Ten post ma 22 komentarzy

  1. viridis1234

    Czy w takim razie ostatniego egzorcyzmu (nr 7) nie mozna odmawiać jeśli sie nie jest kaplanem/biskupem?

    1. Można, można. Działa, diabeł się złości.

      Właśnie będę tłumaczyć jeszcze tę część i zdaje się, że ten właśnie egzoryzm został wprowadzony w niektórych diecezjach pod koniec XIX wieku jako codzienna obowiązkowa modlitwa dla kleru. Nie wolno Pani tylko innych egzorcyzmować, względnie nie zalecamy.

  2. mariuszjerzy

    Oj czekałem na tłumaczenie czekałem 🙂 🙂 🙂 … i jest 🙂 🙂 🙂 … zrobię sobie specjalną książeczkę, żeby mi było wygodnie mieć przed oczami tekst po łacinie i po polski … jak w Mszaliku 🙂 🙂 🙂

    1. Dobry pomysł z tą książeczką. Może dla wszystkich to wstawimy na blog.

      1. mariuszjerzy

        Oczywiście. Bardzo chętnie. Siedzę teraz w domu to trochę czasu więcej 🙂 Jak będą wszystkie teksty to postaram się przygotować to w dokumencie PDF, aby łatwo można było pobrać. Cieszę się, że będę mógł coś zrobić dla naszej małej wspólnoty 🙂

      2. Traditio et Fides

        Dobrze, prześlę Panu mailem całość. Jeszcze ostatnią część muszę przetłumaczyć, ale może już Pan zacząć.

      3. mariuszjerzy

        Nie mam oczywiście nic przeciwko żeby Redakcja wstawiła tą książeczkę na ogólnodostępny blog … aby pomóc szerszemu gronu dusz.

  3. mariuszjerzy

    @ Traditio et Fides

    > Dobrze, prześlę Panu mailem całość. Jeszcze ostatnią część muszę przetłumaczyć, ale może już Pan zacząć.

    Oczywiście. Bardzo proszę. Mogę również całość dokładnie przeczytać czy nie wkradły się jakieś literówki do tłumaczenia i jak złożę to w formie książeczki to odeślę mailem do Redakcji.

  4. mariuszjerzy

    Dodam jeszcze, że chyba zły coś przeczuwał, gdyż wysiadła mi przedwczoraj w komputerze karta graficzna. Po uruchomieniu systemu operacyjnego ekran zrobił się ciemny z cienką szarą linią przez środek. Resetowanie komputera i ponowne uruchomienia nic nie dały. Komputer co prawda się uruchamiał, nawet system operacyjny się wczytywał bo słyszałem charakterystyczne dźwięki załadowania się systemu z głośników ale nic nie było widać na ekranie. Wiele już widziałem usterek w komputerze, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Odmówiłem Różaniec po łacinie i modlitwę do Michała Archanioła po łacinie i zostawiłem komputer bo było już bardzo późno. Na następny dzień komputer uruchomił się normalnie i karta graficzna działała bez zarzutu 🙂

    1. mariuszjerzy

      Od razu dodam, że nie był to problem kabli ani połączeń bo mam dodatkowy monitor, który podłączyłem i nadal takie same objawy. Kiedyś składałem komputery z podzespołów więc trochę się znam i była to sytuacja z jaką się jeszcze nie spotkałem. Może nie jest istotne to że wystąpiła usterka bo rzeczy się psują. Najistotniejsze jest to, że jednego dnia wygląda na to, że się coś zepsuło, a na następny dzień wszystko działało bez problemu.

      1. Traditio et Fides

        I znowu potwierdza się tradycyjna nauka, że zły duch ma wpływ na elektronike poprzez ruch lokalny. Ale dobrze że nareperował, bo nie zawsze tak robi. Mnie się też coś nareperowało, co nie działało przez trzy tygodnie. Wywiew w kuchni. Już się przyzwyczaiłem.

      2. Traditio et Fides

        @ mariuszjerzy

        Tak sobie myślę, że jest Pan dobrym przykładem osaczenia (circumssessio) demonicznego, w którym to zły duch szkodzi Pana dobytkowi.

        a. Stracił Pan pracę
        b. Problemy z elektroniką
        c. Kto wie, z czym jeszcze

        Więc niech Pan te modlitwy odmówi, bo brzmią sensowni i pochodzą od sensownego człowieka, gorzej raczej już nie będzie, co najwyżej nic się nie stanie.

        Ja odmówiłem w niedzielę. Moje lęki zelżały o 98% i teraz dopiero widzę, jakie to było straszne. Adwokat napisał sensowne pisma, czuję dużo otuchy etc. I od niedzieli nic się nie zepsuło, ani katastrof nie było, co też oczywiste nie jest.

        Człowiek się męczy, może nie musi, a demon się cieszy. Ale czasami jak tak chodzimy w ciemności, Pan Bóg nagle ukazuje nam kontakt ze światłem i robi się jasno. Więc zachęcam.

    2. No widzi Pan, witamy w klubie…:)))

      Zatem dobra sprawa, bo się diabeł złości.

      Polecam odmówienie modlitw ze strony ks. Rippergera.

      Ja to zrobiłem i czuję się dużo lepiej. Myślę, że to także dzięki modlitwom czytelników, ale co podwójne, to podwójne.

      https://sentrad.org/texts-online/

      Ściągnąć sobie: Binding prayer, Prayer against oppression, consecretion of one’s exterior goods.

      Eksperymentujemy i zobaczymy, jak to działa.

      Także bardzo ciekawa konferencja

      http://www.sensustraditionis.org/webaudio/SW/Disappropriation.mp3

      Może z diabłem trzeba stanowczo i mu rozkazywać. Ripperger jest egzorcystą, to się zna… Zaszkodzić nie może.

      U mnie był właśnie technik do naprawy piecyka, który się dziwnie popsuł po raptem 6 latach.

  5. mariuszjerzy

    @ Traditio et Fides

    Ostatni tydzień obfituje u mnie przeróżnymi doświadczeniami. Stres związany z poszukiwaniem pracy (a może i zły się do tego przyczynił) sprawił, że się rozchorowałem. Wcześniej były problemy z komputerem. Teraz katar, ból głowy, ale zabrałem się w końcu do sprawdzenia pod kątem literówek tłumaczenia Wielkiego Egzorcyzmu przesłanego mi przez Redakcję. Dodam, że po otrzymaniu materiałów … chyba przed wczoraj w nocy miałem bardzo niemiłe doświadczenie. O piątej nad ranem miałem wrażenie, że ktoś kładzie się na mnie. Zerwałem się i zapaliłem światło. Byłem sam w pokoju i nikogo nie było. Było to dość przerażające i nieprzyjemne doświadczenie i musiałem zostawić włączone światło, żeby w ogóle dalej zasnąć.

    Bardzo mi się podoba Psałterz, który opracował Etafi i byłoby cudownie, gdyby Wielki Egzorcyzm można było przygotować w tej samej formie. Myślałem sobie, że do Wielkiego Egzorcyzmu można byłoby dodać polecane przez Redakcję modlitwy do święcenia sakramentaliów potem wydrukować całość w formie książeczki. Z taką książeczką ładnie wydaną myślę, że łatwiej byłoby starać się u księdza o święcenie po łacinie sakramentaliów. Zdecydowanie ładniej takie modlitwy wyglądają w książeczce niż wydruki na pojedynczych kartkach.

    1. @ mariusz

      Bardzo współczuję. Kilka razy w życiu też tego doświadczyłem, ale raczej we śnie i bardzo dawno temu. Nie wiem, czy Panu pomoże stwierdzenie, że nie Pan jeden przez to przechodzi: https://www.youtube.com/watch?v=gY2gh51KdnQ

      Jaka rada? Niech Pan odmówie przed snem po łacinie ostatnią część Wielkiego Egzorcyzmu, tą z modlitwą do św. Michała Archanioła. Jak nie ma w sypialnie poświęconych figurek i świec, to najwyższa pora się o to postarać. Niech Pan pokropi sypialnię wodą święconą, najlepiej w starym rycie, tzw. egzorcyzmowaną. Niech Pan śpi w poświęconym różańcu. Czasami nic nie pomaga, więc jest radykalna rada. Wstać o 3 w nocy i odmówić na kolanach albo Wielki Egzorcyzm, części nakazujące od Exorciso te, co potrwa z godzine i się położyć, albo matuniny z brewiarza trydenckiego. Jest obojętne, czy Pan to rozumie. Demony rozumieją.

      Ja u siebie zaobserwowałem taki przelicznik: jedno czuwanie nocne, dwa miesiące spokoju.

      Nie lubi Pana, nie lubi, to wielki komplement. Ale z nim trzeba ofensywnie i się nie bać. To on ma się bać Pana, a skoro się tak ujawnia, to grunt pod nogami traci. I dlatego musimy naszych księży przymuszać skargami do Watykanu do porządnego święcenia sakramentaliów, bo inaczej nie mamy ochrony.

      A odnośnie książeczki, to to samo myślałem, jeszcze trzeba przetłumaczyć błogosławieństwa dla kobiet w ciąży, tak na przyszłość. A odnośnie tych koszmarów nocnych, to dobrze by było, gdyby Pan poszedł do spowiedzi, jak Pan do zdrowia wróci. To bardzo osłabia jego wpływ na człowieka.

      1. mariuszjerzy

        @ Traditio et Fides

        > Kilka razy w życiu też tego doświadczyłem, ale raczej we śnie i bardzo dawno temu.

        Bardzo Redakcji dziękuję za wszystkie rady. U mnie też to było we śnie. Śniłem, że leżę pod kołdrą i że coś lub ktoś na tej kołdrze się kładzie. Jednak było to tak przerażające i wręcz rzeczywiste, że się zerwałem na równe nogi szukając włącznika do lamki nocnej aby się upewnić, że nic na mnie nie ma … i nic nie było. Trudno to wyjaśnić, ale dawno nie miałem tak gwałtownego przebudzenia w środku nocy.

      2. mariuszjerzy

        @ Traditio et Fides

        Gdzieś czytałem, że podobno Ojciec Pio był napadany w swojej celi przez złego ducha i współbracia znajdowali go poobijanego w zdemolowanym pokoju … ale ponieważ tyle ostatnio różnych wątpliwości odnośnie różnych objawień, że nie jestem pewien czy rzeczywiście tak było.

      3. Augustinus

        @mariuszjerzy Kiedyś miałem podobne doświadczenia, tylko ja czułem jakby ktoś chwytał moją głowę. Modlitwa pomaga, jednak raz tak bardzo mnie to przeraziło, że musiałem czekać na wschód słońca, żeby w ogóle móc zasnąć.

    2. efati

      Zamówienie przyjęte!

  6. mariuszjerzy

    Jak sobie tak czytam teksty Wielkiego Egzorcyzmu to są one doprawdy piękne. Czuję, że człowiek modląc się tymi tekstami nawiązuje wielką przyjaźń z Bogiem. Czuję jak po lekturze rozwija się we mnie dar męstwa, żeby stawić czoła wszelkim przeciwnością 🙂

    1. @ mariusz

      No widzi Pan, Pan się ubogacał, to demon musiał się po Panu przejść względnie poddusić. Ale Pana jeszcze nie dusi… cieszmy się z tego. Ale jak tutaj stale piszę: takie wydarzenia są przed większą łaską. A jaka to łaska? Pan się będzie Wielkim Egzorcyzmem częściej modlił, bo ma Pan polskie tłumaczenie, a sam Egzorcyzm kiedyś zostanie wydany.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest

Części Wielkiego Egzorcyzmu po polsku (2 z 12) Części Wielkiego Egzorcyzmu.

Części Wielkiego Egzorcyzmu Wielki Egzorcyzm odmawiany po łacinie jest bardzo skuteczny i nie ma się czego bać, bo bać mają się demony. Ponieważ dobrze wiedzieć, co się odmawia, dlatego też przetłumaczymy tutaj kolejno części nakazujące…

Musisz być zalogowany, aby zobaczyć tę zawartość.

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: