Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest

Gnoza w pigułce jako wprowadzenie do Amoris laetitia

ElGreco gnosis

Gnoza: lepiej trochę niż nic

Redakcja nie znosi robić czegokolwiek byle jak i powierzchownie, ani też zasiadać do pisania przed zebraniem wszystkich argumentów i przeczytaniem ważniejszej literatury przedmiotu. Przynajmniej tego nauczyliśmy się na studiach teologicznych, żeby naszych księży profesorów nie naśladować. Bywają jednak tematy tak olbrzymie i opasłe, związane naprawdę z latami czy przynajmniej miesiącami studiów, że albo mało kto się za nie zabiera albo poświęca temu całe życie. W chwili obecnej tego rodzaju problemem jest pytanie: „Czym jest świadomość?” z punktu widzenia nauk ścisłych, a następnie humanistycznych. Problemem niemniej rozległym jest pytanie: „Czym jest gnoza?”

Nasz cykl o gnozie rozpoczęliśmy z zamiarem konkretnego i dokładnego wykazania, czym gnoza jest i co który gnostyk w jakim dziele sądzi i dlaczego jest to zgubne lub ważne. Ale zaczynając ten cykl nie wiedzieliśmy, że dobra znajomość zasad gnostyckiego myślenia konieczna będzie do analizy dokumentu Magisterium Kościoła i to dokumentu nie gnozę potępiającego, ale przedstawiającego w dużej mierze, chociaż w sposób zawaluowany, gnostycki obraz świata. I dlatego jesteśmy zmuszeni przed przedstawieniem dalszej krytyki Amoris laetitia do zaprezentowania jakiegoś bardzo szybkiego i skondensowanego kursu na temat gnozy, tego zatem, co po angielsku nazywa się crash course, czyli kurs tak szybki, że powoduje zgniecenia i odkształcenia. Ponieważ jednak zagadnienie gnozy trochę znamy, toteż jesteśmy świadomi wielkiego uproszczenia prezentowanego w tym kursie w pigułce,[1] ale bez tego rodzaju wstępu nasi czytelnicy nie zrozumieją naszych argumentów, rozmiaru szkód Amoris laetitia oraz zdań typu „jest to gnostyckie”, bo nie będą za bardzo wiedzieć, co „gnostycki” znaczy. I po tej wstępnej apologii przechodzimy do dzieła.

Gnoza w schemacie

Gnoza od greckiego (gnosis) jest nurtem religijnym twierdzącym, iż zbawienie w rozumieniu wybawienia z zepsutego świata możliwe jest na drodze poznania będącego nieracjonalnym, wtajemniczającym zrozumieniem duchowych zasad kierujących rzeczywistością. Zdaniem większości gnostyków nad całą duchową i materialną rzeczywistością góruje Najwyższy Bóg, który jest tak bardzo transcendentny, że niepoznawalny. Od tego pierwszego Boga odłączyli się drogą buntu archonci lub aeony, z których pierwszy zwany Demiurgiem utwożył bipolarną parę z Matką, tak iż najwyższym, poznawalnym bóstwem stała się odtąd owa dualistyczna para. Demiurg, utożsamiany w wielu pismach z JHWH, Bogiem Starego Testamentu, będący złym bogiem, utworzył świat i złą materię, świat, w którym zawarte są także pierwiastki dobra lub światła pochodzące, jak twierdzą niektóre szkoły, od Najwyższego Boga lub jak chcą inne od Matki. I dlatego w naszym świecie panuje dualizm oraz stała walka dobra ze złem, które są równie silne. Człowiek jest uwięziony w złej, mrocznej materii i z niej się także składa, posiadając wszakże iskierkę Najwyższego Boga. Wyzwolenie tej iskry odbywa się na drodze gnozy, czyli pozyskiwania tajemnej wiedzy o stosunkach w świecie nadprzyrodzonym. Drogę odkupienia ze złego świata materii część gnostyków, jak np. antytakci, agapici czy karpokracjanie widziała w przeciwstawianiu się (antitaktein) przykazaniom Boga Starego Testamentu, czyli Demiurga, głównie poprzez gwałcenie przykazań, szczególnie szóstego przykazania. Inni, nastawieni bardziej ascetycznie, nie chcieli z tego świata materii korzystać ani ludzkości na nim przedłużać i dlatego enkratyci i niektórzy bazylidianie odrzucali małżeństwo, płodzenie dzieci i wszelkie czynności seksualne, a niektórzy, jak późniejsi katarzy, głodzili się nawet na śmierć, by w ten sposób wyzwolić boską iskrę w chwili śmierci. Te główne myśli gnozy ukazuje poniższy schemat:

Präsentation2(1)

Najpełniejszy obraz gnostyckiego światopoglądu daje Apokryf Jana,[2] gnostycka dialogowana pseudo-ewangelia lub mówiąc bardziej naukowo pseudo-epigraf. Jedną z najlepszych prezentacji gnozy jest bardzo dobrze udokumentowana źródłowo praca ewangelickiego teologa Wilhelma Bousseta (1865-1920) Hauptprobleme der Gnosis z 1907 roku, która jeszcze w latach 1970-tych została wznowiona, bo nikt niczego lepszego nie napisał. Badania nad gnozą trwają oczywiście cały czas, ale teksty źródłowe pozostają takie same, a o nowe poglądy raczej trudno. Krótko mówiąc:

  • Gnozą jest New Age,[3]
  • Gnozą jest ezoteryka,
  • Gnozą jest fałszywy mistycyzm
  • I niestety gnozą jest chrześcijaństwo Franciszka.

Oczywiście, aby tego dowieść, należałoby ukazać, że papież Franciszek mówi dokładnie to lub rzeczy podobne, co ten a ten fragment tekstów gnostyckich. Wydaje nam się, że takie porównanie jest możliwe, ale dowiedzenie tej tezy zajmie nam to trochę czasu. Niestety na wpisy na blog mamy jedynie określoną ilość czasu.

Gnoza współczesna

Bardzo ciekawa jest teza niemiecko-amerykańskiego politologa i filozofa Erica Voegelina (1901-1985)[4], wedle którego współcześnie zaobserwować można powrót gnozy w tzw. religiach politycznych.[5] Zdaniem Voegelina,[6] z którym się zgadzamy, gnozę charakteryzują następujące kryteria:

  1. Gnostyk jest niezadowolony ze swojej sytuacji w świecie.
  2. Gnostyk uważa, że świat jest źle urządzony, ale nie wierzy w niedoskonałość człowieka.
  3. Gnostyk wierzy, iż wybawienie ze zła w świecie jest możliwe.
  4. Gnostyk wierzy, że porządek bytu może zostać zmieniony poprzez proces historyczny
  5. Gnostyk wierzy, iż wybawiająca i odkupiająca zmiana może nastąpić własnym sumptem, a mianowicie poprzez własny czyn człowieka.
  6. Gnostyk uważa, iż posiada wiedzę na temat metody tej zmiany, sporządzonej z punktu widzenia recepty na samozbawienie i zbawienie świata i dlatego głosi całej ludzkości tę wiedzę jako prorok.

Analiza Voegelina, chociaż sporządzona z punktu widzenia politologii, nie teologii jest bardzo trafna i z tego punktu widzenia oczywiście zarówno nazizm, jak i komunizm były formą gnozy, podobnie jak obecna ideologia gender. Zauważmy tutaj śledząc kryteria Voegelina, iż (2) gnoza nie zna pojęcia grzechu pierworodnego, w rozumieniu osobistego, dziedziczonego grzechu. Złe jest społeczeństwo, ustrój, świat, ale ja zły nie jestem. I tak u Franciszka mamy „grzech społeczny” – bezrobocie, przemoc, niszczenie środowiska etc., a nie grzech osobisty. W gnozie mamy także mocne podkreślenie determinizmu historii (4), który w nowszych czasach zaprezentował nam Hegel. Niestety obecnie Kościół mówi o presji „współczesnych czasów”, którym jakby przeciwstawić się nie można, bo nie jesteśmy już w Średniowieczu. Odkupienie i zbawienie jest w gnozie własnym wysiłkiem człowieka, Chrystus mu do niczego niepotrzebny, a co najwyżej jako Nauczyciel i Brat, a nie jako Odkupiciel.

Pozostawiamy czytelników z tym bardzo uproszczonym, chociaż nie fałszywym schematem gnozy i powracamy w następnych wpisach do krytyki adhortacji Amoris laetitia, co radości nam nie sprawia.

[1] Na podstawie: https://de.wikipedia.org/wiki/Gnosis#cite_note-15 https://en.wikipedia.org/wiki/Gnosticism Schultz, Wolfgang, Dokumente der Gnosis, Augsburg 2000, 89-186.

[2] http://www.wtl.us.edu.pl/e107_plugins/wtl_ssht/index.php?numer=35,1&str=73-89

[3] Dokument Kongregacji ds Wiary na temat ezoteryki znaleźć można po polsku tutaj: https://www.google.de/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&ved=0ahUKEwiRwszTtJ_MAhWHL8AKHYEjDoAQFggzMAM&url=http%3A%2F%2Fwww.adonai.op.opoka.org.pl%2Fupload%2FALL0x12cd689fgc%2FJEZUSCHRYSTUSDAWCAWODYZYCIA.rtf&usg=AFQjCNHSplFlyRtlk0Ca1BFZOej62bqoSw A po angielsku tutaj: http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_councils/interelg/documents/rc_pc_interelg_doc_20030203_new-age_en.html

[4] https://de.wikipedia.org/wiki/Eric_Voegelin

[5] https://de.wikipedia.org/wiki/Politische_Religion

[6] Eric Voegelin: Wissenschaft, Politik und Gnosis. München 1959 sowie Der Gottesmord. Zur Genese und Gestalt der modernen politischen Gnosis. Paderborn 1999; Johanna Prader: Der gnostische Wahn. Eric Voegelin und die Zerstörung menschlicher Ordnung in der Moderne. Wien 2006, S. 74 ff.

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: