Charyzmaty pomocą w przepowiadaniu wiary prawdziwej lub krótka nauka o charyzmatach według św. Tomasza z Akwinu (5 z 6)

Zesłanie

Rodzaje cudów w teologii klasycznej

Aby zrozumieć pełni wypowiedź św. Tomasza na temat rodzajów cudów, to jest pomiędzy faktycznymi wydarzeniami (facta vera), a wydarzeniami urojonymi (phantastica facta), o czym mowa w poprzednim wpisie tego cyklu, należy przedstawić pokrótce klasyczną teologię cudu. Co to znaczy? Otóż teologia rozróżnia dwa rodzaje cudów, niejako cuda drugiej i pierwszej klasy lub cuda w (1) ujęciu szerszym (lato sensu) i (2) węższym (stricto sensu).[17]

Wyróżniamy bowiem:

(1) Cuda w ujęciu szerszym to miracula quoad modum tantum – „cuda, co do sposobu” oraz

(2) Cuda w ujęciu węższym to miracula quoad substantiam et modum – „cuda, co do istoty”.

Ad (1). Miracula quoad modum tantum – „cuda,  jedynie co do sposobu” lub cuda w ujęciu szerszym.

Prawdziwa teologia katolicka zawsze uznawała, że cuda w rozumieniu wydarzeń paranormalnych czyli tych, które przekraczają porządek naturalny stwierdzalny przez nauki ścisłe istniały zawsze, także poza chrześcijaństwem lub religią katolicką. Streszczając tutaj tę dosyć rozbudowaną naukę stwierdzić można, że ten, pierwszy rodzaj cudów (quoad modum), to:

  • Szczęśliwy zbieg różnych wydarzeń, jak np. pociąg miał odjechać, ale punktualnie nie odjechał, zdaliśmy szczęśliwie egzamin, czego się nie spodziewaliśmy etc. W naszym subiektywnym odbiorze interpretujemy to wydarzenie jako cud, chociaż nie ma w tym nic, co rzeczywiście przekracza porządek przyrodzony.
  • Niespodziewane uruchomienie pewnych właściwości organizmu, co dzieje się po niejednej diagnozie raka. Często następuje samodzielne uzdrowienie poprzedzone często modlitwą lub wizytą w miejscu pielgrzymkowym. Czy jest teo wydarzenie nadprzyrodzone? Nie jest w sensie ścisłym, bo takie rzeczy dziać się mogą, chociaż dzieją się rzadko. Podobnie ma się sprawa z poczęciem dziecka po długiem okresie bezpłodności.

Zdaniem św. Tomasza jednak, to żadne cuda.

Ad (2). Miracula quoad substantiam et modum – „cuda, co do istoty i sposobu” lub cuda w ujęciu węższym.

Prawdziwe cuda, to cuda quoad substantiam et modum, takie jak zamienienie wody w wino, Zmartwychwstanie, wskrzeszenie, uzdrowienie ślepego od urodzenia etc. Zdaniem większości teologów cuda Starego Testamentu były w większości cudami quoad modum, natomiast Nowego Testamentu to cuda quoad substantiam et modum.

Zdaniem św. Tomasza (1) cuda w rozumieniu szerszym lub miracula quoad modum to żadne prawdziwe cuda, bo paranormalność, to nie cudowność. Cuda, które dzieją się mocą jakichś naturalnych przyczyn mogą pochodzić od złych duchów, które lepiej te przyczyny od nas te znają i je odpowiednio, kiedy trzeba, uruchamiają. Mówią o tym także egzorcyści, ze zły duch może przewidzieć chorobę, wywołać chorobę lub uzdrowić chorobę. Nam ludziom wydarzenia te jawią się jako cuda quoad substantiam et modum, ale faktycznie jest to uruchamianie różnych sił przyrody, nam jeszcze, albo w tej mierze albo w ogóle nie znanych. Są to zatem cuda quoad modum. Oczywiście zły duch może także wywoływać iluzje, ułudy czy omamy, podczas których nic faktycznego na zewnątrz nie zachodzi. Są to fenomeny wywołane w percepcji lub psychice człowieka, ale nie są to jednak wytwory „chorej wyobraźni”, jak chętnie tłumaczą postępowi księża.

Piszący te słowa przez pewien czas czytał wpisy ludzi na pewnym ezoterycznym, zachodnim forum. Doświadczenia tam opisywane w 90% spełniały wszystkie znamiona dręczeń lub opętań, o czym piszący o nich anonimowo ludzie, nie wiedzieli, bo nie byli religijni, ani nawet ochrzczeni a jedynie po różnych doświadczeniach okultystyczno-magiczno-ezoterycznych. Była to z ich strony forma szukania pomocy, często za radą ich psychiatrów, którzy nie zdiagnozowali u nich żadnej choroby psychicznej, a nie byli w stanie im pomóc. Jest to piękna postawa prawdziwego lekarza, który pacjentowi wierzy, że to, co przeżywa jest przynajmniej dla niego realne. Niestety większość księży penitentom, a zwłaszcza penitentkom nie wierzy, a ich stały argument brzmi: „Histeryczna baba coś sobie wymyśla!” Jednak doświadczenie uczy, że coś przeżywane wyłącznie subiektywnie, jak dręczenia, może przychodzić z zewnątrz i nie jest zamierzonym produktem własnej wyobraźni lub sił podświadomości, jak chce psychologia lub psychologizujący księża. Opisywane na wspomnianym forum ezoterycznym fenomeny można zaliczyć to trzech tomaszowych kategorii:

  1. do wydarzeń faktycznych (facta vera)
  2. do wydarzeń urojonych (phantastica vera)

jednak wszystkie te wydarzenia paranormalne przynależą do kategorii miracula quoad modum tantum czyli cuda jedynie co do sposobu, krótko mówiąc mają miejsce, ale nie są od Boga.

[17] Nie zamierzamy tutaj relacjonować całej klasycznej teorii i teologii cudów. Osoby zainteresowane mogą ją znaleźć u Tanquerey A., Synopsis theologiae dogmaticae, T.1, Paris 1937, 180-207.

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj
error: Content is protected !!
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: