
McFadden, Wpływ okultyzmu na tradycyjny dyskurs katolicki (2 z 8). Perennializm i „transcendentna jedność religii”.
O filozofii wieczystej głoszącej, że wszystkie religie są jednym.

O filozofii wieczystej głoszącej, że wszystkie religie są jednym.

O modernizmie, perrenializmie i naprawie samochodów.

O wpływie Tomberga na katolików.

O sprzedaży okultystycznych książek w katolickich wydawnictwach amerykańskich, które kiedyś trafią do Polski.

O prawdziwym znaczeniu porównania demona do psa na łańcuchu.

O tym, co i dlaczego jest realne.

Streszczenie traktatu Michała Psellosa „O działaniu demonów” z uwzględnieniem aktualnego kościelnego kontekstu.

Opętanym demon udziela swojej osobowości, o tym jak się to dzieje we wpisie.

Obchodzony w całkiem dawnym kalendarzu św. Ubald jest dobrym sprzymierzeńcem przeciwko złym duchom, a podstawę teoretyczną przeczytać można u św. Tomasza z Akwinu.

Opętani nie mają łatwego życia. Choć z drugiej strony kto go ma? Kiedy już zdamy sobie sprawę z tego, że najważniejszą sprawą jest osiągnięcie zbawienia przyjrzyjmy się w jaki sposób diabeł próbuje nas sprowadzić na drogę potępienia oraz jak niedalekie są te pokusy, próby od egzorcyzmów. W obu sytuacjach mogą trwać one dni, miesiące albo lata, potrzeba ogromnego trudu i współpracy z łaską Bożą, żeby pokonać Szatana oraz, że jedną z rzeczy których diabeł boi się bardziej od piekła jest przebywanie w towarzystwie albo w osobie, która umartwia swoje namiętności i pomimo wszystkiego idzie wąską drogą w kierunku świętości.

69. Rytuał wymienia znaki działania szatańskiego w osobie świadomej lub nieświadomej swoich czynów. Są trzy rodzaje tych wskazań; pierwsze dwa… Pełen dostęp do

Rozwaga i detektywistyczne dociekania powinny być stałym elementem podczas badania czy ktoś jest opętany. Dlaczego? Ponieważ diabeł tkwi w szczegółach, realnie oraz metaforycznie. Z tego też powodu kiedy już jakaś osoba jest rzeczywiście opętaną, należy trzymać się ściśle swojego zadania, to jest pokonania demona, a nie dopytywać się czy ktoś ze zmarłych trafił do nieba, czy do piekła albo czego na wzgórzu świątynnym przez 9 lat szukali założyciele Zakonu Templariuszy i co się stało z ich skarbami po kasacie? Oprócz tego warto pamiętać, że poza księdzem egzorcyzmami może w formie modlitwy posługiwać się również świecki, co w przypadku cięższych pokus może nam pomóc.

Oprócz zwykłych rodzajów prób Szatan może się posłużyć również bezpośrednimi atakami, takimi jak opętanie i osaczenie. Jak się okazuje, pierwsze z nich służy najczęściej jako kara za grzech, zaś osaczenie jest zsyłane na osoby gorliwe, żeby miały one szanse na oczyszczenie się już na ziemi oraz zdobycie większej ilości zasług. Zatem jeśli spotykają nas zewnętrzne ataki powinniśmy się cieszyć, ponieważ możemy skrócić swój czas jaki spędzimy w czyśćcu oraz zdobyć cnoty cierpliwości i pokory.

Diabeł usilnie dąży do naszego wiekuistego potępienia stosując brudne chwyty i nasze słabości. I tak jednych kusi do samobójstwa do tego stopnia, że ci nawet zaczynają realizować ten plan by nagle zdać sobie sprawę, że nie chcą tego robić i uświadamiają sobie w ostatniej chwili co się dzieje. Część świętych, jak św. Magdalena de Pazzi, mieli tego typu doświadczenia i dzięki odpieraniu ich zdobywali kolejne zasługi na życie przyszłe. Bierzmy z nich przykład i walczmy do końca.

Dręczenia i osaczenia są przeciwwagą doświadczanych łask, o czym pisze już św. Paweł. Więc jest sprawiedliwość i nie ma nic za darmo.

Patrząc na niniejsze próby, a także Zbawiciela pokazującego bł. Marii co czeka człowieka przyjmującego krzyż, można uzmysłowić sobie dokładniej, że żywot człowieka zaiste jest wojowaniem. Krzyż to bolesny i wymagający samotnego przejścia etap, podczas którego możemy liczyć na siebie i na to jak bardzo jesteśmy zdeterminowani by być z Bogiem oraz wytrwać z Jego łaską w ogniu próby. Same pokusy i doświadczenia będące częścią życia opisanych osób są zastanawiające, ponieważ ich ilość, rodzaj i natężenie niejednego z nas doprowadziłyby niemal do całkowitego marazmu duchowego i kompletnej kapitulacji. Jednak nawet w tej najciemniejszej z chwil, kiedy wydawać by się mogło, że zaraz się poddamy przychodzi pomoc, czy to jako wytchnienie, czy inna łaska, która nas umacnia i pozwala przetrwać. Wydaje się, że na to wszystko warto włożyć wysiłek oraz spojrzeć z dystansu, ponieważ koniec końców wszystko co nas spotyka może przyczynić się do skrócenia, czy nawet uniknięcia czyśćca oraz zebrania większych skarbów w niebie i jeszcze większej przyszłej radości wiecznej. Patrząc z tej perspektywy przeżycia na ziemi w porównaniu do nagrody będą miały cenę porównywalną do podniesienia palca przez człowieka z fresku „Stworzenie Adama” Michała Anioła. Jak dodamy do przedstawionego obrazu cenę za poddanie się grzechowi, zamiast walkę lub ucieczkę od niego, czyli ogień piekielny oraz różnorakie tortury, którym nie będzie końca wizja tego do czego powinniśmy dążyć i zabiegać ze wszystkich sił klaruje się bardzo wyraźnie.

Maria od Wcielenia zyskała najwięcej łask i zgromadziła bezcenny skarb w niebie, nie w momencie jak miała odczuwalną obecność Boga i Jego łaski, lecz w momentach, kiedy emocjonalnie była, mówiąc za św. Ignacym, w okresie strapienia i musiała siłą woli przełamywać całą niechęć by zacząć robić cokolwiek i skończyć to. Pozbawiona została nawet pociechy zrozumienia i pokrzepienia od swojego spowiednika. Pozostając przy określeniach św. Ignacego, łątwo można wyróżnić okres łask, których pamięć i działanie pomagały następnie, przy sporym wysiłku woli, przetrwać okres strapienia, gdzie zyskiwała zasługi. O ile w tym przypadku były to skrajne przypadki pokus i łask, to takiego samego schematu możemy się spodziewać w naszym życiu.

Jak złoto w ogniu, tak św. Alfons Rodriguez miał przed sobą ciężkie pokusy i próby, którymi były skrupuły, pokusy przeciw czystości i oschłość, nieufność oraz ponownie skrupuły. Świętości nie ma za darmo, trzeba na nią zapracować. Przy wszystkim pamiętać trzeba, że nieważne co nas spotyka, z Bożą pomocą zwyciężymy.

W przedstawionych żywotach możemy się dowiedzieć, że nic nie dzieje się bez przyczyny. I tak jedna z pokus polegała na próbie zmuszenia zrzucenia swoich win na Boga, a inna próba na braku odczucia obecności łaski Bożej. Czasami do pomocy w znoszeniu przyszłych cierpień, Bóg obdarowuje nas słodyczami i odczuwalnymi łaskami. Pomimo różności prób jedno jest pewne, bez walki nie ma zwycięstwa, a im większą świętość mamy zyskać, tym bardziej różnorodne i cięższe pokusy będą, jednak nigdy takie z którymi z Bożą pomocą sobie nie poradzimy.

Nie ma takiego ciosu, jakiego diabeł nie użyje przeciwko nam. Niespodziewanym dziś atakiem jest wywołanie chorób, a to dlatego, że mało kto dziś wierzy by zły duch mógł wywoływać choroby, nie tylko nieznane lekarzom, ale też całkiem powszechne. Innym sposobem są pokusy, które przez swą natarczywość będą chciały nas zachęcić do grzechu, dzięki czemu zyska się złudny spokój od obsesyjnych myśli. Pozytywną stroną takich ciosów jest to, że nasza nienawiść do ich sprawcy wzrasta, tak samo jak chęć znalezienia pomocy u Boga. A jak je pokonać diabła? Modlitwą, sakramentami, znakiem krzyża oraz okazywaną pogardą złym duchom. Jak powiedział św. Augustyn „dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”, a zatem trzeba walczyć, a za dobrą walkę będziemy wynagrodzeni.

76. Drugi stopień obsesji polega na przykrościach, niekiedy wprost strasznych, zadawanych organom zmysłowym. Przejdźmy kolejno wszystkie zmysły i powiedzmy, czego… Pełen dostęp do

Artykuł ukazuje związek pomiędzy alikwotami, demonami i łaciną.

Summa theologiae, Ia, Quaestio 114: Napastliwość złych duchów. Artykuł 5 CZY ZŁY DUCH – PRZEZ TO, ŻE ZOSTAŁ POKONANY PRZEZ… Pełen dostęp do

O tym, czy zły duch może czynić cuda z komentarzem własnym.
You cannot copy content of this page
You must be logged in to post a comment.