Medjugorje a „argument demonologiczny”: Medjugorje miejscem modlitwy? (5 z 8)

Medjugorje miejscem modlitwy i nawróceń?

a.     Medjugorje miejscem modlitwy?

Tak się składa, że piszący te słowa sam był w Medjugorje i o tej bardzo skondensowanej atmoferze duchowego pokoju i odczuwalnej duchowo-psychicznej słodyczy osobiście może zaświadczyć. Co prawda doświadczał on już porównywalnych stanów, ale trwały one bardzo krótko i miały one miejsce zwykle w głębokim skupieniu modlitewnym. W Medjugorje doświadczał tego słodkiego pokoju stale, w sposób niezwykle skondensowany, niezależnie od różnych czynności i niejako lokalnie.

Ponieważ sam sprawy Medjugorje podówczas nie badał, a zawierzył innym mówiącym, że „Kościół się jeszcze nie wypowiedział”, dlatego też pojechał w to miejsce nie kierując się żadnym oczekiwaniem ani uprzedzeniem. Ponieważ bywał już w innych sanktuariach, w innych miejscach pielgrzymkowych, jak i w różnych klasztorach, ale tego rodzaju stanu w nich nie doświadczył, dlatego interpretował te odczucia na korzyść Medjugorje. Nie przyszło mu też do głowy, że ruch pielgrzymkowy może być tak liczny i trwać tak długo, pomimo wyraźnego sprzeciwu hierarchi Kościoła. Oprócz wspomnianego fenomenu żadne wydarzenia dziwne lub nadprzyrodzone nie miały podczas jego wizyty miejsca. Medjugorje nie wywarło na nim ani pozytywnego, ani negatywnego wrażenia, w niczym mu nie pomogło, ani też w niczym mu, jak mniema, nie zaszkodziło.

Wnikliwa lektura dzieł duchowych dowodzi, że stwierdzalna słodycz niekoniecznie musi być znakiem obecności Bożej. Mistrzowie życia duchowego uczą nas bowiem, by tego rodzaju słodyczy nie dowierzać, szczególnie gdy trwa ona zbyt długo i przychodzi niejako automatycznie. Cytowany już kardynał Bona stwierdza:

„4. Zdarza się niekiedy, że łaski i pociechy duchowe dostają się także ciału według słów Psalmisty: Serce moje i Ciało moje rozweseliły się w Bogu żywym (Ps. 83,8). Jak bowiem ciało omdlewa, kiedy się dusza smuci, tak też i w wewnętrznych pociechach mają udział zmysły. Dzieje się to z dopuszczenie Boskiego szczególniej u osób jeszcze niedoskonałych, a to w tym celu, aby przejęte oną słodyczą, stroniły od pociech światowych. Jednakże i te pociechy podległe sa złudzeniom i podstępom szatańskim; one to zrodziły błędy Illumiatów[14] i bezeceństwa Beguardów[15]. Doktor Seraficki naucza, że wielu, uwiedzionych już to przez zwodnicze duchy, już to własnem błędnem pojęciem, mniewa, że się im objawia Pan Jezus, albo Jego Najświętsza Matka i że nie tylko uściskami i pocałunkami ich obsypują, ale nawet i innymi jeszcze poufalszymi oznakami czułości otaczają ich ciało stosownie do tych pociech jakie wewnętrzne odbiera dusza. Jest to nie tylko fałsz, ale i bluźnierstwo. (Bonaventura, De process. Relig. Tr. 7, c. 18) […]

8. Wewnętrzny wpływ Boży na duszę i połączona z nim pociecha nie długo trwa, gdyż dusza zaraz po odbiciu się od niej promieni niebieskich powraca do siebie i popada w dawny stan naturalnej nędzy. Stąd to bardzo podejrzanym wydaje się duch tych ludzi, którzy się chełpią czynnem i nieustającym zjednoczeniem z Bogiem […].

10. Widocznie nie z Boga pochodzi duch tych osób, które rzekomo bez ustanku wśród pociech duchowych pozostają, gdyż to nieprzewane używanie radości jest udziałem ojczyzny niebieskiej, a nie ziemi wygnania.”[16]

Biorąc pod uwagę powyższe spostrzeżenia na temat „atmosfery” Medjugorje stwierdzić można, że właśnie ta długotrwała słodycz przemawia raczej na niekorzyść aniżeli na korzyść miejsca. Zważając jednak na fakt, że tyle osób się tam w dobrej wierze od tylu lat modli, to założyć można, iż atmosfera tego rodzaju miejsca nie może być całkowicie zła.

[14] Kardynał Bona piszący swój traktat w 1672 roku ma na myśli pseudomistyczny ruch tzw. alumbrandos lub illuminatów współczesnych św. Teresie z Avila, św. Janowi od Krzyża i św. Ignacemu z Loyoli. Nie chodzi zatem o sektę illuminatów założoną w 1776 przez Adama Weishaupta i osławioną w powieściach Dana Browna.

[15] Pseudomistyczny ruch XII i XIII wieku.

[16] Kardynał Bona, O rozpoznawaniu duchów, Tarnów 1891, Rozdział VII: Zdarzają się poruszenia niejasne i podejrzane, o których zachodzi wątpliwość od jakiego ducha pochodzą, S. 103, 113, 117.

Tradycja i Wiara – Prenumerata

Automatyczna 19,90 zł lub 29,90 zł miesięcznie

Manualna 160 lub 90 zł co 3 miesiące

Manualna 2120 zł lub 180 zł co 6 miesięcy

[wpedon id=”24285″ align=”left”]

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: