„Dzieje grzechu” lub o tym, że Bractwo św. Piusa X nie jest ratunkiem Kościoła (15 z 22).

Data

Nasz cykl na temat szkodliwości FSSPX.

3. Status kanoniczny Bractwa a „nieregularność kanoniczna”

iii. Konsekwencje duchowe nieregularności kanonicznej

Część trzecia.

Ad (d) Agresja względem Kościoła hierarchicznego.

Obserwując wypowiedzi członków i wiernych Bractwa skonstatować można, iż głównym przeciwnikiem ideologicznym jest posoborowy Kościół, zwany też przez niektórych wiernych, nie księży, deuterowatykańską sektą (sic!). Mniejszą atencją i wrogością ze strony FSSPX cieszą się natomiast ateizm, protestantyzm czy inne religie.

Chociaż kapłani, w przeciwieństwie do wiernych, hamują się w swoich wypowiedziach, to ogólna tendencja oceny sytuacji w Kościele brzmi: „im gorzej dla nich, tym lepiej dla nas”. Konieczność wypatrywania mankamentów Kościoła nie świadczy jednak dobrze o przekonaniu o własnej wartości, ani też lubość ich wypatrywania nie świadczy dobrze o zmyśle kościelnym czyli o sensus Ecclesiae.

Ad (e) Podwójna moralność oraz nieuporządkowane życie osobiste.

Szeroko akceptowane w Polsce podejście, według którego czegoś, co prawda, robić się nie powinno, ale jeśli my to robimy, to nie jest ono aż takie złe (tzw. etyka Kalego), cechuje różne obszary działalności Bractwa. „Posłuszeństwo jest czymś chwalebnym, ale nasze nieposłuszeństwo hierarchii nie jest aż takie złe, bo przecież ….”. „Przejrzystość działań jest czymś dobrym, ale my zdradzić wszystkiego nie możemy, bo przecież ….”. „Organistka gra koszmarnie, ale ponieważ jej rodzina finansuje kaplicę nie mogę jej zwrócić uwagi, bo przecież …”. Czasami można odnieść wrażenie, że księża FSSPX są zakładnikami swoich wiernych, a wierni księży. Ponieważ niestety w Bractwie rozmawia się o sobie, a nie ze sobą, toteż problemy zamiast bywać rozwiązywane, narastają prowadząc do secesji kolejnych księży i grup. Podobnie jak w strukturach Opus Dei w Bractwie napotkać można mocno szemranych biznesmenów zakładających, iż samo uczestnictwo w Mszy Trydenckiej FSSPX, jako „wiary prawdziwej”, zapewni im odpuszczenie grzechów oraz powodzenie finansowe, tym bardziej, gdy łożą tam hojnie na tacę. Niestety Bractwo nie wyprowadza swoich sponsorów z tego błędu i nie podaje, że liczy się przede wszystkim dusza, a nie grzeszne życie i płynące z niego grzeszne dochody. Niektórzy wierni Bractwa żyją w konkubinatach, inni w związkach niesakramentalnych, inni jeszcze oddają się różnym nałogom. Chociaż w kaplicach Bractwa liczebną przewagę mają mężczyźni, to niewielu z nich przyprowadza własne narzeczone lub żony, co dobrze o szczęściu narzeczeńskim lub małżeńskim i oraz o sile przekonania męża nie świadczy.

Ad (f) Teologiczne „natręctwo myśli”.

Na blogach lub forach dyskusyjnych, w których uczestniczą głównie męscy sympatycy lub byli członkowie Bractwa – sam ks. Pfluger, jeden z przełożonych FSSPX, scharakteryzował ten typ jako uneducated, unbalanced, sexual frustrated, male loosers – napotkać można zarówno skrajną ignorancję jak i bardzo rozległą i głęboką wiedzę teologiczną, którą niestety mało który doktor teologii (u profesorów też lepiej nie bywa) w oficjalnym Kościele pochwalić się może. Wypowiedzi posterów cechuje jednak wysoce uporczywe i natarczywe trzymanie się tych samych tematów: przemówienie Jana XXIII na początku Soboru, ważność postanowień Soboru, ekskomunika arcybiskupa Lefebvra, obowiązywalność postanowień Soboru, Paweł VI a Sobór, Sobór a Sobory, Sobór a Sobór etc. Dlatego też stwierdzić można, iż dyskusje te, w których uczestniczą zwykle ci sami uczestnicy, noszą wszystkie cechy teologicznej „nerwicy natręctw” polegającej na konieczności roztrząsania tych samych problemów bez szansy na je rozwiązanie. Wszelkie proponowane konstruktywne rozwiązania, typu: „Sobór był pastoralny, nie dogmatyczny, więc nie ma się czym tak przejmować, przejdźmy do innych zagadnień” nie bywają rozpatrywane, lecz są z miejsca odrzucane jakby liczyło się tylko rozjątrzanie własnych ran. Co ciekawe cały ogrom tej posiadanej teologiczno-kanonicznej wiedzy, i to dotyczącej bardzo specjalistycznych i zawiłych zagadnień, do niczego w sumie nie prowadzi. Wiedzie on, co najwyżej, do zawieszenia sądu – owego filozoficznego epoché – lub do przekonania o rychłym końcu świata i nadejściu Antychrysta. Czytając wspomniane blogi i wywody pisanych w różnych krajach i w różnych językach, tak że można wykluczyć jakąś narodową charakterystykę, postronny obserwator zadaje sobie pytanie: Jak można być tak wykształconym i inteligentnym i tak głupim zarazem? Otóż można, ponieważ jedynie w Bożym świetle umysł nasz umysł pracuje poprawnie wyciągając sensowne teologiczne i życiowe wnioski. Pomiędzy Bogiem i człowiekiem krąży niestety zaciemniacz i burzyciel czyli szatan, który osobom znajdującym się poza posłuszeństwem Kościołowi hierarchicznemu zezwala jedynie na dostrzeżenie jakiegoś wycinka rzeczywistości.

Opisywane powyżej mankamenty duchowe opierają się na wnikliwej obserwacji kilku wspólnot Bractwa, nie na kanonicznej wizytacji wszystkich księży i kaplic FSSPX na całym świecie. Jednak podobnie jak mała próbka krwi lub DNA świadczy o chorobach nurtujących cały organizm, tak też problemy występujące w kilku wspólnotach świadczą o kondycji duchowej całości FSSPX, tym bardziej, że podobne schorzenia duchowe opisywane są na różnych blogach o światowym zasięgu. Zważając na naszą znajomość osób i struktur FSSPX zakładamy, że opisywane na wstępie dręczenie demoniczne po kontakcie z Bractwem, świadczące o intensywnej obecności złego, mogło rzeczywiście mieć miejsce. Mogło ono mieć miejsce z tego względu na to, że u licznych znanych nam wiernych i kapłanów Bractwa występują wszystkie liczne oznaki działania złego ducha znane z literatury ascetycznej i mistycznej takie jak: awersja do sacrum przejawiająca się jako trudności albo niemożność modlenia się, odprawiania Mszy, recytowania brewiarza, zmęczenie, senność, nawracające ziewanie w czasie modlitwy, odczuwanie przykrości przy znajdowaniu się w miejscu świętym,37 lęk, niepokój, przejaskrawianie grzechu, wątpliwość o Opatrzności Bożej i miłosierdziu, lekceważenie własnych grzechów, podwójne życie, pycha, pożądliwość, skrupuły, rozpacz i inne.38

37 Tego rodzaju raczej fizyczne symptomy wylicza egzorcysta ks. Tournyol du Clos, Uwolnienie z mocy złego ducha. Praktyczny przewodnik, Warszawa 2010, 26.

38 Natomiast duchowe oznaki wpływu złego ducha odnaleźć można u kardynała Bony, Rozeznawanie duchów, Rozdział XI: O duchu szatańskim i jego znamionach, Tarnów 1891, 184-211.

/wotiw/

Tradycja i Wiara – Subskrypcje

Automatyczna

7 dniowy okres próbny, karta kredytowa lub debetowa

Miesięczna – 29,90 zł Roczna – 299 zł

Przelewem

Wpłata z góry na konto

3 miesiące – 90 zł 6 miesięcy – 180 zł 12 miesięcy – 330 zł

Rodzinna

Do 6 osób, karta kredytowa lub debetowa

Miesięczna – 49,90 zł Roczna – 499 zł

Z możliwością wydruku!

Zarejestruj się!

Pełen dostęp do treści i komentarzy dla subskrybentów. Zostań subskrybentem i przejdź do Rejestracji.

 


Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

%d bloggers like this: