Portal dla katolików. Duchowość, doktryna polemika.

Ponieważ wszyscy doświadczamy różnych kolei losów, a modlitwa osób w stanie łaski jest rzeczywiście doświadczalna i przegania ciemności, dlatego idąc za sugestią czytelnika fides, któremu w tym miejscu dziękujemy, wprowadzamy niniejszą zakładkę.

Osoby, które chciałyby, by się w ich intencjach modlono:

  1. Piszą komentarza z prośbą i wyszczególnieniem intencji
  2. Podają okres, w którym się modlić należy
  3. Osoby, które chcą się tego zobowiązania podjąć zaznaczają pozytywnie dany komentarz.

Ponieważ niektórzy z nas mają zarówno dużo zobowiązań modlitewnych jak i mało czasu, dlatego zaleca się uwzględnianie tych intencji przy odmawianych codziennie modlitwach, w razie, gdy na nowe modlitwy już po prostu czasu nie ma.

I tak, gdy ktoś odmawia np. cały różaniec radosny, bolesny lub chwalebny lub wszystkie trzy, wówczas przeznacza jakąś jego część w danej intencji lub za wszystkie intencje czytelników WOTIW.

Piszący te słowa modli się w różnych intencjach czytelników odmawiając swój Trydencki Brewiarz, który i tak codziennie odmawia: przynajmniej matutiny, jutrznię, nieszpory i kompletę, włączając intencję podczas odmawiania danych godzin kanonicznych. Np. pierwszy nokturn za, drugi za, trzeci za etc. Jest to bardzo skuteczne, gdyż ten brewiarz ma wielką siłę rażenia, a osoby, za które się w ten sposób modlił modlitwę tę, w porze, w której się za nie modlił odczuwały. Podobnie i on odczuwał, gdy się ktoś modlił za niego Wielkim Egzorcyzmem. Nie znaczy to, że każdy będzie wszystko odczuwał, bo niekiedy człowiek ma taki młyn, że nie wie, gdzie głowę podziać, ale doświadczenia te świadczą o tym, że włączenie intencji rzeczywiście coś daje.

Ponieważ mamy na blogu osoby gorliwe religijnie to chcemy w ten sposób przeciwdziałać temu, by brały one za dużo zobowiązań modlitewnych na siebie, co na dłuższą metę doprowadzi do zniechęcenia i zaniedbania własnego życia duchowego.

Zatem: jeśli naprawdę nie mamy siły i czasu na dodatkowe modlitwy, wzbudzajmy intencję przy tym, czym i tak modlimy się na co dzień. To działa.

41 odpowiedzi

    1. Prosze o modlitwę przez dwa dni za mojego męża. Jest konflikt na linii moj mąż – jego matka. Juz teraz dziękuję. Po takiej modlitwie najpierw jest pokoj i pojawia sie pomoc. Bóg zapłać 🙂

  1. No to piknie 😉 Na dobry początek Tomcio pokornie prosi o modlitwę. Czy są tu jacyś starzy WOTiWianie? Po pierwsze dziękuję tym, którzy modlili się w mojej intencji. Na starym blogu sprawa była taka, że wysłałem skargę na hałasujących sąsiadów do dzielnicowego. Gość zadzwonił do mnie dopiero po 2 tygodniach, żeby mnie zapewnić, że nie zapomniał o mnie, tylko mieli mnóstwo pracy covidowej (ludzie w kwarantannie), ale już w poniedziałek zjawi się u mnie w bloku i wybada sprawę. „Proszę się nie obawiać, nikt sie nie dowie, że to Pan składał skargę” – tak mnie zapewnił. Od owego poniedziałku sąsiedzi przycichli o jakieś 80-90%, ale od ok. tygodnia coś zaczęło wzbierać i wzbierać i wczoraj wybuchło i dzisiaj też. Imprezka. Nie wytrzymali a ja miałem calutki dzień „zryty”, wczorajszy w sumie też. Szok po wizycie policji minął i „siewcy zamętu” chcieliby wrócić do dawnych zachowań.

    Myślę, że jeśli zostawię sprawę bez reakcji, to poczują, że znów im wolno… i dlatego przed kwadransem wysłałem kolejną skargę do dzielnicowego. Nie wiem czy tym razem tak samo zadziała i nie wiem na jak długo, ale trzeba spróbować dopóki nie znajdę lepszego mieszkania. A ceny są teraz 40-50% wyższe niż to, co obecnie płacę a mnie na taki wydatek nie stać.

    Tak więc proszę o modlitwę w tych właśnie sprawach. Bóg zapłać!

  2. Pokornie proszę o modlitwę w intencji mojej osoby przez okres Wielkiego Postu.Tąpnęło we mnie wszystko, czuję jakbym rozpadała się na kawałki: potworny ucisk w głowie, nadwrażliwość na wszelkie bodźce zmysłowe – nie do wytrzymania, drętwienie kończyn, olbrzymia senność w dzień, nieprzespane, pełne udręki noce. Do tego zły sobie na mnie używa za pośrednictwem mojego męża, wyznawcy materializmu i siebie samego. W tym wszystkim moje ukochane dziecko, które patrzy na tę anty-rodzinę i brak miłości. Najgorsze, że nie jestem w stanie się modlić, chyba, że za modlitwę można uznać potoki łez ofiarowane Bogu w Trójcy Jedynemu.

      1. Uprzejmie proszę o modlitwę w okresie Wielkiego Postu lub przynajmniej od czasu do czasu w intencji moich rodziców. O ulgę w codziennych poważnych cierpieniach i trudnościach, a jeśli taka będzie wola Pana – o ich uzdrowienie, a także uzdrowienie relacji między nimi. Proszę o modlitwę, by Pan Jezus zlitował się widząc ich troski tak jak wielokrotnie zlitował się na kartach Ewangelii nad wieloma chorymi. I wreszcie o modlitwę za mnie – o uzdrowienie z Bogu znanego nałogu.

  3. Dziękuję za modlitwę i proszę kontynuować, gdyż czuję wielką potrzebę modlitwy Prawdziwego Wiernego Kościoła. Bogu dzięki te straszne udręki, na ten moment ustąpiły. W każdym razie, nie są tak przytłaczające jak wczoraj i oby ten stan nie wrócił. Uderzenie nastąpiło z innej strony, a mianowicie dostałam uroczą wiadomość tekstową z informacją, że moja rodzicielka zaszczepiła się na koronkę, co mnie niezwykle przygnębiło (wielokrotnie prosiłam żeby tego nie robiła, uświadamiałam na wszelkie możliwe sposoby, modliłam się w tej intencji). Jednego dnia niemalże umieram, a następnego dnia dowiaduję się, że moja matka poddaje się eksperymentom medycznym i zrobiła to w wyniku indoktrynacji instytucji, która się oficjalnie nazywa KK, a prawidłowo covidiański. Od marca ubiegłego roku, zachęcana przez kościół (celowo z małej litery, gdyż to chyba jakiś kościół w Kościele) modliła się na różańcu o zakończenie pandemii, potem była Komunia na rękę, odkażanie, maskowanie…a teraz są owoce w postaci zamachu na własne życie. Nie wiem czy powinnam uczestniczyć w życiu instytucji, która prowadzi swoje owieczki na manowce. Gdzie jest Prawdziwy Kościół? Dlaczego modlitwa różańcowa zaprowadziła moją matkę i miliony innych Katolików na drogę autodestrukcji?

  4. Zgodzę się, że Korona to Placebo (przez chwilę podchwyciłam światową narrację, w wyniku propagandy „pasterzy” kościoła, potem rozum zwyciężył), jednak czy szczepionka to Placebo, mam poważne wątpliwości. Zgony po tej szczepionce są już niestety faktem, a temat bardzo ciężkich reakcji poszczepiennych przerabiałam na własnym dziecku i zdaje się sama też byłam ofiarą powikłań poszczepiennych w dzieciństwie (prawdy się nie dowiem, gdyż zapewnienia autorytarnych lekarzy o braku związku przyczyny ze skutkiem + mechanizm wyparcia, u moich rodziców zadziałały znakomicie). W kwestii widzialności Kościoła, może poleci Pan jakieś materiały?

    1. @Maria Magdalena

      To prawda, że po każdym leku i każdej szczepionce mogą być zgony, ale niekoniecznie tak być musi. Żyjący w stanie łaski katolik jest przecież gotowy na śmierć.

      Odnośnie widzialności Kościoła to sam szykuję się do napisania czegoś na ten temat, jednak są dwa problemy. Trudno o literaturę fachową w tym zakresie, bo przed Soborem mało kto się dokładnie nad pewnymi kwestiami zastanawiał, które były oczywiste. Herezje służą także do tego, by pewnej niejasności czy niedopowiedzenia wyjaśnić. Obecnie kwestią tą zajmują się prawie wyłącznie sedewakatyści, których argumenty są niekiedy bardzo zwodliwe, a fałsz trudny do wykrycia.

      Kwestia widzialności Kościoła poruszana jest w rozpoczętym cyklu https://wobronietradycjiiwiary.com/?s=sedewakantyzm oraz https://wobronietradycjiiwiary.com/?s=Kto+by%C5%82+najgorszym+z+papie%C5%BCy

      Niestety obecna praca zarobkowa, która potrwa, zgodnie z kontraktem do końca marca, wyciska ze mnie tak wszystkie intelektualne soki, że nie jestem w stanie obecnie niczego poważniejszego napisać. Ale kwestię niewidzialność mam „na warsztacie”. Proszę i cierpliwość i mam nadzieję, że podane materiały pomogą.

    2. Proszę Pani, a może to Pani mama ma rację? Kwestie medyczne nie należą do Kościoła. A medycyna akademicka jest wynikiem rozumu ludzkiego, nierzadko oświeconego Duchem Świętym. Nawet jeśli ma Pani źle doświadczenia ze stosowaniem szczepionek, to nie znaczy, że to dotyczy wszystkich.

  5. Bardzo dziękuję za modlitwę przez okres Wielkiego Postu. Kiedy wracam do wspomnień z dnia 16 lutego, w którym to dniu zamieściłam prośbę o modlitwę, widzę ogromną moc modlitwy wstawienniczej. Co prawda dostrzegam bardzo dużo zła w sobie i wokół siebie, ale minął potworny i obezwładniający ból fizyczny. W minionym czasie miało też miejsce trochę dobrych aczkolwiek niespodziewanych zdarzeń. Chwała bądź Bogu w Trójcy Jedynemu!

  6. Proszę o modlitwę w intencji dzieci z przedszkola, do którego uczęszcza moje dziecko, a także w intencji ich rodziców (o opamiętanie). Niech dobry Bóg zachowa moją córkę od ponownego zgorszenia jakiego była świadkiem w wyniku opowieści swoich kolegów.
    Dzieci obecnie mają dostęp do takich treści (gry komputerowe, internet), że doprawdy nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam. Niestety ludzie pozornie dobrze wychowani, wykształceni, czyści i żyjący w dostatku kompletnie nie sprawują pieczy nad dziećmi. To tak na marginesie dyskusji o „ludziach z nizin”. Niestety licho nie śpi, dlatego módlmy się w intencji dzieci gorliwie.

  7. Proszę o modlitwę w intencji mojej mamy. Wczoraj miała lekki udar, przy obecnym stanie służby zdrowia nie chcemy jej oddawac do szpitala. Proszę o modlitwę, żeby jej stan się nie pogorszył.

  8. Proszę o modlitwę w mojej intencji, właśnie się rozchorowałem – 3 różne choroby naraz w stopniu lekko-średnim, ale to NARAZ daje nieciekawy efekt… Nie wiem czy to z okazji nowenny, którą zacząłem odprawiać w ważnej dla mnie sprawie, czy z okazji rekolekcji, na które wybieram się w drugiej połowie maja. Może jedno i drugie? Każda, najmniejsza modlitwa będzie mile widziana. Bóg zapłać!

      1. Bóg zapłać za modlitwę. Już w 90% minęło… Ciekawa sprawa, w ostatnim dniu nowenny (intencja była bez związku z rekolekcjami) dowiedziałem się, że moja siostra rekolekcyjna przez cały maj odprawia swoje własne rekolekcje, więc zaproponowano mi przeniesienie moich na początek czerwca. Okazało się to bardzo opatrznościowe, ponieważ w pracy przeciągnęły się zlecenia od „moich” klientów, więc będę miał czas, żeby je spokojnie zakończyć przed urlopem.

      2. @ Tomcio

        No widzi Pan, dobre wieści.

        Ja dzisiaj otrzymałem 10 letnią gwarancję od ubezpieczenia na zreperowane szkody po czeskiej sarnie, co będzie ważne przy sprzedaży samochodu. Więc może być czasami całkowicie bez bólu.

        A odnośnie działania demonów, to wszędzie w internecie przeczytać można, że niesamowicie skuteczny jest różaniec. Ja ze swojego doświadczenia potwierdzić tego nie mogę, ani ci, którym radziłem i radzę.

        Zacząłem oglądać ten filmik https://www.youtube.com/watch?v=AiL5Ryi7nWg&t=357s, gdzie oczywiście zachwalany jest różaniec. Wierzę, że to demon, ale mówi jakoś tak, jakby złośliwie powtarzał wyuczoną lekcję. Zastanawiam się, dlaczego dał się nagrać, nie wysiadło całe oświetlanie czy nie spowodował pożaru. U mnie raczej by tak było. Może dlatego, że chce takie pogłoski rozsiewać i dawać ludziom nieskuteczne środki do ręki, by potem mieli pretensję do Boga, że nie pomógł.

        Dlaczego różaniec nie może być panaceum na wszystko?

        Bo egzorcyzmy były przed powstaniem różańca i są po. Jeśli różaniec, jak twierdzi demon, wszystkich w rodzinie by zabezpieczał, to by żadnych opętanych nie było. Zwykle kobiety odmawiają różaniec, a w rodzinach się źle dzieje, więc to nie prawda.

        I ci wszyscy fatymiści mówią jedno i to samo: 1. różaniec, 2. różaniec, 3. różaniec.

      1. Bóg zapłać! Wszystko przebiegło pomyślnie, nawet pogoda sprzyjała przy okazji 🙂

  9. Proszę o modlitwę za synka i siebie 10 sierpnia. Synek ma szczepienia obowiązkowe dla dzieci, a na samą myśl o przeprawach w przychodni robi mi się niedobrze. Już z góry dziękuję, bo wiem że modlitwa pomoże tak jak wcześniej 🙂

Dodaj komentarz