Medjugorje a „argument demonologiczny”: Zasady rozróżniania objawień. Szatańskie ułudy (3 z 8)

Zasady rozróżniania objawień

W teologii duchowości obowiązują dwie główne zasady: (1) bonum ex causa integra, malum ex quodcumque defectu oraz (2) ex cauda diabolus cognoscitur. Pierwsza z nich mówi, iż „dobro pochodzi z całościowej [w rozumieniu ‘integralnej’, ‘pełnej’] przyczyny, zło natomiast z jakiegoś braku”. Oznacza to, iż w wypadku, gdy coś pochodzi od Boga, to jest ono wówczas pod każdym względem dobre. Nie ma zatem ani w tym fenomenie, ani też w osobie go przekazującej żadnego teologicznego, moralnego lub estetycznego braku.

Zakłada się bowiem nie tylko zgodność danego fenomenu z nauką Kościoła, ale także jego stosowność oraz świętość osób go doświadczających lub przekazujących. Pismo Święte mówi bowiem:

„Mądrość nie wejdzie w duszę przewrotną, nie zamieszka w ciele zaprzedanym grzechowi. Święty Duch karności ujdzie przed obłudą, usunie się do niemądrych myśli, wypłoszy Go nadejście nieprawości. Mądrość bowiem jest duchem miłującym ludzi, ale bluźniercy z powodu jego warg nie zostawi bez kary: ponieważ Bóg świadkiem jego nerek, prawdziwym stróżem jego serca, Tym, który słyszy mowę jego języka.” (Mdr 1,4-6)

Oczywiście wszyscy zmagamy się z własną grzesznością i słabością, a różne nasze zadania i obowiązki wykonujemy raz lepiej raz gorzej. Ale przecież nie wszyscy posiadamy nadprzyrodzone zdolności lub doświadczamy jakichś zobowiązujących innych objawień! Popularna w kręgach charyzmatycznych oraz wśród licznych duchownych teza, wedle której ktoś co prawda grzeszy, ale Pan Bóg i tak przez niego działa i dlatego mu jego charyzmatu nie odbiera, jest wysoce kontrowersyjna. Jeśli założymy, że Bogu zależy na czystych „kanałach” łaski, to prawdopodobieństwo, że będzie On dawał nadprzyrodzone dary komuś, kto Jego standardów nie spełnia jest raczej małe. Być może ów „charyzmat” wcale nie pochodzi od Boga, a owemu demonicznemu dawcy czyjaś grzeszność wcale nie przeszkadza, lecz wręcz do niej zachęca. Jednak zasada bonum ex causa integra, malum ex quodcumque defectu uczy, że jeśli brakuje choćby jednego fragmentu w doskonałej całości, to boskiego pochodzenia danego fenomenu przyjąć nie wolno.

Z pierwszą zasadą blisko związana jest zasada druga: ex cauda diabolus cognoscitur, tłumaczona jako „poznasz diabła po ogonie”. Stanowi ona, iż rzeczą nie do pogodzenia z Boską dobrocią byłby fakt, gdyby diabeł mógł w 100% fałszować działanie Boże podszywając się pod fenomeny nadprzyrodzone. Dlatego przyjęło się uważać, iż fałszywe objawienie lub fałszywy fenomen musi zawierać jakiś szczegół, czasami bardzo drobny i zauważalny tylko dla fachowców lub ludzi o szczególnych wyczuciu spraw duchowych, który pozwala odróżnić objawienie fałszywe od objawienia prawdziwego. I tym właśnie jest ów przysłowiowy „diabelski ogon”. W miejsce określenia „objawienie” można oczywiście wstawić wszystkie fenomeny paranormalne oraz wszystkie doświadczenia duchowe.

Przyjmując powyższe argumenty automatycznie pojawia się pytanie, dlaczego Pan Bóg tak rzadko posługuje się działaniem nadprzyrodzonym? Czyni tak dlatego, ponieważ nie chce przekraczać tego porządku naturalnego, który sam ustanowił. Życie ziemskie to jednak jeszcze nie niebo, ani ogląd, ani też ciągle doświadczanie nadprzyrodzoności. Życie ziemskie to życie zmagań i wiary. Jeśli przyjmiemy, że Bóg stworzył świat jako „najlepszy ze wszyskich możliwych światów”, jak rzekł Leibniz, to ciągłe interwencje nadprzyrodzone w wymiarze indywidualnym lub społecznym są poprostu niepotrzebne. Poza tym mistrzowie życia duchowego tacy jako kardynał Bona interpretują wyrażenie signa sequuntur –„znaki podążać będą” (Mk 16,17) w ten sposób, iż znaki nadprzyrodzone następują po przepowiadaniu słowa, a nie „towarzyszą” mu, jak niestety tłumaczy Biblia Tysiąclecia, przynajmniej w wydaniu czwartym. Dlatego też tak wiele cudów występowało na początkach Kościoła lub na terenach pierwszych misji. Zważając na te uwarunkowania zapytać warto, czy obecne cuda i uzdrowienia, jeśli mają miejsce, praktykowane jako „usługi dla ludności” na różnych stadionach lub spotkaniach charyzmatycznych mogą pochodzić od Boga? Jest to bardzo wątpliwe.

Szatańskie ułudy

Niestety większość wierzących uważa, iż wstąpiwszy na drogę ducha są do końca życia bezpieczni przed atakami diabła. Otóż niestety tak nie jest. Są na nie jeszcze bardziej narażeni, aniżeli ludzie żyjący w grzechu ciężkim, gdyż takich diabeł i tak w szponach swoich trzyma i nie musi się specjalnie wysilać. Natomiast na tych, którzy kroczą od dobrego ku lepszemu zastawia liczne pułapki przemieniając się między innymi w „anioła światłości” (2 Kor 11,14). Dlatego też wszyscy mistrzowie życia duchowego, tacy jak św. Jan od Krzyża lub kardynał Bona, bardzo przestrzegają przed wchodzeniem na drogę przeżyć nadprzyrodzonych lub nawet przed dopuszczaniem takich przeżyć. Zakładają oni bardzo słusznie, że diabeł jest tak przebiegły, że prędzej czy później kogoś w pole wyprowadzi. Jego celem jest bowiem moment śmierci i idące za tym potępienie wieczne lub dłuższy i cięższy czyściec oraz umniejszenie przyszłej chwały w niebie tych, którzy się jednak zbawią. Diabeł myśli bardzo całościowo uwzględniając perspektywę wieczną danego człowieka i całego Kościoła. Dlatego zły duch dopuści nawrócenie, domniemane nawrócenie, czynienie prawdziwego dobra, czynienie pozornego dobra, po to, by swój ostateczny cel osiągnąć, a jest w tej materii bardzo doświadczony i cierpliwy. Czy diabeł zatem może popychać ludzi do modlitw, praktyk pokutnych i religijnych? Oczywiście, że może. Czyni tak po to, by się uwiarygodnić i prowadzić duszę we własnym kierunku, duszę, która myśli, że jest pod wpływem Ducha Świętego. Niestety cała przebiegłość złego ducha polega na tym, że kusi duszę zmierzającą do dobra właśnie pod pozorem dobra. Czasami odróżnienie dobra prawdziwego od dobra pozornego jest dla samego zainteresowanego prawie niemożliwe, gdyż źródło inspiracji okazuje się dopiero po skutkach. A ponieważ kierownicy duchowi na miarę św. Jana od Krzyża, św. proboszcza z Ars lub św. Ojca Pio już wymarli, większość z nas zdana jest na samych siebie.

Niestety większość osób uważa, że jeśli im po czymś dobrze, jeśli odczuwają poprawę swojej sytuacji życiowej, duchowej lub zdrowotnej, to doświadcznie to musi na pewno pochodzić od Boga. Niestety nie musi. Pan Bóg pragnie oczywiście naszego dobra, ale dobra obiektywnego, zgodnego z jego wolą i to dobra w wieczności. A ponieważ droga do tego dobra jest niekiedy wyboista, dlatego Bóg zezwala niekiedy na choroby, zawody, kataklizmy, ciężkich współmałżonków i inne doświadczenia. Ucieczka od krzyża nigdy od Boga nie jest, chociaż niekiedy rozróżnić należy to, co jest rzeczywistym krzyżem od tego, co jest jedynie autodestrukcyjnym cierpiętnictwem. Jednak pragnienie ciągłego powodzenia w sprawach tego świata jak i ciągłego dobrego samopoczucia duchowego jest bardzo niebezpieczne, bo powodzenie w tym życiu daje zwykle szatan, jako „książe tego świata” (J 12,31; J 14,30), nie Chrystus, którego „królestwo nie jest z tego świata” (J 18,36). Określenie „nie z tego świata” nie wiąże się oczywiście z jakimś „uciekaniem w zaświaty” lub „życiem życiem pozagrobowym”, jak zarzucali katolikom marksiści lub nadal zarzucają tzw. postępowi teologowie. Określenie to oznacza, że wartości Chrystusa i Ewangelii zawsze były i będą sprzeczne z wartościami tego świata, gdyż na ten świat szatan ma wpływ, a na tamten już nie ma. Niestety większość teologów i biblistów mylnie uważa, że „Janowa wizja świata” jest wynikiem platonizmu i wczesnochrześcijańskiego gnostycyzmu, których się Apostoł widocznie gdzieś nabawił, a poza tym to i tak literatura skomponowana przy biurku, więc nie ma się czym tak przejmować. Otóż niestety jest czym, gdyż chrześcijanie poszukujący permanentnego dobrobytu i duchowego błogostanu w tym życiu prędziej czy później pójdą na manowce i niestety raczej prędzej niż później.

Tradycja i Wiara – Prenumerata

Automatyczna 19,90 zł lub 29,90 zł miesięcznie

Manualna 160 lub 90 zł co 3 miesiące

Manualna 2120 zł lub 180 zł co 6 miesięcy

[wpedon id=”24285″ align=”left”]

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: