Ks. Ripperger – Disappropriation – Pozbycie się własności (1 z 5)

 

Już dosyć dawno temu Redakcja wskazała na blogu konferencję Księdza Rippergera o nazwie “Disappropriation”. Konferencja ta dotyczyła złamania przywłaszczenia sobie ułomności, które podsuwają nam demony. Konferencję niedawno odsłuchałem na nowo i uznałem, że warto ją przetłumaczyć dla osób mi bliskich. Mając już tłumaczenie pomyślałem sobie, że podzielę się nim również na blogu. Zachęcam do przeczytania tej konferencji, gdyż są w niej zawarte cenne wskazówki z zakresu walki duchowej. Wskazówki te są z tego względu cenne, gdyż Ksiądz Ripperger sformułował je w oparciu o swoje doświadczenie z demonami jakie uzyskał w trakcie egzorcyzmów. Trudno o lepsze porady niż te, które wynikają z doświadczenia uzyskanego na prawdziwym polu walki.


Approptiation – przywłaszczenie – jest to termin związany z własnością / posiadaniem czegoś. Appropriation oznacza, że ktoś staje się czegoś właścicielem. Disappropriation jest przeciwieństwem. Oznacza, że ktoś przestaje być właścicielem, pozbywa się czegoś.

Ksiądz Ripperger opowiada – Przez pięć lat modliłem się do Najświętszej Maryi Panny, aby wyjawiła mi co się dzieje kiedy spotykałem się z bardzo dziwną rzeczą, którą spostrzegłem. To co widziałem to dziwna zależność, że kiedy pewni ludzie byli kuszeni żeby zrobić coś złego (niezależnie czy to było diaboliczne czy nie) to już na samej próbie zwalczenia pokusy okazywało się, że ci ludzie już przegrali walkę. Już na samym wejściu w walkę byli przegrani. Więc zastanawiałem się co to jest, co się dzieje, co ja widzę. Niedawno byłem na wakacjach, gdzie mając czas wolny na przemyślenia mogłem dojść do tego o co chodzi. Rozwiązanie przyszło do mnie we fragmentach i złożyło się w pewną całość. W czasie posługi jako egzorcysta nauczyłem się, że demony starają się wejść w relację z człowiekiem polegającą na urąganiu / zwymyślaniu / poniżeniu ofiary (abusive relationship). Istota takie relacji polega na tym, że prześladowca chce, aby jego ofiara czuła się źle. Ale złe samopoczucie ofiary to nie jest najważniejszy cel. Najważniejszym celem jest to, aby ofiara w pewnym sensie przyjęła na siebie jako swoją własność skierowane przeciw niej poniżenie. Aby lepiej można to było zrozumieć to dam przykład. Mąż-prześladowca mówi swojej żonie, że jest gruba, brzydka, że nie potrafi utrzymać porządku w domu, że jest głupia itd. Mąż-prześladowca pyta się żony kiedy ostatni raz się myła pomimo tego, że żona jest całkiem czysta. Mąż-prześladowca może mówić rzeczy, które nawet są nieprawdą, żeby wprowadzić ją w stan zakłopotania. I co wtedy robi żona? Typową ludzką reakcją jest zaprzeczenie tego co powiedział mąż, czyli żona mówi, że nie jest gruba, że nie jest brzydka. Ale w ten sposób, żona sama wchodzi w te oskarżenia. Problemem tutaj jest to, że wchodząc w dyskusję z prześladowcą żona zgadza się, że postawione jej zarzuty są uzasadnionym tematem do dyskusji. I to właśnie jest problemem. Stąd w sprawach dotyczących przemocy domowej psycholodzy zalecają, aby nie odnosić się żadną miarą do postawionych przez prześladowcę zarzutów – do tej rzeczy przy pomocy, której prześladowcy atakują swoją ofiarę. A co powinno się zrobić? Powinno odnieść się bezpośrednio do prześladowcy. Jeżeli mąż-prześladowca mówi: “Jesteś za gruba” to prawidłową odpowiedzią nie jest “Nie jestem za gruba”, ale prawidłową odpowiedzią jest:

“Jeżeli uważasz, że jestem za gruba to jest to TWÓJ problem, a nie mój!”.

W ten sposób ofiara nie przyjmuje własności stawianego jej zarzutu, ale zwraca uwagę prześladowcy na jego prześladowanie. I to jest cała istota problemu.

Teraz jeżeli chodzi o demony to demony nieustannie chcą wejść z nami w taką relację prześladowcy-ofiary. To jest cel demonów. Po pierwsze dlatego, że nas nienawidzą. Po drugie ponieważ nienawidzą Pana Boga, a my zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Pana Boga.

Reklamy