św. Leonard z Porto Maurizio, Najmniejsza liczba wybranych (3 z 8)

boschlastjudgementvicent

A skąd wiemy, że będzie to mniejszość? Bo posoborowie uczy inaczej, więc interpretować trzeba na wspak. Tragiczne jest to, że ci na najwyższych stopniach diabolicznej piramidy dokładnie wiedzą, że formuła brzmi inaczej, to jest że droga jest wąska i kręta i właśnie dlatego poprzez moralny laksyzm i “koronki” prowadzą miliardy dusz na zatracenie. 

Słowa Pisma Świętego

Po co jednak szukać wypowiedzi ojców Kościoła i teologów, skoro Pismo Święte rozstrzyga tę kwestię w tak wyraźny sposób? Przeanalizujcie Stary i Nowy Testament. Znajdziecie tam mnóstwo figur, symboli i słów, które jasno ukazują tę prawdę: bardzo niewielu jest zbawionych. W czasach Noego cały rodzaj ludzki został zalany przez potop i tylko ośmioro ludzi uratowało się w arce. Św. Piotr mówi, że ta arka była figurą Kościoła2, podczas gdy św. Augustyn dodaje, że tych ośmiu ludzi, którzy zostali ocaleni, oznacza, że bardzo niewielu chrześcijan jest zbawionych, gdyż bardzo niewielu jest tych, którzy szczerze wyrzekają się tego świata: qui saeculo soli verbis, non factis renunciant, non pertinent ad hujus arcae misterium (ci, którzy wyrzekają się świata jedynie w słowach, nie należą do tajemnicy reprezentowanej przez tę arkę). Biblia mówi także, że jedynie dwóch Hebrajczyków z dwóch milionów weszło do Ziemi Obiecanej po wyjściu z Egiptu i jedynie czterech ludzi uciekło przed ogniem, który spalił Sodomę i inne miasta zniszczone wraz z nią. Wszystko to znaczy, że liczba potępionych, którzy zostaną wrzuceni w ogień wieczny jak słoma, jest o wiele większa niż liczba zbawionych, których Niebiański Ojciec pewnego dnia zgromadzi w swoich stodołach jak cenną pszenicę.

Nie skończyłbym, gdybym musiał wskazać wszystkie figury, za pomocą których Pismo Święte unaocznia tę prawdę; zadowólmy się wysłuchaniem żyjącej wyroczni – Wcielonej Mądrości. Co odpowiedział nasz Pan ciekawskiemu człowiekowi w Ewangelii, który go zapytał: Domine, si pauci sunt, qui salvantur? (Panie, czy mało jest tych, co mają być zbawieni?)3. Czy zachował milczenie? Czy odpowiedział z wahaniem? Czy ukrył swoją myśl z obawy przed tym, że tłum się przerazi? Nie. Zapytany przez jednego, zwraca się z odpowiedzią do wszystkich, którzy byli tam obecni. Mówi do nich: Ipse autem dixit ad illos: contendite intrare per angustam portam, quia multi, dico vobis, quaerent intrare, et non poterunt (Usiłujcie wejść przez ciasną bramę; bo powiadam wam, że wielu będzie chciało wejść, a nie będą mogli)4. Kto tutaj mówi? To Syn Boży, Wieczna Prawda, który przy innej okazji mówi nawet jaśniej: multi sunt vocati, pauci vero electi (wielu jest wezwanych, ale mało wybranych)5. Nie mówi On, że wszyscy są wezwani, ani że ze wszystkich ludzi niewielu jest wybranych, lecz że wielu jest wezwanych (multi sunt vocati). Znaczy to – jak wyjaśnia św. Grzegorz – że ze wszystkich ludzi wielu jest powołanych do prawdziwej wiary, lecz niewielu z nich jest zbawionych. Bracia, takie są słowa naszego Pana Jezusa Chrystusa. Czy są one jasne? Są niewątpliwie prawdziwe. Powiedzcie mi teraz, czy uważacie to za możliwe, aby mieć wiarę w sercach i nie zadrżeć z wielkiego przerażenia?

  1. Por. 1 P 3, 20–21.

  2. Łk 13, 23.

Reklamy

3 thoughts on “św. Leonard z Porto Maurizio, Najmniejsza liczba wybranych (3 z 8)

  1. Uwaga nie odnosząca się stricte do treści: dawniejsze kazania, książki itp. są zwykle bardzo dobrze uzasadnione odnośnikami do Pisma Świętego i Ojców i świętych. Autor zwykle stara się wykazać, że to co mówi, było mówione zawsze od samego początku, on tylko zauważył pewną nić osnowy idącą przez całą historię i pokazuje, którędy ona szła. Dzisiejsze kazania i publikacje są bardzo bardzo elokwentne, emocjonalnie przekonujące i pokazujące piękny świat i w ogóle ociekają pięknem i cudownością, ale tworzone są na zasadzie – “coś mi przyszło do głowy, znalazłem cytat z Biblii, który to potwierdza i proszę – podziwiajcie”. Niektórzy, bardziej uczeni, sięgają do Rahnera, Jana Pawła II itp., ale nie wcześniej niż te 50-60 lat. Dlatego takie to miałkie i puste i człowiek się nie naje duchowo, słuchając tego, choćby nie wiem jak smakowało w trakcie.

  2. “Powiedzcie mi teraz, czy uważacie to za możliwe, aby mieć wiarę w sercach i nie zadrżeć z wielkiego przerażenia?”

    A dzisiaj wiele osób nawet zmarłej niedawno Korze przyznaje prawo do zbawienia, bo Bóg jest miłosierny. Tak, jest miłosierny bo dał jej 5 lat choroby na opamiętanie się. Na nic się to zdało jednak. Do końca “wierna była religii ptaków, kwiatów i wiatru” czy jakoś tak. Śmierć bez uprzednich sakramentów, pogrzeb świecki, urna i zdjęcie. Ale jeśli tylko ktoś z internautów zasugeruje, że do piekła raczej poszła, żywcem go zjedzą, bo to niedozwolone ocenianie przecież…

    1. Pani Hanno, to był pogrzeb w wymowie satanistyczny, z bluźnierstwami o zabarwieniu erotycznym, satanistyczną muzyką i symboliką. Nie miał nic wspólnego z ateistycznymi lub buddyjskimi pochówkami. Jestem oburzona głęboko na kler, który pozwala na takie rzeczy, nie mówiąc ani słówka, jeszcze podbijając bębenek, że kochała Matkę Bożą, bo malowała w obrazoburczy sposób jej figury. Pomodliłam się za nią, Pan Bóg ją osądzi na swój sposób, ale to co się wokół tego dzieje, a w czym katolicy i duchowni biorą udział i na co pozwalają, to jest rozpaczliwy obraz tego, czym się stała dziś wiara katolicka – rozrywką religijną.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.