Jacek Schmidt, Jeszcze o ruchu oazowym (2 z 2)

theorbo1Dariusz Cupiał w swej ważnej pracy Na drodze ewangelizacji i ekumenii pisze:

„Wiele motywów otwierało ruch oazowy na ekumenizm. Ksiądz Blachnicki dawał wyraz braku satysfakcji ze stanu ekumenicznej świadomości wiernych i kapłanów w Polsce; stwierdził brak znaczących przemian mentalności w tej dziedzinie. Problem ekumenizmu w Polsce określał jako abstrakcyjny”[13].

Dalej znajdujemy stwierdzenie:

Kontakty ekumeniczne w ramach ruchu były procesem spontanicznym, bez pośrednictwa Polskiej Rady Ekumenicznej”[14].

Na dalszych stronach pracy dr. Cupiała znajdujemy wielowątkowy opis tych spontanicznych kontaktów, nie znalazłem tam jednak informacji, kto był inicjatorem przyjęcia w katolickim ruchu protestanckich treści. Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w świadectwie Joego Losiaka, pierwszego misjonarza Campus Crusade for Christ (CCC).

Joe Losiak przebywał w Polsce od września 1974 r., nie mając praktycznie żadnych kontaktów zarówno wśród katolików, jak i nielicznych w owym czasie zborów protestanckich. Na początku 1975 r. protestancki misjonarz zaczął występować z programem pieśni negro spirituals[15] i świadectwem w kilku kościołach krakowskich. Wtedy spotkał w słynnej „Beczce” u OO. Dominikanów kard. Karola Wojtyłę. Losiak wspomina:

„Gdy moja współpraca z Kościołem katolickim zacieśniła się, byłem też pod obserwacją UB. Kilka razy grożono mi. Jednak pomimo tych niesprzyjających okoliczności nadal spotykałem się z najważniejszymi osobami w kościele — kilka razy z kardynałem Karolem Wojtyłą, aby ustalić współpracę z CCC (przemianowanym następnie na Ruch Agape — uwaga J.S.).” (…)

Decydująca rozmowa dotycząca działalności ruchu w Polsce odbyła się w Lublinie, gdzie na KUL-u doszło do mojego spotkania z ks. prof. Blachnickim. Byłem wtedy pośrednikiem między dyrektorem Hinksonem w Wiedniu i księdzem Blachnickim, który popierał w Polsce współpracę z CCC. Ksiądz Blachnicki mówił mi o działalności oaz w 1975 r., które modliły się o nowy kierunek w swojej działalności. Liderzy doszli wówczas do wniosku, że Bóg chce ich powołać do większego niż dotychczas dzieła. Nikt jednak nie wiedział dokładnie jak to ma wyglądać. Ja ze swej strony mówiłem o [swoim] ruchu — o jego sposobie działania i możliwościach. Ostatecznie umówiliśmy się, że grupa ludzi z CCC przyjedzie do centrum w Krościenku, w 1976 r., aby dzielić się swoimi doświadczeniami na polu ewangelizacji i szkolenia uczniów. (…)

Kiedy zostałem zaproszony do biura kardynała Wojtyły — byłem tam razem z Andrzejem Sionkiem — przekazałem mu przetłumaczone na język polski Cztery prawa duchowego życia oraz inne materiały szkoleniowe po angielsku. Po jakimś czasie jego księża powiedzieli mi, że kardynał mówił im o tych materiałach i żeby oni tych materiałów używali” [16].

Świadectwo to nie jest zbyt precyzyjne co do kolejności zdarzeń, ale jednej rzeczy możemy być pewni: protestanckie materiały ewangelizacyjne najpierw zaprezentowano kard. Wojtyle, a następnie, już po uzyskaniu jego akceptacji, wykorzystano w formacji oazowej. Nowy program wdrożono już podczas rekolekcji wakacyjnych 1976 r., przy czym zasadniczą rolę zaczęli pełnić protestanci. Oddajmy jeszcze raz głos J. Losiakowi:

„Pierwszy rok działalności w Polsce był całkowicie poświęcony na ewangelizację. Bez przerwy byliśmy wysyłani do różnych punktów oazowych, składając świadectwo o swojej wierze i dzieląc się czterema prawami duchowego życia. Na głównych zebraniach w Krościenku byliśmy proszeni o prowadzenie większości spotkań wraz ze śpiewem i wykładami. Po letnich obozach w 1976 r. Ruch Agape miał bardzo dużo nowych kontaktów i pracy po całej Polsce — głównie jeśli chodzi o przygotowywanie spotkań ewangelizacyjnych w różnych kościołach”[17].

A zatem pod wpływem pochodzącej od protestantów formacji ewangelizacyjnej nastąpiło przemodelowanie ruchu oazowego, dotychczas skoncentrowanego na liturgii, w ruch ewangelizacyjny. Jego rozbudowany program trzech stopni miał odtąd prowadzić do tworzenia charyzmatycznych wspólnot przymierza zgodnie z programem odnowy parafii jako „wspólnoty wspólnot”. Całkowity zwrot formacyjny w ruchu dokonał się w latach 1977—1978, a jego kwintesencją stała się rozbudowana wizja „nowego człowieka” według tzw. 10 drogowskazów ruchu[18].

Kardynał Karol Wojtyła jako pasterz diecezji krakowskiej pełnił wobec dynamicznie rozwijającego się ruchu rolę inspirującą i wspierającą — ostatnie spotkania z kard. Wojtyłą odbyły się trzykrotnie podczas letnich rekolekcji oazowych jeszcze w 1978 r. Wybór kard. Wojtyły na papieża Jana Pawła II postawił ruch w nowej sytuacji, dlatego już w listopadzie 1978 r. ks. Blachnicki wystosował do papieża list, w którym uzasadniał ważność współpracy ekumenicznej z Ruchem Agape na polu ewangelizacji. Przedstawił w nim także krytyczny obraz Kościoła w Polsce, a nadzieję na pozytywne zmiany pokładał właśnie we wprowadzaniu nowatorskich form ewangelizacji „nie tylko w wymiarze polskim, ale ogólnokościelnym”[19].

Warto wspomnieć, że w tym liście założyciel i moderator krajowy RŚŻ powoływał się na oświadczenie przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Ekumenizmu, biskupa Władysława Miziołka, w którym znalazła wyraz pozytywna opinia o ekumenicznej współpracy ruchu z Ruchem Agape. Skąd się wzięło odwołanie ks. Blachnickiego do opinii biskupa Miziołka? Należy to uznać za szukanie obrońcy przed przeciwnikami „praktycznej ekumenii” wśród polskich hierarchów.

Autorzy opracowań na temat historii ruchu często wyrażają pogląd, że silny opór, na jaki napotykał ów „praktyczny ekumenizm”, był w pierwszej kolejności rezultatem „gier operacyjnych” prowadzonych przez ówczesne tajne służby, starające się wprowadzić podziały wśród biskupów i zasiać w Kościele ferment. Charakterystyczna jest tu opinia D. Cupiała:

„Rozpowszechniane wtedy [w latach 1977—1978] pisma i anonimy dotyczące oazowej aktywności ekumenicznej miały doprowadzić do rozwiązania ruchu przez episkopat. W wyniku rozpowszechniania niezgodnych z prawdą informacji dalsza egzystencja Ruchu Światło-Życie stała pod znakiem zapytania” [20].

W świetle dostępnej dzisiaj wiedzy, niestety nadal niepełnej, a także w oparciu o analizę sekwencji zdarzeń, zwłaszcza zaś negatywnych owoców, które stopniowo dały o sobie znać, pozwolę się nie zgodzić z opinią dr. Cupiała. Oczywiście nie neguję, że wysyłano anonimy i prowadzono gry operacyjne. Pisze o tym m.in. Piotr Niedzielski:

„Ksiądz Franciszek był celem działań operacyjnych, realizowanych m.in. z udziałem grupy tajnych współpracowników, polegających na rozpracowaniu ruchu oazowego, oraz szeregu akcji dezinformacyjnych, prowadzonych w celu zdyskredytowania ks. Blachnickiego w oczach polskich biskupów oraz prymasów Polski: kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Józefa Glempa. Zwłaszcza ten ostatni rodzaj operacji przyniósł ruchowi oraz samemu ks. Blachnickiemu wielkie straty i był powodem wielu dramatycznych podziałów oraz spowodował, że w latach 70. część duchowieństwa z nieufnością odnosiła się do Ruchu Światło-Życie. Pozostaje faktem, że SB próbowała zdyskredytować ks. Blachnickiego w otoczeniu Prymasa, czyniąc to na różne sposoby. Jednym z najgłośniejszych przypadków było sfałszowanie listu do prymasa biskupa pomocniczego w Przemyślu Tadeusza Błaszkiewicza, inspirowane przez grupę „D” podlegającą MSW”[21].

Istnieją jednak inne świadectwa, które wskazują, że negatywne nastawienie biskupów było spontaniczne, a w kręgach kościelnych, zapewne wraz z dynamicznym rozwojem RŚŻ, pojawiły się istotne wątpliwości doktrynalne. Ewa Czaczkowska w biografii kard. Wyszyńskiego pisze, że Prymas Tysiąclecia miał poważne zastrzeżenia do ruchu oazowego i wraz z większością biskupów ujawniał — zapewne na posiedzeniach Konferencji Episkopatu — swoje zaniepokojenie:

„Powodem była duża samodzielność ruchu, który istniał ponad strukturami diecezjalnymi, oraz współpraca ekumeniczna z protestantami. Biskupi zarzucali ks. Blachnickiemu, że stworzył „Kościół w Kościele”[22].

Kardynał Wyszyński był oburzony krytyką ks. Blachnickiego, którą ten wygłosił wobec biskupów jesienią 1980 r. (chodziło o oportunizm i marazm biskupów) do tego stopnia, że w gronie episkopatu wiosną 1981 r. zastanawiano się, czy ruch oazowy nie powinien zostać rozwiązany. Sytuację załagodził ostatecznie bp Władysław Miziołek przy wsparciu Jana Pawła II[23].

O problemach z akceptacją ekumenicznego wymiaru RŚŻ pisał także w swoich wspomnieniach ks. bp Bronisław Dembowski:

„Wiele lat temu, na początku działania Ruchu Światło-Życie, zwrócił się do mnie biskup Władysław Miziołek, wówczas przewodniczący Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski, z prośbą, bym zapoznał się z materiałami przeciw i za Ruchem Światło-Życie i wyraził swoją opinię, ponieważ w dniu następnym na zebraniu Konferencji Episkopatu Polski miała odbyć się na ten temat dyskusja. Były nawet głosy, że trzeba zakazać tej formy duszpasterstwa. Argumentem podstawowym było przekonanie, iż metoda oazowa jest baptystyczna w swojej zasadniczej osnowie, co grozi zacieraniem różnic, a nawet odejściem od Kościoła uczestników oaz. Ja opowiedziałem się za oazami, bo nie w metodzie, lecz w treści jest problem. Pomogłem w ten sposób biskupowi Miziołkowi, który był za oazami, ale wsparcie bezstronnego głosu mu się przydało i Ruch Światło-Życie otrzymał wtedy aprobatę Konferencji Episkopatu oraz biskupiego opiekuna. W opracowywanych potem programach bardziej podkreślano katolickie elementy”[24].

Niestety, ksiądz biskup najwyraźniej przeoczył to, że baptystyczna w swej zasadniczej osnowie była nie tylko „metoda oazowa”, ale także oazowe treści formacyjne… Aby to udokumentować, warto sięgnąć do opinii protestantów na temat dokonanych przez nich „przeszczepów”, czyli wkładu w formację ruchu oazowego. Oto apologia ks. Blachnickiego wyrażona na łamach protestanckiego pisma „Jednota”:

„Zafascynowanie ks. Blachnickiego elementami protestantyzmu opierało się na odkryciu, a także głębokim przeżyciu eksponowanych przez niektóre nurty protestanckie prawd i postaw dotyczących przyswojenia owoców odkupienia. Prowadziło go to do konstatacji: protestanci (…) przechowali w swojej tradycji wiele elementów, które myśmy gdzieś zgubili. Elementy doktryny protestanckiej przestały być widziane jako rzeczywistość zewnętrzna, obca, lecz jako skarby tak samo drogie i potrzebne katolikom, jak i protestantom”.

Wśród wchłanianych przez oazy kategorii z zakresu nauki i praktyki protestanckiej, wywodzących się głównie z tradycji reformowanej, a konkretnie postpurytańskiej, wskazać można przede wszystkim:

  • osobiste nawrócenie, powiązane z duchowym przyjęciem Jezusa Chrystusa do swojego serca i życia jako Pana i Zbawiciela, co wypływać musi z przekonania, iż zbawienie jest z wiary. Jest to adaptowana na użytek oaz formuła doktryny o zbawieniu z łaski przez wiarę;
  • powiązaną z tym naukę o odpuszczaniu grzechów przez wiarę w krzyż Chrystusa, co oznaczałoby dopuszczenie możliwości uzyskania odpuszczenia grzechów na drodze pozasakramentalnej (wyjąwszy sakrament spowiedzi, pokuty), czyli bez udziału kapłana (…);
  • nowe narodzenie (duchowe odrodzenie) jako owoc świadomego nawrócenia, „przyjęcia Chrystusa” i doświadczenia odpuszczenia grzechów, Stanowiło to istotne novum w katolickim rozumieniu odrodzenia, które dotychczas wiązano nieomal wyłącznie z aktem chrztu („zbawcza sprawczość chrztu”), i było oczywistym odwołaniem do koncepcji odrodzenia (łac. regeneratio) w tradycji reformowanej, zwłaszcza anglosaskiej;
  • naukę o pewności zbawienia, na gruncie oazowym adaptowaną jako „nauka o pewności wiary”;
  • model przywództwa oparty na silnym zaangażowaniu świeckich, wyposażanych nieraz w kompetencje dotychczas w katolicyzmie zastrzeżone wyłącznie dla kapłanów.

Co więcej, w programie oaz spotykamy się z teologią akcentującą bezpośrednie (bez pośrednictwa urzędu) działanie Boże na wspólnotę wierzących. Zarówno pierwszy element, określany przez autora jako przełom w traktowaniu świeckich w Kościele katolickim, jak i drugi traktować można jako echo mocno eksponowanej w protestantyzmie zasady powszechnego kapłaństwa chrześcijan[25].

Odpowiedzialnym za ruch członkom hierarchii najwyraźniej brakło wówczas nie tylko doktrynalnej wrażliwości, lecz także odpowiedniej perspektywy, by wyraźniej dostrzec istniejące zagrożenia. Najpoważniejsze zarzuty padły pod koniec 1977 r. ze strony ks. Zbigniewa Frączkowskiego SI, autora tekstu Uwagi dotyczące zaobserwowanych przejawów infiltracji baptyzmu do Kościoła katolickiego w Polsce za pośrednictwem Ruchu Światło-Życie, który dotarł do wiadomości polskiego episkopatu. 12 stycznia 1978 r. doszło w Zakopanem do spotkania moderatorów ruchu (m.in. księży Blachnickiego i Danielskiego) z biskupami Władysławem Miziołkiem i Ignacym Tokarczukiem oraz kardynałami Henrykiem Gulbinowiczem i Karolem Wojtyłą — przedstawicielami Komisji ds. Ekumenizmu. Wyjaśniano przebieg i zakres kontaktów ekumenicznych. Rezultatem tego spotkania było np. określenie na prośbę bp. Błaszkiewicza zasad ekumenicznej działalności RŚŻ. Co więcej, przewodniczący Komisji ds. Ekumenizmu, bp Miziołek, wystosował 28 stycznia 1978 r. następujące pismo do bp. Błaszkiewicza:

„W sprawie zarzutów dotyczących formacji młodzieży w Ruchu Światło-Życie, wysuniętych przez ks. Z. Frączkowskiego SI. (…) po przestudiowaniu tych zarzutów oraz wyjaśnień złożonych przez ks. prof. Franciszka Blachnickiego wraz z Zespołem formacyjnym Ruchu — wypowiadam następującą opinię:

  1. Odpowiedź na zarzuty podana przez ks. prof. Fr. Blachnickiego wystarczająco oświetla tło, przebieg i zakres kontaktów ekumenicznych Ruchu.

Zarzuty postawione przez ks. Z. Frączkowskiego, niezależnie od stosowanych uogólnień (np. podciąganie Ruchu „Agape” pod jednoznaczne miano ruchu baptystycznego, choć w zasadzie jest ruchem międzywyznaniowym)

  1. zbyt mocno ujmują rolę członków Ruchu „Agape”;

  2. przejaskrawiają niebezpieczeństwo infiltracji;

  3. nie dadzą się pogodzić ze wskazaniami dekretu o ekumenizmie II Soboru Watykańskiego i adhortacji Pawła VI Evangelii nuntiandii (nr 77)[26].

* * *

Dynamiczny rozwój ruchu oazowego oraz przybranie przezeń cech ewangelizacyjnych, przeniesionych niemal żywcem z protestanckiej doktryny Ruchu Agape, odbywało się przy zasadniczej akceptacji polskiego episkopatu, zwłaszcza kardynała Karola Wojtyły, pomimo pojawiających się tu i ówdzie znaków zapytania oraz wątpliwości natury teologicznej. Nadchodził czas dramatycznych przemian w naszej Ojczyźnie, spowodowanych najpierw „oddechem solidarnościowej wolności”, potem ponurym czasem stanu wojennego, przedłużającego się marazmem duchowym aż do 1989 r. Dla ruchu był to czas dramatycznych przemian, przede wszystkim wynikających z odizolowania ks. Blachnickiego od Ojczyzny, a potem z jego śmierci w 1987 r.

Obraz zmian, które nastąpiły w ruchu oazowym począwszy od drugiej połowy lat 80., należałoby uzupełnić ukazaniem drogi sporej grupy świeckich moderatorów ruchu, prowadzącej od porzucenia oficjalnych struktur ruchu do tworzenia wspólnot postoazowych o charakterze charyzmatycznym, a następnie zakładania „nowych Kościołów ponadwyznaniowych”. Proces ten trwa do dziś, a problem zdaje się nawet narastać. Mamy tu bowiem do czynienia z powstaniem szeregu sekt protestanckich o dziwacznej doktrynie, w istocie promujących gnostyczny „Kościół ducha”. Co ciekawe, z perspektywy apologetycznej w Kościele w Polsce niemal zniknęła świadomość ścisłych związków między ówczesną oazą a dzisiejszymi „wolnymi Kościołami”… Ω

[wpedon id=”24285″ align=”left”]

 

[13] D. Cupiał, Na drodze ewangelizacji i ekumenii. Ruch Światło­Życie w służbie jedności chrześcijan, Lublin 1996, s. 35.

[14] Tamże, s. 37.

[15] Negro spirituals — religijne pieśni tworzone przez murzyńskich niewolników (przypis redakcji).

[16] Cały artykuł: Ks. F. Blachnicki & Joe Łosiak. Czyli o współpracy Ruchu Światło-Życie & Campus Crusade for Christ.

[17] Tamże

[18] Wielowątkowe przedstawienie owej wizji można znaleźć w pracy doktorskiej ks. P. Oskwarka Droga Nowego Człowieka według 10 Drogowskazów Ruchu Światło-Życie formą wcielenia eklezjologii Soboru Watykańskiego II

[19] Cały list ks. Blachnickiego [w:] D. Cupiał, dz. cyt., s. 171—173.

[20] D. Cupiał, dz. cyt., s. 41.

[21] P. Niedzielski, 30 rocznica śmierci Prymasa Tysiąclecia. Warto także sięgnąć do artykułu A. Grajewskiego Oskarżony ks. Franciszek Blachnicki, „Więź”” nr 5, 2001 r.

[22] E. Czaczkowska, Kardynał Wyszyński, Warszawa 2009, s. 546.

[23] P. Niedzielski, 30 rocznica…, dz. cyt.

[24] Wspomnienie bp Dembowskiego [za:] M. Piotrowski, Niepotrzebna polemika, dz. cyt.

[25] T. Zieliński, Ruch oazowy obszarem zbliżenia katolicko-protestanckiego, Magazyn Teologiczny „Semper Reformanda”, www.magazyn.ekumenizm.pl/content/article/20030303093902692.htm

[26] Cały list do bp Błaszkiewicza [w:] D. Cupiał, dz. cyt., s. 168—169.

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: