Kard. Gousset „Teologia moralna”: O sumieniu skrupulanckim i sumieniu szerokim.

reimsZgodnie z tradycyjną nauką o sumieniu kardynał Gousset wymienia dwa, skrajnie sobie przeciwne typy sumienia, którym jest sumienie szerokie – „sumienie rozwolnione” w polszczyźnie połowy XIX wieku oraz sumienie skrupulanckie. To ostatnie wszędzie widzi grzech, nawet tam gdzie go nie ma i stąd uważa czyny dobre lub obojętne za czyny grzeszne. Tego rodzaju sumienie jest wielką udręką dla tego, kto je posiada i dla jego spowiednika również. Ponieważ, podobnie jak w nerwicy natręctw, sam penitent nie jest w stanie rozróżnić obiektywnie, co grzechem jest, a co nie jest, dlatego musi on złożyć odpowiedzialność za siebie na ręce spowiednika, który w pewnych wypadkach decyduje za niego. Pomocne jest również przyswojenie sobie w sumie przez każdego, ale szczególnie przez skrupulantów pewnej i obiektywnej wiedzy z dziedziny teologii moralnej, by te obiektywne zasady zastosować do siebie. Ponieważ skrupuły określane są jako choroba duszy, dlatego nie muszą być one trwałe, ale, podobnie jak choroby, przechodzą. Po stronie zysków rzec można, że prawdopodobieństwo popadnięcia przez skrupulanta w grzech śmiertelny jest dosyć małe, gdyż boi się on rzeczywiście grzechu oraz tego, by Pana Boga czymś nie obrazić.  Skrupulant w chwilach rozterek, po obiektywnym sprawdzeniu grzeszności czynu w świetle rachunków sumienia i teologii moralnej, może sobie mówić, że to co on czy ona za grzech uważa najprawdopodobniej grzechem nie jest oraz pytać o to spowiednika.

Zupełną przeciwnością sumienia skrupulanckiego jest natomiast sumienie szerokie, które można zobrazować określeniem: „A do mi tam…bez przesady …jakoś tam będzie”. Przy tego typu sumieniu penitent niczego nie uważa za grzeszne, a grzechy ciężkie traktuje jako lekkie. Człowiek o takim sumieniu zupełnie się o wiedzię moralną nie stara, żeby nie jego zdaniem „nie przesadzać” i uważa się w sumie za bezgrzesznego, ponieważ on lub ona tak czyni. Z psychologicznego punktu widzenia jest to osobowość typu narcystycznego. Popadnięcie tego rodzaju człowieka w grzechy ciężkie jest prawie pewne, a potępienie wieczne bardzo możliwe. Człowiek o sumieniu szerokim powinien sobie mówić, że to, co on lub ona za grzech ani za grzech ciężki nie uważa najprawdopodobniej takowym jest oraz jaknajbardziej starać się o uwrażliwienie sumienia i kształtowanie go za pomocą obiektywnej wiedzy z dziedziny teologii moralnej.

Każdy winien zapytać sam siebie, do którego sumienia mam skłonność oraz pamiętać o tym, że bywa i tak, że ktoś w niektórych dziedzinach np. formalistycznego przestrzegania praktyk religijnych (np. cały różaniec na kolanach), natomiast w innych dziedzinach np. obmowy bliźnich może mieć je za szerokie.  Nie zawsze są to działania świadome będące kompensacją dobro poprzez zło, ale należy o tym wiedzieć, że bywać i tak może oraz temu przeciwdziałać.

 

[wpedon id=”24285″ align=”left”]

 

 Po kliknięciu obrazek pojawi się w czytelnej formie.

Sum 6

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: