Wola własna – wola Boża a niebezpieczeństwa kwietyzmu

st_francis_in_meditationNa początku stycznia 2015 otrzymaliśmy zapytania pewnej czytelniczki, które można streścić jako pytania o rolę własnej wolnej woli na drodze duchowej. Zapytanie to brzmiało następująco:

„I druga kwestia, św. Teresa z Lisieux, powtarzała często iż chce by Wola Boga spełniała się w niej bez przeszkody ze strony stworzeń. Nie pragnęła mieć własnej – w sensie, jak to rozumiem do dzisiaj, nie zastanawiała się czego pragnie dla siebie, ale chciała by to Chrystus podsuwał jej pragnienia – i tak o tym pisała w Dziejach Duszy – że Jezus nie dawał jej pragnień których by potem nie spełnił. Znane jest jej powiedzenie: „Wybieram wszystko, to co Ty chcesz!”

Druga taka postać, która mi się nasuwa – św. Katarzyna ze Sieny, której „Io voglio!” było często rozumiane jako Wola Boga, gdyż jej wola była tak ściśle zjednoczona z Wolą Bożą…
Nie zarzucam błędów autorowi tekstu, tym niemniej widzę jakąś sprzeczność z tym ja ja rozumiem chęć doskonałego pełnienia Woli Bożej, która łączy mi się dodatkowo z wielką ufnością w Boże Miłosierdzie i Bożą Mądrość. Wiele rzeczy mogę nie rozumieć – bo jak mówił św. O. Pio, my widzimy haft od spodu, a Bóg od góry, tam gdzie widać obraz a nie splątane nitki… Ale czy to znaczy że zamiast zawierzyć Bogu mam na siłę coś zrozumieć i być może w ten sposób coś zrozumieć opacznie? Jeśli nie chcę mieć własnych pragnień, to dzieje się to przy udziale mojej woli. W Pater Noster mówimy – fiat voluntas Tua – nie moja.“

Odpowiedzieliśmy wówczas, że solidna odpowiedź na to pytanie wymaga kilkudziesięciu stron, gdyż jest to w sumie streszczenie prawie całej historii duchowości pod aspektem woli.

Krótka odpowiedź brzmiałaby:

„Przedstawione twierdzenia trącą potępionym przez Kościół kwietyzmem, który był i jest herezją dotyczącą życia duchowego. Proszę sobie przeczytać punkty 2201-2269 Denzingera (Denz.) lub Denzingera-Hünermanna (DH)”.

Odpowiedź tego rodzaju byłaby nie dość, że dosyć niegrzeczna, to jeszcze mało pomocna, gdyż znajomość kwietyzmu jest raczej mała, a możliwość przeczytania sobie czegoś w Denzingerze, czyli zbiorze doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, jest dla osób nieznających łaciny lub niemieckiego niemożliwa, gdyż zbiór ten nie został do dziś w całości na polski przetłumaczony, a Breviarium Fidei, przetłumaczony wybór z Denzingera, akurat fragmentów 2201-2269 nie zawiera.

Czym jest kwietyzm?

Chociaż potępienie kwietyzmu, a następnie semi-kwietyzmu miało miejsce pod koniec XVII wieku, to nie jest to herezja historyczna, ale błędy wielu osób, które życie wewnętrzne praktykują lub na drogę życia wewnętrznego prowadzą. Poglądy kwietystyczne występują we wszystkich ruchach odnowy oraz u wszystkich życiem wewnętrznym zainteresowanych, o czym osoby te po prostu nie wiedzą, uważając je za poglądy katolickie. Ponieważ ich kierownicy duchowi uważają tak samo, dlatego też mamy sytuację ślepców prowadzących ślepców na zgubę jednych i drugich. Są to zatem stare błędy, oficjalnie już potępione, które jednak mimo wszystko z braku prawowiernej teologii ciągle odżywają.

37789-004-C892DA0FDlatego też przetłumaczymy, w miarę czasu i wolności od innych zajęć, sukcesywnie 68 zdań ks. Miguela de Molinos (1628-1696) (nie mylić z Luisem de Molina S.J. [1535-1600]) potępionych w 1687 roku w dekrecie Świętego Oficjum oraz w Konstytucji Apostolskiej Caelestis Pastor papieża Innocentego XI. Jest tego dosyć sporo, a ponieważ te potępione wypowiedzi sprawiają niekiedy wrażenie bardzo pobożnych, mistycznych i prawomyślnych, dlatego będą one publikowane na czerwono z poprzedzającym zdaniem [Nieprawdą jest, że]. Nie robimy tego dlatego, ponieważ nie doceniamy inteligencji naszych czytelników, bo doceniamy, inaczej byśmy tego nie publikowali. Ale stosujemy ten zapobiegliwy zabieg dlatego, ponieważ niektóre z tych zdań są tak bardzo pokrętne i wabiące, że naprawdę trudno się w tym nie pogubić. Diabeł jest naprawdę mistrzem udawania i podszywania się pod Anioła Światłości (2 Kor 11,15), a gdzie może się podszywać lepiej, aniżeli w dziedzinie mistyki.

Definicja kwietyzmu

Kwietyzm (od łać. quietus– spokojny) jest potępioną przez Kościół doktryną dotyczącą życia duchowego, wedle której, jak podaje ks. Tanquerey,

„doskonałość chrześcijańska polega na całkowitej bierności i bezczynności duszy, to jest na jednym, stałym aktem kontemplacji i miłości, który raz uczyniony, zwalnia od wszystkich innych aktów i tym samym daje ochronę przed pokusami. Dewiza kwietyzmu to: dajmy Bogu działać (laissons faire Dieu)”.[1]

Mówiąc bardziej dosadnie, po [… tutaj wypełnić np.

(a) chrzcie w Duchu Świętym,

(b) oddaniu życia Jezusowi,

(c) rekolekcjach ignacjańskich,

(d) Lednicy,

(e) pielgrzymce,

(f) nowennie pompejańskiej etc., etc.]

ja już niczego robić nie muszę, bo zrobi to za mnie Bóg, Duch Święty czy Jezus, ewentualnie Matka Boska, żadnych pokus czy trudności odtąd już nie będzie, bo to sam Bóg, tak, tak, we mnie działa. Wynika z tego, że cokolwiek zrobię, będzie nie grzeszne, ale święte i dlatego nawet grzechy grzechami nie będą. Brzmi znajomo, prawda? Ks. Miguel de Molinos za głoszenie takich poglądów i prowadzenie dusz w ten sposób, które możemy się domyślać jak skończyły, został potępiony i ostatnie 11 lat swojego życia spędził w więzieniu inkwizycji, które prawdopodobnie nie było lochem, ale rodzajem aresztu domowego (szczegółów nie znamy, więc możemy się mylić). Tak czy inaczej został skutecznie odseparowany od działalności duszpasterskiej, w przeciwieństwo do księży i ojców [tutaj wstawić dowolne], którzy dzisiaj te same, albo zbliżone poglądy głoszą i mają się w najlepsze. Przypuszczamy jednak, że po prostu lepiej nie wiedzą i popełniają herezję materialną, a nie formalną.

Zanim przedstawimy własne ujęcie błędów kwietyzmu, zaprezentujemy najpierw jego potępione twierdzenia, opatrując je krótkim komentarzem, wierząc, że „mądrej głowie dość dwie słowie”.

[wpedon id=”24285″ align=”left”]

 

[1] Tanquerey, A., Précis de Théologie Ascetique et Mystique, Paris 192811, 927. My tłumaczymy samodzielnie z francuskiego. Pozycja ta jest dostępna również po polsku. Np.: http://www.tedeum.pl/tytul/573,Zarys-teologii-ascetycznej-i-mistycznej-%28tom-I%29. Wydawnicto to należy do Bractwa św. Piusa X, ale zakup książki, gdzie indziej po polsku nie do zdobycia, nie jest grzechem, jeżeli główną intencją jest nabycie tej książki, a nie rozbijanie Kościoła poprzez finansowanie Bractwa.

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: