Kard. Gousset „Teologia moralna”: Kiedy czyny ludzkie są etyczne?

reimsNie ulega wątpliwości, że język polski zmienił się przez ostatnie 160 lat czyli od czasu, w którym dzieło kard. Gousseta zostało przetłumaczone. I tak poprzez „obyczajowość” kard. Gousset rozumiał „moralność” lub to, co dzisiaj określilibyśmy jako „etyczność” czyli dobro lub zło jakiegoś czynu. Na pytanie: Kiedy coś jest dobre a kiedy złe? Etyk odpowiedziałby: Dobre jest wówczas, gdy odpowiada ono normie etycznej jakiegoś systemu etycznego złe, kiedy jej nie odpowiada. Jest to odpowiedź etyki deskryptywnej czyli tej etyki – nauki o czynach ludzkich – która tych czynów nie wartościuje, a jedynie opisuje. Natomiast etyka normatywna czyny wartościuje i ocenia. Prawie każda etyka jest etyką normatywną, zwłaszcza etyka chrześcijańska, która opiera się na Objawieniu jako nadrzędnej i głównej normie czynów i dlatego czyny w Piśmie Świętym potępione np. homoseksualizm czy cudzołóstwo nigdy dobrymi nie będą. Jak już pisaliśmy w innym miejscu przy odrzuceniu tej nadrzędnej normy etycznej, którym są przykazania realnie istniejącego Boga, wpadamy w konwencjonalizm, który określa dobro i zło według tego, co sądzi o tym na zasadzie konwencji dane społeczeństwo.

Te konwencje mogą się z dnia na dzień zmieniać, co prowadzi do relatywizmu moralnego i konsekwentnie do anarchii, gdyż to, co wczoraj było złe (np. homoseksualizm) jutro będzie dobre lub to, co dziś jest dobre (np. obrona małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety) jutro będzie złe. Nikt zatem nie zna ani dnia, ani godziny, w której coś w niego ugodzi. Historia dwudziestego wieku, zwłaszcza w Polsce, dobitnie to ukazuje, że coś, co w życiu politycznym czy społecznym uchodziło za dobre, następnie oceniane było jako bardzo złe. I tak (a) praca dla zaborców najpierw była dobra, a (b) w dwudziestoleciu międzywojennym zła, gdyż wówczas (c) praca w strukturach sanacyjnych czy innych była dobra, co z kolei (d) za okupacji niemieckiej przez Niemców dobrze postrzegane nie było, tej ostatniej przeciwstawiała się (e) partyzantka i AK, która (f) po wkroczeniu Armii Czerwonej dobrze postrzegana nie były, następnie mamy, żeby już skrócić (g) staliznizm, (h) odwilż, (i) komunizm jako taki, (j) opozycję i solidarność oraz upadek komunizmu, (k) rządy lewicowe (l) rządy prawicowe etc. etc. Rozwój ten przypomina sinusoidę, w którym to, co najpierw było dobre stawało się złe i vice versa. Jak więc robić karierę? Zapyta jakiś pragmatyczny czytelnik. Wcale albo w oparciu o niezmienne prawo Boże, bo w ten sposób jest to kariera prawdziwa bo etyczna i trwa wbrew pozorom najdłużej, o czym przekonać mógł się niejednej słusznie zlustrowany przez prasę lub IPN czy innych biskup, zakonnik lub ksiądz, który albo się do dziś w żywe oczy swojej przeszłości wypiera albo tłumaczy się innymi czasami przynosząc wstyd samemu sobie i innym. Tymczasem już początkowe prawidłowej ustawienie etyki, w czym bardzo dopomaga kard. Gousseta być może niejednego od złych decyzji mogłoby uchronić.

[wpedon id=”24285″ align=”left”]

 

 Po kliknięciu obrazek pojawi się w czytelnej formie.

Gousset, Obyczajowość 1_01Gousset, Obyczajowość 2_01

Gousset, Obyczajowość 3_01Gousset, Obyczajowość 4_01

 

 

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: