Hello Kitty i demony

 

fall_of_the_rebel_angel

Witamy nowych czytelników zainteresowanych Hello Kitty i zachęcamy także do przeczytania innych wpisów, bo nie demonami świat stoi.

Zamieszczamy wypowiedź czytelniczki okiem matki, na którą odpowiadamy krótkim wpisem.

Specjalistą od Hello Kitty i od niewidzialnych pentagramów na guzikach od dziecięcych spodni jest ksiądz Sławomir Kostrzewa.

Ja wiem, że Państwo nie popieracie podawania nazwisk. Bardzo chciałabym jednak, aby ta informacja zaistniała w przestrzeni ponieważ jego działalność jest jak zaraza. Pomijając te jego multimedialne prezentacje o zagrożeniach, trafiłam w sieci na film z rekolekcji, na których robi młodzieży pranie mózgów opowiadając o dziewczynce, która widzi Pana Jezusa, aniołów, świętych. Kupa śmiechu jest kiedy opowiada, jak dziewczynka mówi, że obok niej jedzie na deskorolce Katarzyna Aleksandryjska, albo śmieje się, bo ją Pan Jezus gilgocze. Pan Jezus mówi, że na guziku od spodni dziecięcych jest niewidzialny pentagram i pokazuje dziewczynce jakie zabawki i ubrania ma wyrzucić, itd. Ksiądz pokazuje zdjęcia ze stertą rzeczy do wyrzucenia.

I o zgrozo, moja 10-letnia córka zerknęła co ja oglądam, i dowiedziałam się, że siostra zakonna/katechetka opowiadała im na lekcji religii o tej dziewczynce!

Jakie oni mają rozeznanie? Czy to nie czas, aby interweniować w sprawie działalności ks Kostrzewy, tak jak ks. Natanka?

Nazwisk rzeczywiście nie publikujemy nie z obawy o nas, a z obawy o czytelników. Załóżmy, że napisalibyśmy artykuł pt. „Jak wykonać domowym sposobem niewykrywalną bombę i wnieść ją na lotnisko”. Podając wszelkie szczegóły zakończylibyśmy wpis napomnieniem: „Tylko proszę tego nie robić!”. I tak może 9 na 10 czytelników by tego nie rzeczywiście zrobiło, a jeden by według tego przepisu tę bombę zbudował, informację przekazał innym, na lotnisko wniósł i narobił szkód. I tak samo ma się sprawa z odnośnikami do szkodliwych twierdzeń i osób. Jak podamy, to niektórzy na te strony wejdą, materiały przeczytają i im zaszkodzi. Nie zawsze czytają nas sami dobrzy ludzie, jest też sporo ludzi ewidentnie złej woli.

Ks. Sławomir Kostrzewa a seks

Działalność księdza Kostrzewy jest rzeczywiście bardzo gorsząca, szczególnie to ciągłe epatowanie seksem, demonami, albo jednym i drugim naraz. Jest rzeczą naprawdę niewykluczoną, że sam ks. Kostrzewa jest opętany, skoro takie rzeczy widzi, ciągną do niego ci, którzy takie przypadłości mają, gdyż nie ma on żadnego umiaru w publikowaniu tego rodzaju relacji z zakresu „podbrzusza” oraz demonologii. Bo do czego to prowadzi? Do żądzy przeżyć nadprzyrodzonych i to u dzieci, którymi łatwo manipulować i które są ciekawe. A z drugiej strony do zabrudzanie ludzi seksem, poprzez szczegółowe mówienie o nim. Z nieczystością nie walczy się poprzez konfrontację: „żebyś tylko tego, a tego w taki, a taki sposób nie robił.” Ale poprzez odwrócenie myśli i skoncentrowanie się na czymś innym, możliwie abstrakcyjnym, bo to neurologicznie i fizjologicznie wzmacnia ośrodki samokontroli, które znajdują się w płacie czołowym (lobus frontalis) i działają uśmierzająco na wszelkie popędy. Można to porównać z ćwiczeniem mięśni. Jeżeli będę miał wyćwiczone mięśnie brzucha i klatki piersiowej nie będę się garbił, bo będzie to anatomicznie niemożliwe. Wszyscy siedzący przy biurku mają skrócone mięśnie w obrębie klatki piersiowej i dlatego mają bardzo charakterystyczną pochyloną postawę. Mięśnie piersiowe trzeba rozwijać, ćwiczyć i rozciągać, to problem zniknie, a ludziom się nie chce. Podobnie jest z czystością poprzez rozwijanie obszarów w płacie czołowym poprzez myślenie abstrakcyjne, także poprzez modlitwę, z czasem objawy znikną. Każdy nałóg zmienia mózg, a ponieważ mózg jest bardzo plastyczny, to znaczy podatny na zmiany, to trzeba tenże mózg odpowiednio ćwiczyć, aby tym niekorzystnym zmianom przeciwdziałać. Dlatego też, z punktu widzenia czysto fizjologicznego wyganianie seksu seksem, jest wyganianiem diabła Belzebubem, czyli jest kontraproduktywne. Wszelkie mówienie na ten temat osobom, które i tak mają z tym problem, jak przypuszczalnie większość nastolatków, czy młodych osób, dodatkowo je jeszcze pobudza zmysłowo, jak alkoholika kropelka wódki, a osobom, które z tym problemów nie mają podsuwa pomysły, których by nie miały. Zatem działalność Ruchu Czystych Serc jest w formie prowadzonej przez ks. Kostrzewę szkodliwa.

Wydaje nam się także, że dla niektórych osób, mających problemy z czystością, podejmowanie ślubów czystości po takich rekolekcjach jest niewskazane, bo prawdopodobieństwo, że w tej dziedzinie znowu upadną jest bardzo duże. Wówczas się załamią, na złość sobie i Panu Bogu zaczną jeszcze bardziej w tej dziedzinie grzeszyć, a diabeł będzie się cieszył, gdyż to on do tego nierozumnego ślubu doprowadził. To odnośnie tzw. grzechu w samotności. Natomiast jeżeli chodzi o niepodejmowanie aktów małżeńskich przed ślubem z osobą, która naszych małżonkiem nie jest, to także w tej dziedzinie długofalowo lepiej podziała podniesienie własnej wartości i wymagań wobec innych niż takie śluby. Podobno w USA, gdzie takie śluby młodzi ludzie podejmują, większość z nich je porzuca. I tak spośród osób w wieku 20 do 23 lat, które takie śluby podjęła aż 82 % o nich zapomniała.[1] Wydaje nam się to możliwe, a im młodszy wiek takich ślubów, tym większe prawdopodobieństwo ich porzucenia. Jeżeli nie ukazuje się podstaw racjonalnych podjęcia takich ślubów, to sam ślub nikogo nie pohamuje. Naszym zdaniem nie należy podejmować współżycia przed ślubem z następujących racjonalnych powodów:

  1. Akty „małżeńskie” sugerują więź emocjonalną, której nie ma, gdyż wydzielana podczas nich oksytocyna, tzw. hormon związku,[2] wytwarza poczucie przynależności, bezpieczeństwa czy zakochania. Jest to jednak tylko reakcja ogranizmu, a nie „prawdziwe uczucie”. Zatem akty „małżeńskie” sugerują istnienie więzi, której nie ma. Stan tego oksytocynowego zauroczenia trwa od 18 miesięcy do trzech lat, po czym, jak większość z nas wie, przegląda się na oczy.
  1. Nieporządana ciąża.
  1. Choroba weneryczna.
  1. Rozbudzenie zmysłowe szukające ujścia nie tylko w związkach monogamicznych.

Nie będziemy podawać w tym miejscu innych psychologicznych, filozoficznych czy teologicznych kontrargumentów. Po prostu seks sugeruje więź, której nie ma, ponieważ jej nie ma. Jeżeli natomiast poznamy kogoś z kim nie będziemy się nudzić, z kim możemy się pośmiać, u kogo poczujemy bezpieczeństwo emocjonalne, czyje towarzystwo będzie nam odpowiadać i kto nadaje się na naszego przyszłego męża lub na naszą przyszłą żonę, to akty małżeńskie oparte na tym fundamencie poprzez wydzielaną oksytocynę tę istniejącą już więź jeszcze wzmocnią.

Ks. Kostrzewa i demony, a demonologia katolicka

Nawiązując do drugiego punktu rzec trzeba, iż kwestie szegółowe demonologii są od strony teologicznej naprawdę mało zdefiniowane i naukowo-teologicznie zbadane, więc jakiś biskup, do którego zdecydowanie można ks. Kostrzewę zaskarżyć, może czuć się niekompetentny i jego doradcy teologiczni również.

My się tą tematyką trochę zajmujemy, ale aż tak kompetentni też się jeszcze nie czujemy. Mimo wszystko można zadać sobie pytanie:

Czy z punktu widzenia teologii katolickiej możliwe jest, aby noszenie odzienia z jakimiś znakami czy nadrukami powodowało opętanie?

Odpowiedź brzmi: Nie!

Gdyż nie ma nic na ten temat w:

  1. Piśmie Świętym
  2. Orzeczeniach Magisterium de fide
  3. Orzeczeniach zwyczajnego Magisterium Kościoła
  4. W Pismach Ojców Kościoła
  5. W Pismach Doktorów Kościoła
  6. W praktyce liturgicznej Kościoła
  7. W opiniach teologów
  8. W hagiografiach świętych

Jeżeli się mylimy, prosimy o kontrargumenty.

Istnieje rzeczywiście możliwość czynienia czarów nad jakąś rzeczą, która do ofiary należy. Tak dzieje się w czarnej magii, o czym pisze między innymi o. Amorth, ale o czym wiadomo także z innych źródeł. O tym, jak ofiara te czary zniesie decyduje jej stan łaski. Jeżeli jest w stanie łaskie, w stanie świętości i blisko Boga, to jest rzeczą możliwą, że te czary się od niej „odbiją”, jej nie zaszkodzą i do czarnoksiężnika, czy czarownicy wrócą. Być może mają oni jakieś mechanizmy zabezpieczania się, albo i nie. Nie wiemy. Ale sam obrazek czy nadruk nikomu nie powienien zaszkodzić, o ile ta mocno fantastyczna historia z twórcą Hello Kitty byłaby prawdziwa, w co wątpimy, bo jeżeli by była prawdziwa, to by o niej nie opowiadał.

Strategia szatana polega z jednej strony na tym, by jawił się on nieobecnym, z drugiej wszechobecnym i wszechmocnym. Jedno i drugie jest błędne.

Pierwsi chrześcijanie, a Hello Kitty

W okresie pierwszych chrześcijan mamy do czynienia ze światem pogan absolutnie przesiąkniętym magią wszelkiej maści, czego przed rokiem 0 aż w takim nasileniu nie było. To właśnie okres od roku 0 aż w sumie do upadku filozofii starożytnej w roku 525 (zamknięcie Akademii Platońskiej) jest czasem rozkwitu wszelkiej ezoteryki i okultyzmu. Do Cesarstwa Rzymskiego trafiają naprawdę wszelkie możliwe kulty misteryjne, magia i czary.[3] Ma to odzwierciedlenie w ustawach prawa rzymskiego, które zna ustawy przeciwko czarom.[4] Zatem obiektywnie nie było dobrze.

I w tamtych czasach święty Paweł pisze (1 Kor 8, 1-13), aby nie spożywać mięsa ofiarowanego bożkom dlatego, by nie gorszyć braci, a nie dlatego, że jest ono szkodliwe i powoduje opętanie. Wyobraźmy sobie, że współcześnie mięso ofiarowane w jakichś rytuałach okultystycznych, czyli ofiarowane bożkom, bo to jedno i to samo, byłoby sprzedawane po atrakcyjnej cenie w sklepach mięsnych. „Siostrzana strona” i ksiądz Kostrzewa na samą myśl dostaliby palpitacji serca, a tymczasem św. Paweł – Apostoł Narodów pisze:

Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były bożkom złożone na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. Choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. (1 Kor 8, 4-6)

A przecież pokarm nie przybliży nas do Boga. Ani nie będziemy ubożsi, gdy przestaniemy jeść, ani też jedząc nie wzrośniemy w znaczenie. Baczcie jednak, aby to wasze prawo do takiego postępowania nie stało się dla słabych powodem do zgorszenia. (1 Kor 8, 8-9)

Zatem chrześcijanie najwyraźniej mieli prawo do jedzenia tego mięsa, bo im to nie szkodziło, ale lepiej było, żeby tego nie robili, by nie gorszyć innych chrześcijan słabszych duchowo i moralnie. Dlaczego mogli to robić? Bo byli ochrzczeni i trwali w stanie łaski. O wrogim świecie pełnym demonów piszą ojcowie apostolscy oraz pisarze kościelni, jak np. Tertulian, ale nie ma tam lęku, jest jedynie ukazywanie kontekstu. Argument jest następujący: cała kultury pogańska jest przeciąknięta kultem bożków i dlatego chrześcijanie nie powinni np. chodzić co cyrku, chodzić na wyścigi, zdobić się wieńcami etc., nie dlatego, że ich opęta, ale dlatego, że ukazują przez to, iż nadal do tego pogańskiego świata przynależą. Redakcja może kiedyś w wolnej chwili przejrzy raz jeszcze ojców apostolskich czy Ojców Kościoła pod tym kątem, ale gdyby coś tak charakterystycznego jak koszulka Hello Kitty u nich występowało, to na pewno byśmy to zapamiętali, albo ktoś by się z tego przez setki lat wyśmiewał, bo przecież ludzie te teksty czytali i czytają. Ale niczego takiego nie ma! Jedyny znany w tej chwili redakcji traktat o strojach żeńskich, to traktat O ubiorze dziewic św. Cypriana z Kartaginy (zm. 258), który pisze do stanu dziewic, czyli do dziewic poświęconych Bogu, to jest do zakonnic mówić późniejszym językiem, by nosząc nawet świeckie odzienie, bo nie było jeszcze habitów, nie ubierały się jak seks-bomby odpowiednio drapując fałdy, by co nieco pokazać.

Oskarża cię twój nieskromny ubiór, twoje przyozdabianie się, a skoro żyjesz w taki sposób, że sama z siebie robisz obiekt pożądania, nie można cię zaliczyć pomiędzy dziewice Chrystusa. (O strojach 9)

Zatem: albo zakon, albo zamążpójście, a zakonnica, nie powinna się ubierać tak, by ewentualnego męża swoją kobiecością przyciągnąć. Ale nie pisze, że ubiorem tym przyciągną demona, który je opęta![5]

Więc twierdzenia ks. Kostrzewy o Hello Kitty nie mają żadnego precedensu w historii Kościoła ani w historii teologii. „Jeden egzorcysta powiedział”, to żaden argument, gdyż egzorcysta nie powinien słuchać się w rozumieniu przyjmować za prawdziwe twierdzenia demonów, które często kłamią ani tworzyć własnych teologii.

Można oczywiście powiedzieć, że w tamtych czasach Kościół poapostolski cieszył się jakimś specjalnym przywilejem i że wówczas tamtym ludziom różne rzeczy nie szkodziły, które szkodzą teraz. Ale nie jest to prawdą, gdyż modus operandi złych duchów jest zawsze taki sam, a Kościół pierwotny ideałem nie był, bo były grzechy, herezje, schizmy, a Pan Bóg dopuszczał przecież bardzo srogie prześladowania, więc ataki były i zewnętrze poprzez państwo rzymskie, jak i wewnętrzne poprzez herezje, nie mówiąc już o tym, że kult demonów był wszędzie. A mimo wszystko Kościół zachowywał we wszystkich zdrowy rozsądek, czego niestety o współczesnych księżach, w tym o księdzy Kostrzewie i księdzu Glasie (kolejne nazwisko) rzec nie można.

Przecież tego rodzaju nauka, że demon może wejść przez wszystko, zawsze i wszędzie prowadzi do psychozy i to w medycznym tego słowa znaczeniu. Kobiety dostają histerii, bo to chodzi o dziecko, jak widać na „siostrzanej stronie”. Ale przecież Pan Bóg także nie zmienił swojego modus operandi, że ludzi przez sakramenty i sakramentalia nie chroni, tylko diabeł znowu kłamie i podrzuca nowości.

Jeżeli ktoś nam nie wierzy, to niech przeprowadzi eksperyment. Zabrać dziecku na jakiś czas wszystkie rzeczy z Hello Kitty, ale dać coś w zamian i wytłumaczyć, że nie jest to kara, i obserwować, co się dzieje. Jeżeli dziewczynka, bo to raczej o dziewczynki chodzi, po zrozumiałym „zespole odstawienia”, bo może chodzić o jej ulubione rzeczy, skoro jej koleżanki też takie mają, zacznie nagle być bardzo grzeczna, w szkole mieć same piątki, pomagać mamie, słuchać się rodziców, krótko mówiąc zmieni się na korzyść, bo demon już jej przez koszulki nie atakuje, to będzie to argumentem za tym, że jednak coś w tym jest. Konsekwentnie można ojcu zarekwirować garnitury Hugo Bossa, spodnie Ralpha Laurena, a mamusi torebkę Dolce & Gabana oraz inne ubrania markowe, bo kto wie, czy i one nie zostały zaklęte. Biorąc pod uwagę cenę, mogły zostać. Odczekać i zaobserwować reakcję. Może w ten sposób doprowadzi się do wzorcowej rodziny katolickiej, poprzez zmianę ubioru. Naszym zdaniem tak nie będzie, ale co my już wiemy, czy możemy. Ksiądz Kostrzewa ma więcej zwolenników, więc on napewno ma rację. A mówiąc serio: wypróbować można, a do księdza Kostrzewy nie zaglądać, bo szkodzi, jak ten przepis na bombę.

Tyle na razie na ten temat.

[1] http://edition.cnn.com/2008/HEALTH/12/30/virginity.pledges/

[2] https://en.wikipedia.org/wiki/Oxytocin https://www.google.de/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0ahUKEwicpqiwg-jKAhXMnRoKHVfkDPEQFggdMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.poradnikzdrowie.pl%2Fzdrowie%2Fhormony%2Foksytocyna-hormon-milosci_36649.html&usg=AFQjCNH-epwuMnK4MZVJIssGm3nUEeYb-w

[3] http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/9780470696453.ch5/summary https://books.google.de/books?id=_wq7PgIy8RgC&pg=PA132&lpg=PA132&dq=roman+law+against+magic&source=bl&ots=Rq5PuIuvSE&sig=Kk7eaUua0OY-okJHfAGuD3fp5vg&hl=de&sa=X&ved=0ahUKEwih66WfhujKAhUGPxoKHatcDuIQ6AEIQTAE#v=onepage&q=roman%20law%20against%20magic&f=false

[4] http://www.roger-pearse.com/weblog/2009/08/08/roman-attitudes-to-magic/

[5] Można poczytać sobie tutaj: http://www.konsekrowane.org/dokumenty/cyprian.pdf

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: