
Carol Byrne, „Msza dialogowana”. (40.2 z 94): Istota Mszy: już nie ofiara, ale uczta
Skąd ten akcent na Mszę jako ucztę? Za poglądów Jungmanna i Ruchu Liturgicznego.

Skąd ten akcent na Mszę jako ucztę? Za poglądów Jungmanna i Ruchu Liturgicznego.

Msza Św. ma tylko jedną tożsamość i jest nią Ofiara, wbrew temu, co sądził Jungmann i Ruch Liturgiczny.

W przeciwieństwie do twierdzeń Mistrza Eckhardta wiele Mszy daje więcej łaski.

Jak widzieliśmy w ostatnim artykule, ks. Josef Jungmann zdecydowanie sprzeciwiał się przedsoborowemu systemowi kaplic rodowych/grobowych [chantries]. Jungmann twierdził, że chantries były częścią „trendu do… Pełen dostęp do

Nienawiść Jungmanna do kaplic rodowych [chantries] Jungmann nie tolerował istnienia kaplic rodowych [chantries] jak każdy protestant z XVI wieku, który… Pełen dostęp do

O kaplicach rodowych i o tym, czym były naprawdę.

Jungmann powtarzał antykatolickie argumenty za Lutrem i dlatego też Luter jest patronem pontyfikatu Bergoglio.

Średniowiecze miało wśród jezuitów czasów Jungmanna złą reputację rodem z najbardziej antyklerykalnego agitpropu.

Jungmann nie rozumiał, iż ogląd jest pierwszym krokiem do kontemplacji i dlatego wyśmiewał się z Podniesienia.

Wyśmiewanie się z rzeczy świętych pochodzi od diabła i przechodzi na tych, którzy są mu posłuszni.

Bóg istnieje i dlatego działa konkretnie. Wcielił się konkretnie, działał konkretnie, umarł i zmartwychwstał konkretnie. Równie konkretnie zstępuje na ołtarz po słowach Konsekracji i te konkrety się postępowcom nie podobały i podobają.

Ponieważ Podniesienie ukazuje, że chodzi o Boga zstępującego na ołtarz, dlatego Jungmann je zwalczał i usiłował pomniejszyć.

Ci, którzy tego, co nadprzyrodzone nie odczuwali, atakowali je. Wtedy i dzisiaj.

O destrukcyjnym wpływie de Lubaca na liturgię Novus Ordo.

Odrzucenie alegorycznej interpretacji szat liturgicznych przez Jungmanna doprowadziło do likwidacji tych ostatnich, które po Soborze miały być funkcjonalne, brzydkie i tanie. Nic nie miało przypominać księdzu ni ludziom o jakimś niewidzialnym boskim świecie, którego odzwiercieleniem jest liturgia.

Skoro liturgia jest odbiciem nadprzyrodzonej rzeczywistości, to kluczem do tej pierwszej jest alegoria, gdyż niewyrażalne treści objawiają się pod osłoną znaków.

Kto przeszkadza tak naprawdę w liturgii będącej „dziełem ludu”? Zdaniem Jungmanna Bóg i Eucharystyczny Chrystus. Z tej perspektywy żadnych nadużyć liturgicznych nie ma, bo chodzi o to, by ludzie się dobrze bawili.

Jeśli cały lud jest leitourgosem, jak stwierdza KKK, to nie potrzeba kapłanów, gdyż lud ofiaruje i świętuje sam siebie, gdyż Bóg jest panteistycznie obecny wśród nich.

„Leitourgia” nie oznacza „działa ludu”, ale „dzieło wystawione przez sponsora dla ludu”. Lud pozostawał zawsze bierny.

Jungmann i reformatorzy zastosowali metody znane z totalitaryzmu, gdyż wprowadzili totalitaryzm liturgiczny.

„Charakter wspólnotowy” Mszy Św. nie oznacza, według Jungmanna, że zgromadzona jest na niej wspólnota, ale to, że to wspólnota ofiaruje Bogu samą siebie, a nie kapłan Chrystusa. Stąd koncelebracja świeckich i przejmowanie przez nich funkcji kapłański (świeccy szafarze brr …) jest jak najbardziej konsekwentna.

Historia Mszy Jungmanna rodzi pytania w umyśle dociekliwego czytelnika: Dlaczego miałby on poświęcić dekadę na żmudne i drobiazgowe badania, aby stworzyć dzieło,… Pełen dostęp do

Autorytet Jungmanna był dla papieża Piusa XII tak niepodważalny, że brał on każde słowo niemieckiego uczonego za dobrą monetę. Dopiero ostatnie badania po Summorum Pontificum ukazały, jak bardzo Jungmann był stronniczy i jak bardzo się mylił. Szkoda, że wtedy nikt tego nie zauważył. Ciekawe, dlaczego?

Kiedy Pius XII przemawiał do uczestników Kongresu w Asyżu w 1956 roku (tu i tutaj), zrobił coś więcej niż tylko przyjemną opowieść… Pełen dostęp do
You cannot copy content of this page
You must be logged in to post a comment.