceniem wszystko pogodzić, bo dał się wyświęcić na subdiakona, co go teoretycznie obligowało do celibatu, ale wiódł wesołe i świeckie życie. Czy celibatu wtedy przestrzegał nie wiemy, może interpretował to tak, jak wielu „że nie może się żenić, a wszystko inne, owszem”. Nawrócił się z założył zakon trwający do dziś i być może powinien być patronem wszystkich, którzy chcą żyć religijnie „tak trochę, bez przesady, na państwowy etc”. Niestety tak się nie da.

Św. Franciszek Caracciolo dopiero wyzdrowiawszy z śmiertelnej choroby pomyślał i kapłaństwie. Bywa i tak.

Chociaż św. Bonifacy był z pochodzenia Brytyjczykiem, to organizację kościelną ustanowił z niemieckim porządkiem i z niemiecką precyzją. Sprowadził całą swoją świętą rodzinę, bo taką miał. Poniósł śmierć z rąk Fryzyjczyków z Północy, bo nie wszystkie szczepy germańskie były chrześcijaństwu przychylne,

Dlaczego kiedyś kazania były lepsze? Bo księża mieli lepszy brewiarz. Czym skorupka rano na matutinach nasiąknie, tym w kazaniu trąci. Przeczytajmy czytania drugiego i trzeciego nokturnu Trydenckiego Brewiarza, a stwierdzimy co straciliśmy.

Start w życie miała św. Klotylda nie najlepszy, bo jej wuj wymordował jej ojca, matkę i dwóch braci. Pragnęła zostać zakonnicą, ale wyszła za poganina, który dzięki jej nawrócił siebie i Francję względnie Franków. Można też było pytać: „Co ten Pan Bóg sobie myślał?”, bo pierwsze ochrzczone dziecko umarło, drugie po chrzcie było bliskie śmierci, więc Chlodwig myślał, że to wszystko przez chrzest. Było więc trudno, wolno i mozolnie i żaden „Triumf Niepokalanego Serca” nie nastąpił. I dlaczego te piękne chrześcijanki wychodziły za tym dzikich pogan w skórach? Właśnie po to, żeby ich nawrócić i zyskać zasługi przed Bogiem i po to, by nie jedna zamężna katoliczka mogła się z nimi utożsamić i do nich o wspomożenie modlić. Wybór świętych żon z ciężkimi mężami jest i to spory.

Już w sumie określenie „Boże Ciało” jest paradoksalne, bo jak Bóg może mieć Ciało? Nie ciało kosmosu, jak mówią panteiści, ale Ciało Eucharystyczne, które raz do roku wychodzi do ludzi. Kiedyś przy prawdziwych epidemiach i pandemiach chodzono z procesją, żeby leczyć, a teraz będzie zakazana.

Dla pierwszych chrześcijan pytanie nie brzmiało: „Czy ludzie uznają mnie za dewotkę, bo zrobię znak krzyża przed jedzeniem w restauracji?” tylko „Czy zniosę tortury czy też pod ich wpływem zaprę się Chrystusa?” Św. Blandyna, choć słaba i chorowita, zniosła i się nie zaparła.

To prawda, co mawiał błog. Jakub Strzemię „na sobie wpierw wyprawując rzemiosło duszne, którego później miał doświadczać na innych.” A ponieważ my sami zwykle nie chcemy, bo Pan Bóg „wyprawuje” za nas, byśmy rozumieli, o czym mówimy i byli zdolni do empatii.
You cannot copy content of this page
You must be logged in to post a comment.