Tradycja i Wiara

W demonologicznym lesie przyfrontowym – plusy dodatnie (73). Okadzanie działa

O tym, jak odczuwalne jest dobrze poświęcone kadzidło.

Czas lektury: 4 minuty

Piszący te słowa pragnie podzielić się pewnym doświadczeniem, które jest zarówno zastanawiające, jak i trochę przerażające. Damy szokującą wiadomość na sam początek:

Skuteczność sakramentów i sakramentaliów zależy w 98% od sprawujących je księży.

Poprzez skuteczność (efficacia) rozumiemy tutaj ich oddziaływanie, a nie samo zaistnienie (confecit sacramentum). Jak pamiętamy zarówno sakramenty jak i sakramentalia konstytuujące działają na zasadzie ex opere operato, zatem mają miejsce niezależnie od stanu łaski danego kapłana. Skoro jednak w skład zarówno sakramentów jak i sakramentaliów konstytuujących wchodzą sakramentalia, które działają ex opere operantis, toteż na te ostatnie stan kapłana ma wpływ. Mówiąc hydraulicznie: jaka rura, taka woda lub elektronicznie: jaki przewodnik, taka przewodność (kondukacja). W sumie to nic nowego, ale autor myślał do wczoraj, że „kondukacja kapłańska” stanowi co najwyżej 10% skuteczności sakramentów/sakramentaliów, a okazuje się, że ponad 90%.

Autor postanowił przeprowadzić eksperyment i wiedząc z doświadczenia, że zażywny czeski proboszcz bardzo dobrze „przewodzi łaskę” na Mszy Trydenckiej, założył, że równie dobrze ów kapłan powinien przewodzić przy sakramentaliach. Ponieważ w czeskim kościele wyłożona jest woda święcona i kadzidło dla wiernych (na ten pomysł trzeba wpaść), autor wziął sobie kilka granulek kadzidła, by okadzić własne mieszkanie i ocenić skutek.

Autor nabył jakiś czas temu kadzidło z kadzielnicą, co wygląda tak:

Kadzielniczka
Kadzielniczka otwarta
Węgielki, kadzidło i szczypce

Na pomysł z okadzaniem wpadł przez siostrę, która to praktykuje. Zaczął okadzać w okresie, w którym cierpiał na ciągłe koszmary. Stwierdził, że spróbuje, bo gorzej nie będzie. Kadzidła poświęcić nie dał, bo nie było komu i panował lockdown, ale i dlatego, że z ręką na sercu autor dotychczas działania dotychczas poświęconych sakramentaliów prawie wcale nie odczuł.

Zapytany zero-jedynkowo, czy coś odczuł, odpowiedziałby:

Nie!

Zapytany gradualnie, odparłby:

Jakieś 2% do 10%.

Dotychczas jego sakramentalia święcili:

  1. jeden ksiądz Novus Ordo z Opus Dei po polsku,
  2. trzech księży Novus Ordo po niemiecku,
  3. dwóch księży Novus Ordo po łacinie,
  4. jeden ksiądz Vetus Ordo, z FSSPX po łacinie,
  5. jeden ksiądz Vetus Ordo po łacinie z jego diecezji,
  6. jeden ksiądz Vetus Ordo z Ecclesia Dei chlapnięciem o karton,
  7. jeden ksiądz Novus Ordo z diecezji po łacinie,
  8. jeden ksiądz Vetus Ordo z FSSP, (święcenie pojazdu) sarenka kopytkiem.

Mamy zatem do czynienia z dziesięcioma kapłanami różnej narodowości, różnych rytów, różnej duchowości, posługujących w różnych krajach.

A jaka odczuwalność?

Najsilniejsza była przy 1., negatywna, bo doszło do awantury w domu, w którym mieszkał, przy 4., negatywna, bo był wypadek przy 8. Przy reszcie święceń jakaś była, ale naprawdę co najwyżej 10% odczuwalnej zmiany przed i po. Autor skłamałby, gdyby napisał, że żadnej zmiany nie odczuł, skłamałby również twierdząc, że była wielka.

Autor największe działanie sacrum odczuwa w chwilach silnych dręczeń, które płynie z posiadanych relikwii. Działanie to przyrównać można do chłodu lub ukojenia. Ale nie jest tak zawsze, czasami autor nie czuje nic. Właśnie dzisiaj siostra przyniosła mały relikwiarz z relikwiami między innymi apostołów z zapytaniem, czy autor coś czuje. Autor poczuł, ale mało. Jednak relikwie nie są sakramentaliami poświęconymi przez księży, a jedynie pewnym obiektywnym sacrum.

Najsłabszym działaniem odznaczały się sakramentalia, jak świece, poświęcone po łacinie przez jedynego księdza z diecezji auotra, który odprawia w Vetus Ordo. Jak pamiętamy żonaty konwertyta protestant, mieszkający z żoną, z mętlikiem w głowie i jak wiele wskazuje alkoholik. Ów kapłan słabo zna łacinę, odczytywanie błogosławieństw było dla niego silnym stresem, autor musiał mu podpowiadać, więc przyjąć można, że ksiądz za bardzo nie rozumiał, co czyta i błogosławi. Biorąc pod uwagę powyższe doświadczenia niekoniecznie dziwi fakt, że autor kadzidła poświęcić nie dawał, skoro różnica była nieodczuwalna. Sam odmówił formuły błogosławieństw z Rituale romanum prosząc Boga, na zasadzie Ecclesia supplet, by dopełnił tego, czego brakuje.

I jaka odczuwalność tego okadzania?

Mówiąc szczerze jakaś rzeczywiście była, mniej więcej na poziomie księży z jego diecezji. Koszmary nie ustąpiły, ale zapanował jakiś pokój, chociaż raczej mało. Autor nigdy nie miał wątpliwości, że jeśli jakiś przyzwoity ksiądz coś przyzwoicie poświęci, wówczas skuteczność będzie większa niż wtedy, gdy modlitwy odmówi jedynie świecki, ale takich księży dotychczas nie poznał.

I dlatego tak pozytywną niespodzianką było wczorajsze okadzanie mieszkania. Odczuwalność, chociaż granulek było mało, bo autor podzielił się z siostrą, była 90%.

I jak to opisać?

Jakby w jakimś zatęchłym, ciemnym pomieszczeniu pojawiły się smugi chłodu, spokoju i światła. Najbardziej oddaje wspomniane odczucie ten obraz:

Autor miał bardzo pozytywny sen, czuje się rześki, spokojny, radosny i pełen otuchy. Ale najbardziej odczuwalna była wczorajsza zmiana przed i po okadzaniem. Najwyraźniej demony zostały wyparte z miejsc kadzielnianej smugi, co ma też miejsce podczas okadzania kościoła podczas liturgii. Ponieważ siostra dzisiaj z drugą siostrą wyjeżdża na urlop, toteż otrzymała kilka granulek, by okadziła miejsce urlopu i opowiedziała, czy się coś wydarzyło. Piszący te słowa jeszcze nigdy przedtem nie odczuł tak silnego oddziaływania sakramentaliów jak przy owych ziarenkach żywicy poświęconych przez czeskiego proboszcza. Pomijając Fontgombault nie odczuł również tak silnie działania Mszy Trydenckiej jak na Mszach wspomnianego kapłana.

Ekstrapolując te doświadczenia na innych duchownych stwierdzić trzeba, że rola księdza jest olbrzymia, a brak uświęcenia wiernych zależy wprost proporcjonalnie i bezpośrednio od uświęcenia księdza. Najwyraźniej czeski proboszcz robi coś dobrze względnie czegoś nie robi, co odróżnia go na korzyść od innych duchownych.

A co to takiego?

Tego autor nie wie. Z pewnością nadmiernie nie pości, bo jest mocno ociężały i otyły. Autor do wczoraj myślał, że „jakość sakramentalnej usługi” jest u wszystkich mniej więcej taka sama, że poniżej pewnego pułapu nie schodzą, a okazuje się, że jest inaczej. To mocno wstrząsające i autor szuka na to jakiegoś teologicznego wyjaśnienia.

Być może należy porównać księdza dosłownie do rodzącej i karmiącej matki? Przecież jej stan zdrowia, forma fizyczna i pokarm ma zasadnicze znaczenie dla zdrowia dziecka. Może należy go porównać do śpiewaków śpiewających ten sam utwór, przy czym w zależności od głosu, barwy, techniki wokalnej lub emocjonalnego zaangażowania ten sam utwór brzmi gorzej, lepiej lub wcale?

Autor nie wie, szuka wyjaśnień, ale chciał się tą dobrą nowiną podzielić. Oczywiście ostatnimi, z którymi na ten temat rozmawiać wolno są sami księża, którzy się żachną, przestraszą i spłoszą, że są ludzie, którzy te sprawy jakoś czują. Z drugiej strony jesteśmy dosłownie pogrążani przez kapłanów i to nie tylko intelektualnie i moralnie, ale dosłownie duchowo, gdyż przez ich stan duchowy pozbawiani jesteśmy łaski. Niestety oni są dobrze zabezpieczeni, gdyż ludzie pozbawieni rzeczywistego dopływu łaski w ogóle nie są w stanie jej zidentyfikować. Podobnie jak nikt nie rozpozna dobrego francuskiego wina, kto go nigdy nie pił. Księża nie przekazują nam łaski i wciskają nam ciemnotę, że tak być musi i tak trzeba. Straszne.

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 zł

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Bractwo św. Piusa X nie jest wyjściem: Przyczyny moralne (3 z 3)
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
Bractwo św. Piusa X nie jest wyjściem: Przyczyny moralne (1 z 3)
Ponowne święcenia kapłańskie ks. Jacka Bałemby SDB. Kapłaństwo jako takie (1 z 4)
Niska skuteczność egzorcystów - czy musi tak być?
Elise Harris,  Saga świeckiej kobiety ilustruje wykorzystywanie seksualne dorosłych przez duchownych (1 z 2)

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Dodaj komentarz

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj