„Protestanckie czyli złe.” A dlaczego? (6 z 6). Solus Christus.

Triumph-church-rubens-prado

Solus Christus – tylko Chrystus

Luter jak i inni reformatorzy po nim uważał, że cześć niesiona świętym i Najświętszej Maryj Pannie przesłania i deprecjonuje zasługi Chrystusa. Stąd też maksyma: solus Christus – tylko Chrystus. Luter, raczej świadomie, bo był wykształcony, pomylił lub pomieszał kult należny Bogu (latria) oraz cześć względem świętych (dulia) względem szczególnym kultem dla NMP (hyperdulia).[1] Oczywiście, że boską cześć można oddawać wyłącznie Bogu i Bogu Człowiekowi, czyli Chrystusowi, ale tak Kościół od początków też czynił, niczego nie mieszając. Mając jednak wyobrażenie o tym, jak święty jest Bóg i jak wielka jest godność Chrystusa, Słowa Bożego, w którym i przez które Bóg Ojciec Stworzył świat, to nic dziwnego, że przed takim majestatem człowiek pada na twarz i boi się ruszyć, czego doświadczyli wszyscy prorocy ST oraz św. Jan, co opisuje w apokalipsie.

Ponieważ dusza jest nieśmiertelna, a niektórzy, doskonalsi od nas, nas już wyprzedzili, natomiast NMP odwieczne Słowo Ojca w swoim łonie nosiła, to nic dziwnego, że trzeba te wzorce czcić i ich o orędownictwo prosić, co też chętnie uczynią, jak wskazuje doświadczenie katolików. Bo by się przecież nikt do świętych nie modlił, gdyby oni nie działali, bo działają. Oczywiście, że Jedynym Pośrednikiem jest Chrystus, ale własnie przez podobieństwo do Chrystusa i Jego uosobiając święci stają się zarówno wzorcami do naśladowania jak i orędownikami u Boga. Można pomyśleć: „No tak, Chrystus był Bogiem, Matka Boska bez grzechu pierworodnego poczęta i też święta, to co oni mi pomogą? Co wiedzą o życiu?” Natomiast święci byli ludźmi, żyli, cierpieli, walczyli, więc wiedzą, rozumieją i, jak Bóg pozwoli, pomogą.

Rezygnacja z kultu świętych doprowadziła do tego, że protestant jest absolutnie sam przed Bogiem, który jest wysoce nieracjonalny i kto wie, czy tego protestanta, na skutek predestynacji, ot tak sobie, nie potępi. Chrystus także jako Jedyny Pośrednik króluje w niebiosach, a człowiek musi sobie radzić sam. Ponieważ tak jest, toteż protestantyzm albo bardzo wyeksponował godność Chrystusa czyniąc go nieosiągalnym, albo bardzo jego godność i wartość obniżył, czyniąc z niego „prostego cieślę z Nazaretu”. W niektórych gałęziach protestantyzmu się Bóstwa Chrystusa praktycznie nie uznaje, nie mówiąc już o Dziewictwie NMP.

Inny ważny problem polega na tym, że protestanci nie uznają modlitwy za zmarłych ani czyścca, ani też modlitwy wstawienniczej dusz czyśccowych. Katolickie modlitwy za zmarłych, ofiarowanie Mszy czy inne uczynki związane z pozyskiwaniem odpustów postrzegane są jako pogański kult bożków i jako zabobon. Ponieważ piszący te słowa bywał w swojej młodości bardzo często w kościołach wolnych protestanckich, to się tego nasłuchał. Protestanci uważają, że modlitwy za zmarły równają się wywoływaniu zmarłych i w sumie modlitwom do demonów. Tak przynajmniej twierdzą pentekostaliści i wolne kościoły protestanckie. Natomiast luteranie i inni okrywają sprawę milczeniem. Pogrzeb i modlitwy traktowane są jako niesienie pociechy żywym jako forma pamięci etc. Także losy pośmiertne duszy pozostają w protestantyzmie zupełnie nieznane, bo trzeba ufać (fiducia), że jest u Boga, a co to dokładnie znaczy tego nie mówią.

Katolik nie jest przed Bogiem sam. Ma aniołów, świętych orędowników, dusze czyśccowe, czasami też z własnej rodziny i NMP, która „oręduje za nami”. Widzi odbicie Chrystusa w świętych, a nie jedynie na kartach indywidualnie i indywidualistycznie przeczytanej Biblii. Katolik w chwili śmierci wie, że stoi przy nim jego anioł stróż, do którego się modlił (przy protestancie też stoi, bo jest ochrzczony), Matka Boska, różni święci, do których modlił się za życia oraz jego krewni, którzy już są w niebie, może ci z czyścca też zaglądają. Litania odmawiana przy konających czy Litania do Wszystkich Świętych właśnie wzywa całe wojsko niebieskie i wszystkich świętych do modlitwy za tego człowieka względnie za jego duszę. Ludzie w chwili śmierci bardzo się boją, pewne rzeczy już widzą, a modlitwy za nich oraz do świętych z prośbą o orędownictwo przynoszą im wielką, widoczną fizycznie ulgę. Piszący te słowa był przy śmierci bliskiej osoby, która wyraźnie spoglądała w kąt, gdzie nikogo widzialnego nie było i raz się bała, a raz odczuwała ulgę. Tego rodzaju przeżycia widzenia aniołów, świętych, zmarłych krewnych, Matki Boskiej, ale i demonów są znane i opisywane w przeżyciach bliskiej śmierci (NDE). Ponieważ ta osoba za życia „w takie bzdury” nie wierzyła, a ewidentnie kogoś widziała, więc widocznie ktoś tam był. Szatan w chwili śmierci atakuje bardzo i chce wtrącić duszę w rozpacz i dlatego potrzeba właśnie w tej chwili, do której całe nasze życie zmierza świętych orędowników.

Czytając pisarzy o korzeniach protestanckich jak np. Kirkegaarda, Tomasza Manna, Teodora Fontane czy Stringberga przeraża widmo samotność, rozpaczy oraz wszechobecnego grzechu, ciągłej winy, przed czym nie ma ucieczki. Widać to szczególnie w filmach ateisty, ale i protestanta z wychowania, Bergmana. Ta cała niemiecko-nordycka ciemność jest niestety protestancka, nie katolicka.

Katolik natomiast mówi aut Christus aut sancti – zarówno Chrystus jak i święci.

Reasumując powyższy szkic rzecz można, że protestantyzm jest zły, bo na dłuższą metę zarówno jednostki jak i społeczeństwa odwodzi od Boga. Prezentując fałszywą wizję natury ludzkiej, zbyt negatywną, fałszywą wizję Odkupienia, bo jednostronną, fałszywą wizję przekazu wiary, bo zbyt indywidualistyczną, pozostawia ludzi bez pomocy łaski, która jest nie tylko w sakramentach czy uczynkach pobożnych, ale także w prawdziwej nauce. I ta znajduje się w Kościele Katolickim – Matce i Nauczycielce Narodów. Niestety na nauka została od ostatniego Soboru i ostatniego Synodu z października 2015 mocno zaciemniona, tak że katolicy przechodzą przyspieszoną protestantyzację, o czym napiszemy jeszcze w innym miejscu. Proszę się więc nie protestantyzować tylko trwać w wierze ojców – katolików i matek – katoliczek (nie króliczek).

[1] Św. Tomasz z Akwinu, Summ. Theol., IIa – IIae, q. 103, a. 3.

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: