Tradycja i Wiara

Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXIV. Istoty i rodzaje prób (76). § 8. Przykłady prób długotrwałych (I)

I czego uczymy się od bł. Angeli z Foligno (zm. 1309)? ”Bóg dopiero wtedy kładzie koniec pokusom, kiedy człowiek jest zgnieciony, zmiażdżony i rozbity. Tak postępuje Bóg z prawdziwymi synami” . I dokładnie tak jest.

90. Bł. Aniela z Foligno wyznaje w życiorysie dyktowanym przez nią samą, że dłużej niż dwa lata, wkrótce po swym nawróceniu, musiała znosić od wielu kusicieli następujące pokusy i udręki:

1. [Co do ciała]. Nie sądzę, by dało się wyrazić to cierpienie.

”Ani jeden członek nie był wolny od ciężkich boleści”.

2. [Co do złych skłonności]. Udręki duszy są jeszcze dużo cięższe i liczniejsze. Szatani mi je zadają prawie bez ustanku. I tak szereg złych duchów podnieca we mnie popędy, które były już zamarłe i do których mam wstręt, dołączając inne, których nigdy nie miałam… I jasno widzę, że to się dzieje za dopuszczeniem Bożym. Popęd do nieczystości przewyższa wszystkie inne. Do jego zwalczenia dał mi Bóg specjalną siłę, przynosząc mi przez to wyzwolenie. Gdybym straciła ufność w Bogu, w tym wypadku ona by mnie ratowała. Co do tego trwa we mnie nadzieja spokojna i bezpieczna. niezachwiana przez wątpliwości. Siła ta zawsze jest górą i popęd bywa pokonany… Gdy ta siła kryje się na chwilę i zdaje się mnie opuszczać, ten popęd, którego nie śmiem nazwać, staje się tak gwałtowny, że jak się zdaje, ani wstyd, ani żadna kara nie zdołałyby mnie powstrzymać od popełnienia grzechu. Za nic na świecie nie chciałabym zgrzeszyć.

3. [Rozpacz]. Niekiedy znajduję się w tak strasznej ciemności, jaka jest właściwa szatanom. Nie widać wtedy nadziei żadnego dobra i ta ciemność jest okropna. Mówię Bogu:

Jeśli mam być potępiona, niech to będzie zaraz. Skoro mnie opuściłeś, dokończ i rzuć mnie w przepaść…

Z duszą pogrążoną w tej przepaści upadałam do nóg moich braci, których nazywają moimi synami, i mówiłam im:

Nie wierzcie mi już! Czyż nie widzicie, że jestem szatanką? Proście Boga wy, których nazywają moimi synami, by przez Jego sprawiedliwość wyszły ze mnie szatany i wyjawiły przed światem szkaradę mego postępowania i niech nie będzie już znieważany przeze mnie. Wiedzcie też, że doszłam do niesłychanego stopnia beznadziejności. Jestem zrozpaczona co do Boga i wszystkich dóbr Jego. Tak więc sprawa między nami jest zdecydowana. Jestem pewna, że nie ma na świecie istoty równie złej i równie godnej potępienia. Wszystkie łaski, jakie Bóg mi dawał, miały na celu tylko to, by mnie doprowadzić do straszniejszego stanu rozpaczy i potępienia…

Niekiedy chwyta mnie taki szał przeciw samej sobie, że zaledwie mogę oprzeć się pragnieniu podarcia się w strzępy. Kiedy indziej nie mogę się oprzeć pragnieniu zadawania sobie bolesnych uderzeń, od których puchną mi głowa i członki.

4. [Fałszywa pokora]. Doświadczam ciągle pokory, która mi pokazuje samą siebie pozbawioną wszelkiego dobra i wszelkiej cnoty i pogrążoną w takim mnóstwie grzechów i błędów, że Bóg już nie może okazać mi miłosierdzia. Widzę się jakby mieszkaniem szatana, jego narzędziem, jego igraszką, jego córką, nie mającą ani trochę prawości ni prawdy, godną tego, aby znaleźć się na samym dnie piekła. Ta pokora nie jest taką, jaką miewałam niegdyś. Tamta dawała mi radość i poznanie dobroci Bożej, ta przynosi mi niepowetowane zło.

Z innego ustępu (r. 26) widać, że po owych dwóch latach szatani prowadzili częściowo dalej swoje napaści na ciało i duszę Świętej, lecz wyższa część tej duszy cieszyła się już bardzo wzniosłą kontemplacją.

Nie mogę wyliczyć, ile razy oglądałam najwyższe Dobro w wielkiej ciemności. Ale trzykrotnie podniesioną byłam na wyżyny najwyższe i niewymowne. Lecz mimo tych łask, moje ciało jest dręczone chorobami, świat mnie napełnia próbami i goryczą, szatani nękają mnie bez ustanku. Mają oni moc nade mną… Z drugiej strony Bóg ciągnie mnie ku dobru, które dostrzegam w ciemności.

W dalszym ciągu czuła się jeszcze niekiedy jakby opuszczoną przez Boga bezsilną w modlitwie. Jedna z tych prób trwała miesiąc.

”Nie odczuwam żadnego śladu Boga z wyjątkiem absolutnej woli nie grzeszenia”.

Na koniec usłyszała słowa:

”Im bardziej czujesz się opuszczoną, tym bardziej Bóg cię kocha i do siebie tuli”…

W chwili śmierci mówiła swym synom duchownym:

”Bóg dopiero wtedy kładzie koniec pokusom, kiedy człowiek jest zgnieciony, zmiażdżony i rozbity. Tak postępuje Bóg z prawdziwymi synami” (r. 70).

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Bractwo św. Piusa X nie jest wyjściem: Przyczyny moralne (3 z 3)
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
Bractwo św. Piusa X nie jest wyjściem: Przyczyny moralne (1 z 3)
Ponowne święcenia kapłańskie ks. Jacka Bałemby SDB. Kapłaństwo jako takie (1 z 4)
Niska skuteczność egzorcystów - czy musi tak być?
„Dzieje grzechu” lub o tym, że Bractwo św. Piusa X nie jest ratunkiem Kościoła (5 z 22).

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Jedna odpowiedź

  1. Piszę raz jeszcze, bo pierwszy komentarz się „dziwnym trafem” nie zachował.

  2. To niestety prawda, że zły duch potrafi nagle wywoływać dziwne bóle. Sam doświadczyłem tego jakieś trzy dni temu, gdy nagle w nocy zaczęły mnie tak boleć plecy, że nie mogłem ani leżeć, ani siedzieć, ani leżeć. Męczyłem się kilka godzin, wziąłem silny środek przeciwbólowy, który jakoś zadziałał, ale prawie tej nocy nie spałem i następnego dnia byłem wykończony. Nie pamiętam już kontekstu, ale trzeba było robić coś wymagającego intelektualnie, do czego nie bardzo byłem w stanie.

    I podobna historia po wynoszeniu szaf, przytwierdzaniu ich i porządkowaniu książek. Była to, co prawda intensywna praca fizyczna, po której powinno mnie boleć wszystko, a bolał tylko jeden mięsień lewej nogi (vastus lateralis), jakbym wykonywał cały czas jeden ruch. Nie mogłem chodzić, wstać z fotela, tylko o lasce (sic!), siedzieć, ani spać na boku, a trwało to prawie tydzień. Bardzo to dziwne. Podobny ból miałem, gdy zjeżdżałem na nartach z jednego stoku skręcając cały czas w lewą stronę, inne mięśnie, ale też jednostronne obciążenie. Ale wtedy ból był mniej intensywny.

  3. Rodzi się pytanie, czy przy takich stanach można sobie jakoś pomagać? Oczywiście, że tak, bo inaczej się tego nie zniesie, a trzeba utrzymywać ciało w dobrej formie, inaczej grozi nam rozpacza. Więc przy bólach: środki, ciepłe lub chłodne okłady, kąpiel etc i wszystkie naturalne środki zaradcze.

    Ofiarować to Panu Bogu, bo niestety trwa to tak długo, jak On zechce.

Dodaj komentarz

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj