Papież udziela FSSPX jurysdykcji spowiedzi na Rok Miłosierdzia lub bałaganu ciąg dalszy

Artgate_Fondazione_Cariplo_-_Molteni_Giuseppe,_La_confessioneJak donoszą wiarygodne redakcje i agencje informacyjne z dniem 1.09.2015 papież Franciszek udzielił kanonicznie nieregularnemu Bractwu św. Piusa X jurysdykcji spowiedzi na czas trwania Roku Miłosierdzia, który trwać będzie od 8.12.2015 do 20.11.2016[1]. Czyni to w słowach następujących:

„Ostatnia uwaga dotyczy tych wiernych, którzy z różnych powodów uważają za stosowne chodzenie do kościołów, w których posługują kapłani z Bractwa św. Piusa X. Ten Jubileuszowy Rok Miłosierdzia nie wyklucza nikogo. Niektórzy współbracia biskupi z różnych stron opowiadali mi o ich dobrej wierze i praktykowaniu sakramentów, z czym łączy się jednak dyskomfort życia w  trudnej z duszpasterskiego punktu widzenia sytuacji. Ufam, że w bliskiej przyszłości będzie można znaleźć rozwiązania pozwalające przywrócić pełną jedność z kapłanami i przełożonymi Bractwa. Tymczasem, powodowany potrzebą zabiegania o dobro tych wiernych, rozporządzam i postanawiam, że osoby, które w Roku Świętym Miłosierdzia przystąpią do Sakramentu Pojednania u kapłanów z Bractwa św. Piusa X, otrzymają ważne i zgodne z prawem rozgrzeszenie.“[2]

Zanim przejdziemy do analizy treści tego dokumentu będącego listem do Abp Rino Fisichella Przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji pragniemy oficjalnie ukazać stanowisko naszego blogu do pontyfikatu papieża Franciszka. Jest to nastawienie trzech „u”. Samogłoska „u” znana jest w językoznawstwie i poetyce – dziedzinie badającej poezję – jako odgłos płaczu, lamentu i wycia i co ciekawe odbiór ten ma miejsce w różnych językach. Np. „wyjący” to po łacinie ululatus, po polsku mamy czasownik „buczeć”, po niemiesku „buhen”, angielskie „woe”, francuskie „huer”. Proszę w przyszłości posłuchać jakiejś spontanicznie płaczącej osoby np. dziecka, a z łatwością da się wysłyszeć wyraźną samogłoskę „u”. Tak więc zgodnie z zachowaniem języków indogermańskich nasze trzy u – w odniesieniu do papieża Franciszka to :

  • Uznajemy jego pontyfikat, bo nie mamy wyboru.
  • Ubolewamy nad nim, pontyfikatem i papieżem.
  • Ufamy, że się wkrótce skończy.

Dopóki jednak pontyfikat trwa i nie został abrogowany, tj. unieważniony, wszystkie decycje papieża posiadają i zachowują moc prawną. Czy papież zatem ma prawo udzielić jurysdykcji (potestas) niekanonicznemu Bractwu? Ma, ponieważ papież w Kościele teoretycznie wszystko może. Czy jednak jest to zasadne? Wydaje nam się, że nie – videtur quod non. Wydaje nam się również, że jest to wydarzenie bez precedensu, by Bractwo kapłańskie znajdujące się poza kanonicznymi strukturami kościoła, trwające jako takie w suspensie oraz składające się z samych suspendowanych księży otrzymało, co prawda ograniczoną czasowo, ale jednak jurysdykcję w Kościele.

Czy decyzja ta ograniczona do Roku Miłosierdzia w kanonicznym statucie Bractwa coś zmienia? Nie zmienia, ponieważ Bractwo jako takie nadal trwa w nieregularności kanonicznej, a jego członkowie są suspendowani.[3] Ich święcenia są ważne, ale niegodziwe, a wszystkie ich sakramenty, poza spowiedzią na czas Roku Miłosierdzia, pozostają niegodziwe, gdyż księża ci trwają w wymienionej uprzednio nieregularności. Tak też:

  • Sakrament chrztu jest ważny, ale niegodziwy.
  • Sakrament bierzmowania jest ważny, ale niegodziwy.
  • Sakrament Eucharystii jest ważny, ale niegodziwy,
  • Sakrament małżeństwa jest nieważny i niegodziwy.
  • Sakrament kapłaństwa jest ważny, ale niegodziwy.

Do decyzji z dnia 1.09. 2015 także sakrament pokuty był nieważny i niegodziwy, gdyż kapłani Bractwa pozbawieni są jurysdykcji (potestas) i trwają w suspensie i nieregularności kanonicznej, co czyni ich sakramenty niegodziwymi. Papież Franciszek, miłościwie nam panujący, swoją decyzją z dnia 1.09.2015 czyni sakrament pokuty w Bractwie:

  1. Zarówno ważnym (validum)
  2. Jak i godziwym (licitum), polskie tłumaczenie listu mówi „zgodne z prawem”.

Wygląda na to, że decyzja papieża znosi w tej kwestii władzę terytorialną biskupów, którzy jurysdykcji (potestas) na terenie swojej decyzji zasadniczo udzielają. Decyzja to ponadto ustanawia godziwość (liceitas) jednego jedynego sakramentu, tj. spowiedzi, kapłanów, którzy trwają w strukturalnej niegodziwości (illicitas) Bractwa jako takiego oraz sami jako jednostki także trwają w niegodziwości. Jest to sytuacja porównywalna do tej, w której jakaś firma działałaby nielegalnie, jej pracownicy działaliby i przebywaliby w danym kraju także nielegalnie, a tymczasem nagłym trafem otrzymaliby oni od jakiegoś zwierzchniego urzędu prawo do legalnych transakcji na określony czas i w określonym zakresie. Nawet student pierwszego roku prawa złapie się w tym momencie za głowę i wykrzynie: „Ale przecież cała firma jest nielegalna i jej pracownicy przebywają w tym kraju także nielegalnie! Jakże mogą więc czynić tę jedną rzecz legalnie?!” No właśnie, my też się zastanawiamy, ale widać łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Decyzja ta jest nie tylko niezgodna z obecnym prawem kanonicznym, z dawnym kodeksem prawa kanonicznego, z duchem jakiegokolwiek prawa, ale także ze zdrowym rozsądkiem. Wydaje się także, że jest ona bez precedensu w całej historii Kościoła. Może jakiś czytający nas historyk prawa kanonicznego nas w tej kwestii poprawi. Przypomina ona najbardziej tzw. egzempcje, tj. praktykowane głównie do Soboru Trydenckiego wyjęcie niektórych zakonów i opactw spod władzy biskupów i poddanie ich bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. System ten, mówiąc oględnie, się nie sprawdził, gdyż w przypadku problemów, skandali czy nadużyć biskupi interweniować nawet na terytorium własnej diecezji, gdzie się dany zakon mieścił, nie mogli, a Rzym był daleko. I to między innymi bardzo rozległemu systemowi egzempcji zawdzięczemy zapaść renesansowego Kościoła.

Pewnego rodzaju neo-egzempcją jest obecny kanoniczny status Opus Dei, które jako prałatura personalna podlega bezpośrednio papieżowi (kan. 294-297). W przypadku prałatury personalnej prałat personalny ma w sumie rangę biskupa ordynariusza, a prałatura jest niejako „nieterytorialną jednostką terytorialną”, gdyż jej „terytorium” są jej dzieła znajdujące się w różnych krajach. Złośliwi mówią, że nowo utworzona instytucja prałatury personalnej była swoistym podziękowaniem Jana Pawła II dla Opus Dei. Jakby by nie było zarówno prałatura personalna jak i dawne egzempcje obejmowały osoby i stowarzyszenia należące kanonicznie do Kościoła, a nie trwające w nieregularności kanonicznej, z których biskupów stosunkowo niedawno zdjęto ekskomunikę. Niestety Bractwo św. Piusa X żadnej terytorialnej władzy kościelnej nie podlega, ani też własnej legalnie nie tworzy.

Dlaczego więc papież Franciszek udzielił tego przywileju? Żeby mącić, bo innych sensownych wyjaśnień nie ma. A co z tego wynika:

  1. Policzek dla miejscowej hierarchii kościelnej.
  2. Zamęt wśród zwykłych katolików.
  3. Zamęt wśród kanonistów.
  4. Zamęt wśród wiernych Bractwa.
  5. Zamęt wśród tradycjonalistów.
  6. Przypuszczalny podział Bractwa.
  7. Radość sedewakantystów.

Ad 1. Policzek dla hierarchii kościelnej

Biskupom ordynariuszom, którzy dotychczas, to jest przez ostatnie 40 lat, zwalczali Bractwo lub odradzali od chodzenia do niego zostaje wytrącony oręż z ręki, gdyż ordynariusze ci mogli dotychczas zgodnie z prawdą twierdzić, że spowiedzi w Bractwie są nieważne, pomijając błąd powszechny (kan. 144)[4] (sytuację, w której ktoś spowiadając się w dobrej wierze w FSSPX nie wie, że jest to zabronione) lub niebezpieczeństwo śmierci. Nawet różni zwolennicy Bractwa lub jego kapłani spowiadali się w księży Kościoła regularnego kanonicznie. Dla wielu sympatyków Bractwa brak możliwości spowiedzi lub skrupuły i wątpliwości z tym związane stanowiły ostatnią jedwabną nitkę łączącą ich z Kościołem. Cała ta argumentacja i pedagogika zostanie przynajmniej na rok zawieszona. Nieswojo czuć się będę także ci biskupi, którzy nie tak dawno faktycznie ekskomunikowali swoich wiernych udających się do kaplic FSSPX, co przypuszczalnie czynili chcąc przypodobać się Franciszkowi.[5] Oczywiście ci biskupi to przeżyją, lecz powstaje pytanie o zasadność jakiegokolwiek stosowania prawa kanonicznego, skoro z dnia na dzień zostanie ono w sumie zawieszone lub potraktowane swoistym argentyńskim „obejściem na druciku”.

Ad 2. Zamęt wśród katolików

Zwykli katolicy, np. tacy sympatyzujący z Mszą Wszechczasów, ale nieuczęszczający do Bractw z przyczyn eklezjalnych, zaczną zadawać sobie pytanie, na co ich posłuszeństwo się zdało. Wiele osób pomyśli, że Bractwo zostało już całkowicie przyjęte do Kościoła, skoro spowiadać mogą, a spowiedzi są w dodatku godziwe. Większość katolików nie wie, na czym godziwość polega, stąd po prostu pomyślą, że wszystko jest w porządku. Wiele katolików tzw. posoborowych zada sobie pytanie, po co było to Bractwo zwalczać, skoro teraz wszystko się najwyraźniej zgadza, natomiast sporo katolików tzw. przedsoborowych pomyśli, że papież Franciszek nie taki zły, skoro Bractwu spowiadać pozwala.

Ad 3. Zamęt wśród kanonistów

Kanoniści, jak już pisaliśmy, złapią się za głowę, gdyż najwyraźniej żadne zakazy, ustalenia czy nakazy nie są już ważne, żadne prawno-kanoniczne umiejscowienie czegokolwiek jest istotne, skoro z dnia na dzień wszystko można. W tym miejscu dodać trzeba, że do pontyfikatu Benedykta XVI wszelkie decyzje, np. ta o zdjęciu ekskomuniki były dobrze w systemie kanonicznym umiejscowione, a wszelkie ewentualności legislacyjne sprawdzone. Kościół nie może rządzić się chaosem, ale właśnie prawem, gdyż przy braku tzw. podkładki prawnej każda decyzja może być z dnia na dzień, jako niezgodna z prawem właśnie, unieważniona. Ponieważ kanonistami są zwykle księża, toteż niejeden z nich zada sobie teraz pytanie o celowość swoich życiowych wyborów, studiów kanonicznych, które są dosyć suche i nudne i rzadko osobistym wyborem. Pojawić może się rozgoryczenie i cynizm, zakończone „zalewaniem robaka”.

Ad 4. Zamęt wśród wiernych FSSPX

Wierni Bractwa, uznający papieża, wreszcie dowiedzieli się i przeczytali czarno na białym, że ich spowiedzi były nieważne, gdyż w przeciwnym razie papież by tej decyzji nie wydał. Trudno wyobrazić sobie kogoś, kto np. od 30 lat spowiadał się w Bractwie, które wmawiało mu bajką o jurysdykcji nadzwyczajnej i dziś dowiaduje się on, że dopiero od 1.09.2015 wzwyż jego spowiedzi będą ważne i to jedynie przez Rok Miłosierdzia. Ciekawe, jak księża Bractwa przekażą tę wieść swoim wiernym:

  1. Kłamaliśmy,
  2. Wasze spowiedzi nie były ważne, a kuku,
  3. Ale teraz będą ważne, ale jedynie przez rok,
  4. Proszę się spowiadać u nas, póki można.

Wierni Bractwa nieuznający papieża odczytają jego decyzję jako uzurpację i wolę zniszczenia dzieła abp. Lefebvra. Ponieważ piszący te słowa poznał sporo wiernych Bractwa w pewnym zachodnim kraju, w którym przebywał, gdzie Bractwo działa prawie od początku swojego istnienia, dlatego wie, że wierni FSSPX są często osobami bardzo idealistycznymi, wrażliwymi, ufnymi, szukającymi niepodważalnych autorytetów, które po wielu zawirowaniach życia trafiły do Kościoła czasami wyłącznie przez Bractwo i z braku lepszej wiedzy utożsamiają Kościół z Bractwem. Dlatego tego rodzaju pragmatyzm organizacji, która opierała przez dziesiątki lat swoją tożsamość na antyrzymskości tych wiernych nie tylko zgorszy, ale po prostu załamie. To samo powiedzieć można o wielu księżach i klerykach FSSPX. Bo jak można przyjmować przywileje od papieża, nad którego brakiem ortodoksji zastanawiają się głośno kardynałowie i nad schizmą również, a poszczególne episkopaty na wypadek zmiany nauczania Kościoła zapowiedziały nieposłuszeńctwo. I gdzie w tym wszystkim Bractwo? Milczy.

Ad 5. Zamęt wśród tradycjonalistów

Cios odczują także katoliccy tradycjonaliści uczęszczający do wspólnot Ecclesia Dei jak i same te wspólnoty. „Na co było nasze posłuszeństwo i ofiary, skoro Bractwo otrzymało jurysdykcją spowiedzi będącą dotychczas naszym wyznacznikiem?” Ponieważ Bractwo jest lepiej zorganizowane i liczniejsze od wspólnot ED, dlatego też odejście części wiernych do Bractwa, choćby z przyczyn praktycznych, jest możliwe. Pokrzywdzeni poczują się także ci katolicy, którym Mszy Trydenckiej w normalnym Kościele zabroniono, gdyż podczas obecnego pontyfikatu z woli hierarchii jest ona coraz rzadziej odprawiana, o czym regularnie donosi Rorate Caeli. Zatem Zakon Niepokalanej, posłuszny, praktycznie zlikwidowany, odprawianie Mszy Wszechczasów mocno ograniczone, a Bractwo, nieregularne kanonicznie, promowane. Jak to? A tak to!

Ad 6. Przypuszczalny podział Bractwa św. Piusa X

Czytając różne publikacje wiernych, byłych wiernych i byłych księży Bractwa odnosi się słuszne wrażenie, iż dla niektórych z tych osób uznanie przez Rzym równa się apostazji, i to za Benedykta XVI, natomiast wszelkie pertraktacje z Rzymem są zdradą. Tak tłumaczy się niekończące porzucanie szeregów przez księży FSSPX. Oczywiście trudno przyjąć, że Franciszek czyni takie jednostronne gesty nie będąc o nie proszony. Toteż założyć trzeba, że pertraktacje z Franciszkiem trwają, przełożeni FSSPX się na temat wybryków papieża nie wypowiadają, a Franciszek się im rewanżuje. Piszący te słowa uważa, że Bractwo nie powinno się dąsać i do Kościoła wrócić, jeżeli uważa się za katolickie, ale jeżeli się rzeczywiście za takowe uważa, to nie wolno mu wobec skandalicznego postępowania papieża Franciszka milczeć. Ponieważ znajduje się ono formalnie poza kanonicznymi strukturami Kościoła, toteż, możny by mniemać, nie ma nic do stracenia i może krytykować papieża Franciszka do woli. Jednak tego nie czyni! Dziwne? Niekoniecznie, gdyż prowadzi je ten sam duch, co papieża Franciszka, destrukcyjny i nieświęty.

Ad 7. Radość sedewakantystów

Jedyną grupą zyskującą w tym pontyfikacie na liczebności są sedewakantyści, których najczarniejsze scenariusze teraz się wydają spełniać. „Papieża nie ma, bo heretyk. Bractwu to całe kunktatorstwo się nie opłaciło, bo albo się podzieli, albo popadnie z apostazję. Zagłada widzialnego Kościoła, Antychryst nadchodzi!” Nie podzielamy tym opinii i lęków, ale z pewnością się gdzieś pojawią.[6]

Notując na szybko nasze wrażenia rzec trzeba, że decyzja papieża Franciszka o udzieleniu jurysdykcji spowiedzi Bractwu św. Piusa X jest kolejną decyzją mającą na celu zwiększenie chaosu i zagubienia wiernych w Kościele. „Bo”, pomyślą jedni, „jeżeli papież jest tak postępowy, to po co wspiera Bractwo?” „Jeżeli”, pomyślą „drudzy, wspiera Tradycję, to dlaczego podejmuje tak skandaliczne decyzje?” „Żeby mącić i szkodzić”, drogie dzieci, „żeby szkodzić”. Wydaje się, że jest to jakieś delikatne preludium lub strojenie instrumentów przed jesiennym synodem, co do którego krążą już mocno niepokojące słuchy. Trudno zakończyć ten wpis pozytywnie, bo niestety redakcja czuje sporo rzeczy „przez skórę”, które potem mają miejsce, a odnośnie jesiennego synodu ma złe przeczucia. Nie muszą się one spełnić, ale wnioskując przez analogię oraz przez obserwacje obecnego pontyfikatu spełnić się one mogą. Zatem była to tylko przygrywka. Spowiadanie się w FSSPX odradzamy, chociaż od 1.09.2015 będzie ono zgodne z prawem papieskim, które tego dnia zostało promulgowane.

P.S.

Naszym nowym czytelnikom polecamy nasz cykl „Dzieje grzechu”, które można znaleźć w zakładce kategorie pod FSSPX.

[1] http://rorate-caeli.blogspot.com/2015/09/urgent-pope-francis-grants-absolution.html http://www.katholisches.info/2015/09/01/papst-franziskus-erklaert-absolution-durch-piusbrueder-fuer-legitim-und-gueltig/ http://www.im.va/content/gdm/pl/giubileo/lettera.html

[2] http://www.im.va/content/gdm/pl/giubileo/lettera.html

[3] Patrz https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/02/23/dzieje-grzechu-lub-o-tym-ze-bractwo-sw-piusa-x-nie-jest-ratunkiem-kosciola-20-z-22/ https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/02/28/kard-gousset-teologia-moralna-o-jurysdykcji-spowiedzi-1-z-8/ https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/03/01/kard-gousset-teologia-moralna-o-jurysdykcji-spowiedzi-2-z-2/

[4] https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/02/23/dzieje-grzechu-lub-o-tym-ze-bractwo-sw-piusa-x-nie-jest-ratunkiem-kosciola-20-z-22/ https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/02/27/dzieje-grzechu-lub-o-tym-ze-bractwo-sw-piusa-x-nie-jest-ratunkiem-kosciola-21-z-22/

[5] https://wobronietradycjiiwiary.com/2014/12/07/dzieje-grzechu-lub-o-tym-ze-bractwo-sw-piusa-x-nie-jest-ratunkiem-kosciola-9-z-23/

[6] Już się pojawiły. Jest to deklaracja sedewakantystów i byłych księży fsspx https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2015/09/21/deklaracja-imbc-fsspx-rzym/

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: