Proprium missae – In Nativitate Sancti Joannis Baptistae – Narodzenie Świętego Jana Chrzciciela
INTROITUS Isa 49:1; 49:2 De ventre matris meæ vocávit me Dóminus in nómine meo: et pósuit os meum ut gládium acútum: sub teguménto manus suæ
INTROITUS Isa 49:1; 49:2 De ventre matris meæ vocávit me Dóminus in nómine meo: et pósuit os meum ut gládium acútum: sub teguménto manus suæ

Św. Marianna „Na podstępach szatańskich sama się znała i innych z nich wyswobadzała.” A jak? Nie tylko radę, ale najwidoczniej miała władzę nad demonami bez zezwolenia biskupa na piśmie. Demony dręczył ją tak długo, że z czasem zyskała nad nimi władzę i przewagę. Pan Bóg jest sprawiedliwy i nic nie dzieje się na próżno.

Żywot św. Paulina z Noli staje się tym bardziej heroiczny im dłużej święty żyje. Zaczął jako bardzo porządny żonaty poganin, skończył jako święty biskup, który sam sprzedał się w niewolę u Wandalów, by ocalić syna wdowy. Chociaż był wśród wrogów, to był dla nich tak łagodny i uprzejmy, że Wandalowie zezwolili jemu i wszystkim mieszkańcom Noli na powrót. A można by myśleć, że stracił wszystko z biskupią godnością włącznie.

Św. Alojzy Gonzaga był wielkim rozczarowaniem dla swojej własnej rodziny, gdyż zachowywał się tak, jakby gardził ich stylem życia, co też rzeczywiście czynił. I nawet drogi kariery kościelnej nie obrał, tylko wstąpił do takiego zakonu, gdzie było to wykluczonej. Wcześnie osiągnął doskonałość i zmarł mając jedynie 23 lata.

Św. Sylweriusz był synem papieża św. Hormidasa i sam wpadł pod koła polityki kościelnej cesarzowej Teodory. Feministki, które uważają, że w dawnych czasach kobiety nie miały nic do powiedzenia najwyraźniej nie znają historii Bizancjum, gdzie cesarzowe rządziły, spiskowały i intrygowały jak chciały, bo ich własny małżonek się im nie sprzeciwiał. Kościół zyskał przez to sporo męczenników, więc na coś się też przydały.

A skąd kapłani pogańscy wiedzieli o Gerwazym i Protazym, którzy byli od 10 lat w domu zamknięci? Od demonów, bo im przeszkadzali.

Życie św. Wawrzyńca było rzeczywiście koszmarem niejednej pani domu, bo on, jako kucharz i brat zakonny, rzeczywiście cały dzień stał przy garach. Przy tym praktykował bogomyślność, by wyćwiczył się tak, że wszystko przypominało mu Boga i treści wiary. Można? Można.

Żywot św. Franciszka Regis jest tak wzruszający, że trudno go streszczać. Heretycy nawracali się dlatego, ponieważ widzieli jak ciężki żywot wiedzie, w przeciwieństwie do kalwińskich kaznodziejów. I tak jest reguła: im dalej od świata, tym bliżej Boga.

Dlaczego kiedyś kazania były lepsze? Bo księża mieli lepszy brewiarz. Czym skorupka rano na matutinach nasiąknie, tym w kazaniu trąci. Przeczytajmy czytania drugiego i trzeciego nokturnu Trydenckiego Brewiarza, a stwierdzimy co straciliśmy.

Św. Benon chciał uciec od świata i mieć spokój w klasztorze, ale Pan Bóg postanowił inaczej i skierował go do walki w okresie najbardziej zaognionego sporu pomiędzy sacerdotium i imperium. Polityka kościelna, polityka światowa, cesarz i Saksończycy, papież Grzegorz VII, nawrót pogaństwa w sumie wszystko, co można było sobie wyobrazić. Św. Benon walczył i działał do 96 roku życia, A ponieważ już w młodych latach chciał być wolny od świata, toteż nic światowego do niego w tych walkach nie przyległo.

Już w sumie określenie „Boże Ciało” jest paradoksalne, bo jak Bóg może mieć Ciało? Nie ciało kosmosu, jak mówią panteiści, ale Ciało Eucharystyczne, które raz do roku wychodzi do ludzi. Kiedyś przy prawdziwych epidemiach i pandemiach chodzono z procesją, żeby leczyć, a teraz będzie zakazana.

Ludzie z pewnością tłumnie przybywali na kazania św. Landelina, żeby go choćby zobaczyć przy tak barwnym życiorysie. Oddany do biskupa na wychowanie, uciekł od niego, by zostać rozbójnikiem, a przeżywszy śmierć towarzysza i wizję piekieł do biskupa wrócił i został wyświęcony na kapłana. Ponieważ sam grzechu doświadczył, potrafił o nim rozprawiać. Swoją drogą ciekawe, czy biskup Autbert nie wątpił sam o sobie mając takiego wychowanka. Oddali mu rodzice chłopca na wychowanie, a chłopiec został kryminalistą. Różnie więc bywa, a ludzkie drogi są zawiłe.

Z życiorysu błog. Jolanty dowiadujemy się nie tylko tego, że niegdyś Kalisz był stolicą, ale także tego, że ilość sacrum wylewanego na dziecko za młodu procentuje w wieku późniejszym. Ojciec Jolanty zadbał, by „w komnacie, gdzie stała jej kolebka, co dzień Mszę świętą odprawiano”. Zatem o „świadomym i aktywnym uczestnictwie” małej Jolanty mowy być nie mogło, a ojciec jakoś czuł i wiedział, że Msza Św. „działa”. I tak wychował najpierw małżonkę, a potem zakonnicę, bo i tak bywa.

Żywot św. Antoniego dowodzi, że trzeba wielkiej wytrwałości w odkryciu i realizacji własnego powołania. Także św. Antonii nie trafił za pierwszym razem, bo byłby został kanonikiem św. Augustyna, a i żaden klasztor franciszkański nie chciał go przyjąć, chociaż poznał samego św. Franciszka. Pan Bóg chciał go wypróbować, czy naprawdę mu zależy.

Żywot św. Onufrego uczy nas, że Opatrzność Boża troszczy się ekstremalnie o ludzi w ekstremalnych warunkach, wtedy posyła aniołów i czyni cuda. A o ludzi w warunkach zwykłych w zwykły sposób, poprzez rozum oraz zwykłe okoliczności.

Św. Barnaba, choć nawrócił się wcześniej, całe życie był niejako w cieniu św. Pawła, a potem Ewangelisty św. Marka. Ale nie przeszkadzało mu to, jak nie przeszkadza drużbie prowadzenie pana młodego.

Św. Małgorzata uciekła wraz ze swoim bratem do Szkocji unikając w ten sposób zamordowania. Wyszła z Malkolma przypuszczalnie nie z romantycznej miłości, ale z obowiązku. Męża stopniowo nawróciła, urodziła sześcioro dzieci i podniosła duchowo i cywilizacyjnie cały naród. Więc „kobiety na stanowisku” z Bożą pomocą potrafią niejedno. Cechą postępu duchowego jest dostrzeganie w sobie coraz więcej błędów, co tłumaczy, że św. Małgorzata napominała swojego spowiednika, by był dla nie surowszy. W przeciwieństwie do wielu innych kobiet św. Małgorzata nie winiła wszystkich naokoło, ale błędów szukała u siebie.

Prześladowca zastosował wobec braci męczenników zasadę „dziel i rządź”, chcąc ich skłócić i przynajmniej jednego pozyskać. A tymczasem anioł objawiał jednemu, co się z drugim dzieje. Są więc kanały komunikacji, które w wyjątkowych wypadkach są uruchamiane.

Dowiadujemy się, że św. Medard wprowadził rodzaj anty-wyborów miss. Wybierana była dziewica najbardziej obyczajna, przy czy oceniana była nie tylko ona sama, ale ich jej rodzina. Z pewnością tego rodzaju wybory wpłynęły na „umoralnienie niewiast”, bo młode kobiety chcą się podobać. I jeśli w danej społeczności obowiązuje ideał cnotliwej mniszki, to się do tego stosują, a jeśli nastoletniej prostytutki, to stosują się do tego. Zmieńmy obyczaje, a zmienią się kobiety.

„Gdym szukał łaciny, znalazłem zbawienie”, rzekł pochodzący z heretyckiej rodziny Jan Zamoyski, którzy przeszedł na katolicyzm. I oczywiście, że tak jest. To, co narodowe jest zawsze partykularne, a łacina jest uniwersalnym językiem uniwersalnego Kościoła.

Św. Paweł wcześnie zaczął karierę kościelną, aby znieść trudy swojej posługi, która polegała na ciągłym ukrywaniu się, interweniowaniu i awanturowaniu się. A czy był on tylko przywiązany do swojego stołka? Nie, był przywiązany do prawowierności, bo ariański biskup szerzył poglądy ariańskie, a katolicki katolickie. Niekiedy posadza służy też sprawie, a nie jest tylko celem samym w sobie. Zginął uduszony swoją kapłańską stułą, co dobrze o nim i jego kapłaństwie świadczy. Jeśli biskup w czasach ariańskich nie był prześladowany i wypędzany, to znaczy, że był heretykiem.

Św. Norbert chciał przed nawróceniem wszystko pogodzić, bo dał się wyświęcić na subdiakona, co go teoretycznie obligowało do celibatu, ale wiódł wesołe i świeckie życie. Czy celibatu wtedy przestrzegał nie wiemy, może interpretował to tak, jak wielu „że nie może się żenić, a wszystko inne, owszem”. Nawrócił się z założył zakon trwający do dziś i być może powinien być patronem wszystkich, którzy chcą żyć religijnie „tak trochę, bez przesady, na państwowy etc”. Niestety tak się nie da.

INTROITUS Sap 1:7.Spíritus Dómini replévit orbem terrárum, allelúia: et hoc quod cóntinet ómnia, sciéntiam habet vocis, allelúia, allelúia, allelúiaPs 67:2Exsúrgat Deus, et dissipéntur inimíci eius:

Św. Franciszek Caracciolo dopiero wyzdrowiawszy z śmiertelnej choroby pomyślał i kapłaństwie. Bywa i tak.
You cannot copy content of this page
You must be logged in to post a comment.