Potępione twierdzenia kwietyzmu (4-6 z 68)

El_Greco,_The_Vision_of_Saint_John_(1608-1614)Niniejszym prezentujemy 68 zdań ks. Miguela de Molinos (1628-1696) zawartych w jego listach oraz książce Guída espiritual („Przewodnik duchowy” z 1675) potępionych w 1687 roku w dekrecie Świętego Oficjum oraz w Konstytucji Apostolskiej Caelestis Pastor papieża Innocentego XI.

Potępione zdania zaznaczone są na czerwono, a poniższy komentarz jest komentarzem redakcji.

[Nieprawdą jest, że]

 „4. Naturalna aktywność jest wroga łasce oraz hamuje (impedit) działania Boga (operationes Dei) oraz prawdziwą doskonałość; gdyż Bóg chce w nas działać bez nas”. (DH 2204)

Według katolickiej nauki gratia non tollit naturam, sed supponit eam et perficit eam – „łaska nie znosi [tj. nie unicestwia] natury, lecz ją wspomaga i ją udoskonala”. Dlatego też wszelka naturalna aktywność jest podstawą działania łaski w człowieku i niczego w nim ze strony Boga nie hamuje ani nie udaremnia (impedit). Stwierdzenie, że „Bóg chce w nas działać bez nas” jest absurdalne i jest w pewnym sensie odpowiednikiem raczej słowiańskiego nastawienia „Nie lubimy robić, lubimy się wozić”, żeby sobie poleżeć i odpocząć, a zrobi się samo. Stwierdzenie to jest także całkowitym zaprzeczeniem wypowiedzi św. Augustyna, Doktora Łaski, który powiedział, że „Bóg stworzył nas bez nas, ale nas nie zbawi bez nas samych.”

 [Nieprawdą jest, że]

„5. Nic nie robiąc dusza (nihil operando) unicestwia się i powraca do swojej zasady (principium) i do swojego początku pochodzenia (origo), którym jest istota Boga (essentia Dei), w której [dusza] pozostaje przemieniona (transformata) i przebóstwiona (divinizata), a w ten sposób Bóg pozostaje sam w sobie; gdyż nie są już dłużej dwie rzeczy połączone, lecz jestynie jedna, i z tego powodu Bóg żyje i panuje w nas, dusza natomiast unicestwia samą siebie w bycie czynnym (esse operativum).” (DH 2205)

Powyższy fragment mógłby być postawiony jako zadanie w konkursie: „Znajdź wszystkie błędy teologiczne w jednym zdaniu”, bo od błędów się w nim aż roi.

1. Istota Boga (esse Dei) jest ponad wszystkich stworzeniem i dlatego żadne stworzenie, także nie dusza ludzka, kiedykolwiek się w tejże istocie Boga znajdzie.

2. Dlatego też nawet po przebóstwieniu i przemianie duszy pozostaje ona ontycznie różna od Boga. Są to błędy między innymi Mistrza Eckhardta już dawno, bo w 1329 roku, potępione (por. DH 950-980). Co prawda w literaturze mistycznej, nawet prawomyślnej, można spotkać takie zdania, że „nie dwoje, lecz jedno”, ale literatura mistyczna nie jest podręcznikiem dogmatyki i dlatego należy ją czytać z umiarem, albo wcale, jeśli się wykształcenia teologicznego nie ma, bo można pobłądzić. Z punktu widzenia człowieka może i tak unia mistyczna się jawi, ale obiektywnie Bóg pozostaje Bogiem, a człowiek, nawet najbliższy Bogu, bo w unio mystica, człowiekiem. Jeżeli pięcioletnie dziecko „dźwiga” jakiś ciężar w ojcem, to dziecku wydaje się, że ono nie dość, że dzwiga tyle, co tatuś, to być może dźwiga nawet więcej niż ojciec. Jednak tak naprawdę tatuś udaje, że dziecko dźwiga tyle samo, żeby sprawić dziecku przyjemność i podbudować je, a rozłożenie sił dźwigających jest  w rzeczywistości takie, a nie inne, że tatuś dźwiga, a dziecko rączkę przykłada. Podobnie mają się sprawy pomiędzy duszą a Bogiem.

3. Ponadto istota Boga (essentia divina) nie jest ani zasadą (principium) zatem tym, co będąc na początku trwa, ani też początkiem pochodzenia lub narodzinami (origo) duszy. Dusza, według nauki katolickiej, jest stwarzana przez Boga w momencie zapłodnienia, zatem nie istnieje ona uprzednio, ani w istocie Boga ani gdzie indziej, bo jej nie ma. Poglądy te bardzo przypominają potępiony orygenizm (DH 403-411), głoszący preegzystencję dusz.

4. Jak widać logika nie była mocną stroną Miguela de Molinos, bo jego zdaniem, dusza unicestwia się zarówno nic nie robiąc (nihil operando) jak i przez swój byt czynny (esse operativum). Jest to wewnętrznie sprzeczne, chyba że wyjaśnione to będzie na wyższej lub niższej płaszczyźnie jego systemu. Może raz się unicestwia dobrze, a raz źle. Kto wie? Być może żyjący w gorącej Hiszpanii de Molinos nie robił nic twierdząc, że w ten sposób unicestwia duszę w dobrej sprawie, bo gdyby coś zrobił, to by ją tak unicestwił, żeby jej już w dobrej sprawie unicestwić nie mógł. Przypomina to argumentację „pracowników” PGRów z minionej epoki, szczególnie z tzw. Ściany Wschodniej, która była na wkroś kwietystyczna. „Co robić, gdy się chce pracować? Nic, przeczekać, przejdzie samo.”

[Nieprawdą jest, że]

„6. Droga wewnętrzna to taka, w której nie poznaje się ani światła, ani miłości, ani rezygnacji, ani też nie należy poznawać Boga, i w ten sposób postępuje się właściwie”. (DH 2206)

Oczywiście trzeba stosować wszystko, czego ks. de Molinos zabrania, bo nie ma racji. Droga życia wewnętrznego jest właśnie rosnącym poznaniem Boga, jego woli oraz samego siebie. Poznaje się zatem światło, miłość i rezygnację z własnych zachcianek, a przez to poznaje się Boga. Przecież gdyby się niczego nie poznawało, to nie byłoby żadnej drogi, bo na drodze konieczny jest cel. Oczywiście bywają tzw. noce, w których duszy wydaje się, że absolutnie niczego nie wie, ale nie trwają one zbyt długo, a w takich stanach, nazwijmy to zmniejszonej duchowej poczytalności, nie należy podejmować żadnych decyzji, a przede wszystkim nie zmieniać uprzednich postanowień, podobnie jak nie należy wyprzedzać czy dodawać gazu w braku widoczności, bo nie wiemy, gdzie wjedziemy.

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: