Ten post ma 12 komentarzy

  1. viridis1234

    Bóg zapłać! Calkiem dlugie. To sie ksiadz nagimnastykuje.

    1. Tak, a Pani musi długo dusić. Chyba że ma Pani bardziej skuteczne metody, zatrzepotać rzęsami, spojrzeć błagalnie etc.

      1. viridis1234

        Na razie działa efekt pierwszej rozmowy, gdy to nagadalam ksiedzu jak mnie strrrasznie fascynuje łacina, czego i jemu życzę, bo to święty język kościoła i zapowiedzialam, że pojawie sie niebawem, bo świece sie szybko wypalaja. Do tego dobrze dodac za kazdym razem domieszke blagalnego spojrzenia. Za drugim razem ksiadz widocznie czul sie swobodniej podczas swiecenia, a za trzecim nawet auto poświęcił bez mrugniecia. Jest potencjał, trzeba rozwijac. Zwlaszcza, że godzac sie na kolejne święcenia, w zasadzie odebral sobie argumenty do odmowienia czwartego. Ha ha 🙂

  2. @ viridis124

    Ale Pani sprytna…..Jeszcze wszystko Pani poświęci i Pani wygra naszą wewnętrznoblogową, niepisaną licytację, kto ma najwięcej rzeczy poświęconych :))))

    Ja dzisiaj wysłałem współpracownicy te dwujęzyczna nagrania Diurnale, to jest brewiarza z 1962 bez matutinu, które nagrałem dla siostry.

    Jest tego 26 godzin (sic!) i 5 GB (sic!, sic!). Nagrywanie tego trwało kilka miesięcy, bo trzeba mieć czas, ochotę, być rozluźnionym, by ciurkiem 45 minut bezbłędnie przeczytać i nagrać. Potem obróbka, tzw. post productions. I co ? I nic? Siostra po łacinie „jeszcze” nie odmawia, a upłynęło przynajmniej cztery lata, tylko mojego głosu, oczywiście dwujęzycznie, z kompletą słucha, jak już w łóżku leży i wtedy lepiej zasypia. Przynajmniej nie kłamie, ale mnie się nóż w kieszeni otwiera. Oczywiście można to na blogu niemieckojęzycznym zamieścić, ale mimo wszystko.

    Ten lęk prze łaciną jest naprawdę jakiś diaboliczny, bo to prosty język, fonetyczny prawie, każde c od biedy można jak i wypowiedzieć, a ludzie się uprą i się nie nastąpią. Ale zakonnic bić nie wolno, bo to grzech… Co prawda spowiednik św. Elżbiety z Turyngii ją bił, ale ona była królową a nie zakonnicą, a to różnica. Ech!

    Ale gratuluję, że Pani ma wpływ. Ja najwyraźniej jestem za miękki :))))

  3. viridis1234

    Czy takiego poblogoslawionego oleju można używać prozaicznie w kuchni ?

    1. Można w nim zrobić jagnię wielkanocne i te też poświęcić według Rituale. Dwoje w jednym, potem psom kości rzucić i nie będzie świętokradztwa, jak podaj św. Alfons Liguori. A wtedy udowodnimy, że najbardziej szczegółowe przepisy Teologii moralnej biskupa Müllera mają zastosowanie w dziesiejszej Polsce. Tylko do tego jagnięcia musi mieć Pani komplet gości, ale nie wiem, czy baranka święci się żywego czy nie. W Rituale jest creatura carnis – stworzenia mięsa, więc chyba samo mięso.

      Ja już zupełnie straciłem zahamowania, jeśli chodzi o sakramentalia. Bo wczoraj na rozprawę wniosłem krzyż z relikwiami od siostry, który jest metalowy, więc musiałem go wyłożyć. Jest dosyć spory. Strażnik, który bardzo dokładnie kontrolował zapytał sie, czy to talizman, a ja, że tak, krzyż się nazywa.

      Potem odmówiłem części Wielkiego Egzorcyzmu czekając na prawnika. Kilka lat temu do głowy by mi to nie przyszło, ale na zewnątrz stety lub niestety zupełnie nie wyglądam na człowieka noszącego przy sobie relikwie. Poza tym nie znam nikogo, kto to robi, oprócz siostry, więc trudno o porównanie.

      Więc niech Pani już swojego księdza oswaja do poświęcenia baranka. Ale do Wielkanocy jeszcze czas, tylko jak się Pani rozświęci…..

  4. viridis1234

    Będę oswajac, ale zebym ja sie mogła porządnie rozswięcic to Szanowna Redakcja musiałaby się roztłumaczyć, bo ksiądz święci tylko jak rozumie co czyta 🙂

    1. Redakcja właśnie dzisiał myślała, że trzeba się będzie o jakiegoś filologa klasycznego pomodlić, który by przybył i za darmo dobrze przetłumaczył, bo to naprawdę może robić ktoś inny, a redakcja pisać lub komentować teologicznie. Samo tłumaczenie jest dosyć odtwórcze, a łacina Rituale bardzo prosta, no stosunkowo prosta. Może Pan Bóg da. Na niemieckojęzycznym blogu napisał komentarz jakiś ksiądz, że niby są błędy w tłumaczeniu św. Tomasza na niemiecki, co nie było prawdą, wybrzydzał, że niedokladnie, przysłał cały życiorys, gdzie to nie studiował, a poproszony, żeby coś sam przetłumaczył, choćby kazania z brewiarza, ucichł i się już nie odezwał, spryciarz jeden. Ale był już grubo po 70-tce, bo jeszcze Jana XXIII pamiętał. Więc niestety, mówiąc Eurypidesem, „wielu niosących tchyspes, ale mało bakchantów”. Sporo błogosławieństw jest w Collectio rituum, ale niestety nie wszystkie.
      Bardzo ciekawe błogosławieństwa są w Rituale z Biburga, mianowicie wszystkie związane z sądem Bożym i to dwojakiego rodzaju. Można ustalić cały przebieg, ale nie będziemy tego wprowadzać. Bardzo jestem ciekaw tego dwutomowego niemieckiego zestawiania wszystkich błogosławieństw średniowiecza, przypuszczam, że jest to dwujęzyczne. Komuś się chciało w 1909 roku. Niemcy są pracowici, względnie byli, bo mój prawnik niestety nie jest.

  5. viridis1234

    Olej dzieki Bogu poświęcony! Od wczoraj mialam różne myśli typu że ksiądz nie bedzie miał czasu, albo że stwierdzi że przesadzam z tym poświęceniem po łacinie, i że po co mi olej itp. Ale naszykowalam wszystko i poszlam dzis po roratach z nastawieniem, że co mi tam, najwyżej odmówi. I nie odmówił, uff. Zapytał po co mi olej, a ja na to pierwsze co mi przyszło do glowy, że bede przemywala rany (co za absurd skoro żadnych ran nie mam 🙂 oraz spozywala. Ale ksiadz dalej nie wnikal. Podarowalam mu na koniec wydruk, aby sobie przejrzal jak bedzie chciał, bo olej się kiedys skończy, oraz przypieczetowalam „przyszła współpracę” świątecznym pierniczkiem własnej roboty. Jestem przeszczesliwa 🙂

    1. Gratulacje! Pani to ma głowę. „Kto smaruje (olejem) ten jedzie”. Ja wczoraj dostałem dużą reklamówkę ze świecami od siostry w razie przyszłego poświęcenia, więc muszę iść. Te świece narażają człowieka na kontakty i awantury z księżmi. Przypomina mi to coś, co czytałem o powiązaniu pomiędzy schizofrenią i marihuaną. Jak wiadomo lub też nie palenie marihuany w młodym wieku to jest tak od 13 roku życia lub jeszcze wcześniej aktywuje pewien gen odpowiedzialny za schizofrenię i po prostu tę chorobę wyzwala. I tak mamy, zwłaszcza w krajach Zachodu, np. w Szwajcarii epidemię schizofrenii wśród ludzi młodych, której nigdy przedtem nie było. A kolei marihuana działa na schizofrenika terapeutycznie, bo uśmierza jego lęki oraz zmusza go do kontaktów ludzkich choćby z dealerem tejże marihuany. Więc ja się trochę czuję jak ten schizofrenik idący po marihuanę przy święceniu świec.

      Można zapytać, czy nie przesadzam z oceną poziomu księży mojej diecezji?

      Niestety nie, ale mimo to kilku mi poświęciło i poświęci według Rituale. I wszytko przez to Auxilium christianorum. Ale te świece rzeczywiście działają.

      Wczoraj siostra podarowała mi świecę, która pali się do teraz z Betelejmskim światłem pokoju http://grudziadz.naszemiasto.pl/artykul/grudziadzanie-odebrali-swiatlo-z-betlejem-wideo-zdjecia,4355861,artgal,t,id,tm.html więc mam światło z Betlejem w mieszkaniu. Bardzo dobrze i długo spałem, żadnych koszmarów, otacza mnie atmosfera radości i pokoju, przychodzą dobre i myśli i wspomnienia. Może uda mi się przez kilka dni zachować ten płomień, chociaż z pewnością nie do końca życia. Ciekawe jak Bóg działa.

    2. @ Viridis

      „Przemywać rany” pięknie, jak miłosierny Samarytanin. Musi Pani jeszcze zorganizować sobie osiołka i poświęcić, bo są tę święcenia bydła. I tak pomału…pomału…

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest

Błogosławieństwo oleju z Rituale romanum

elijah-widow

(Obraz przedstawia cud rozmnożenia oleju przez proroka Eliasza)

 

Benedictio olei Błogosławieństwo oleju
V. Adiutorium nostrum in nomine Domini.

R. Qui fecit coelum et terram.

V. Wspomożenie nasze w imię Pana.

R. Który stworzył niebo i ziemię.

Exorcismus

Exorcizo te, creatura olei, per Deum + Patrem omnipotentem, qui fecit caelum et terram, mare et omnia, quae in eis sunt. Omnis virtus adversarii, omnis exercitus diaboli, et omnis incursus, omne phantasma satanae eradicare, et effugare ab hac creatura olei, ut fiat omnibus, qui eo usuri sunt, salus mentis et corporis, in nomine Dei + Patris omnipotentis, et Jesu + Christi Filii ejus Domini nostri, et Spiritus + Sancti Paracliti, et in caritate ejusdem Domini nostri Jesu Christi, qui venturus es judicare vivos et mortuos, et saeculum per ignem.

R. Amen.

V. Domine, exaudi orationem meam.

R. Et clamor meus ad te veniat.

V. Dominus vobiscum.

R. Et cum spiritu tuo.

Oremus

Oratio :

Domine Deus omnipotens, cui astat exercitus Angelorum cum tremore, quorum servitium spirituale cognoscitur, dignare respicere, bene+dicere, et sancti+ficare hanc reatura olei, quam ex olivarum succo eduxisti, et ex eo infirmos inungi mandasti, quatenus sanitate percepta, tibi Deo vivo et vero gratias agerent : praesta, quaesumus : ut hi, qui hoc oleo, quod in tuo nomine bene+dicimus, usi fuerint, ab omni languore, omnique infirmitate, atque cunctis insidiis inimicii liberentur, et cunctae adversitates separentur a plasmate tuo, quo pretioso sanguine Filii tui redemisti, ut numquam laedatur a morsu antiqui serpentis. Per eunmdem Dominum nostrum Jesum Christum Filium tuum: Qui tecum vivit et regnat in unitate Spiritus Sancti Deus, per omnia saecula saeculorum.

R. Amen.

Egzorcyzm

Zaklinam cię, stworzenie oleju, przez Boga + wszechmogącego, który stworzył niebo i ziemię, morzę i wszystko, co w nim jest. Niechaj wykorzeni się i ucieknie wszelka moc przeciwnika, wszelkie zastępy diabła, wszelkie przekleństwo i wszelką zjawa szatana od tego stworzenia oleju, a niechaj się przyczyni się ono u wszystkich, którzy go używać będą do zdrowia umysłu i ciała w imię Boga + Ojca wszechmogącego, i Jezusa + Chrystusa Syna Jego a Pana naszego i Ducha + Świętego Pocieszyciela, w miłości tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych i świat przez ogień.

R. Amen.

V. Domine, exaudi orationem meam.

R. Et clamor meus ad te veniat.

V. Dominus vobiscum.

R. Et cum spiritu tuo.

Módlmy się

Modlitwa:

Panie Boże wszechmogący, u którego boku Aniołów wojsko w bojaźni stoi, których duchowa służba jest [powszechnie] znana, racz wejrzeć,  pobło+gosławić i po+święcić to stworzenie oleju, którą wyprowadziłeś z soku oliwek, i przykazałeś nim chorych namaszczać, by tak odzyskawszy zdrowie, Tobie Boże żywy i prawdziwy czynili dzięki: udziel, prosimy Cię, by [wszyscy] ci, którzy tego oleju używać będą, który w imię Twoje błogo+sławimy, od wszelkiej choroby i słabości jak i od wszystkich zasadzek nieprzyjaciela wyzwoleni zostali, a wszystkie przeciwności oddalone były od człowieka stworzenia Twego, tak by nigdy uszkodzony ukąszeniem starodawnego węża nie został. Przez tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa Syna twego: Który żyje i króluje w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków.

R. Amen.

Niniejszym przedstawiamy na specjalne życzenie czytelniczki Viridis tłumaczenie błogosławieństwa oleju z Rituale romanum. Pierwsze, co rzuca się w oczy, podobnie jak w błogosławieństwie wody święconej, to określenie oleju mianem stworzenia, gdyż Rituale mówi o creatura olei. I chociaż jesteśmy przyzwyczajeni myśleć o stworzeniu jako o naturze ożywionej i poruszającej się własnymi kończynami (np. zwierzęta), to teologicznie rzecz biorąc stworzeniem (creatura) jest wszystko, co nie jest Bogiem, zatem także kwarki i minerały, jak i oczywiście olej będący produktem roślinnym. Święty Tomasz z Akwinu pisze, iż

„stworzenie godniejsze zostało utworzone z powodu gorszego w ukierunkowaniu wszystkiego w ogólności, a nie z powodu samego siebie”

(creatura dignior facta est propter viliorem, in ordine ad totum universum, non autem secundum se Summ. Theol. I q. 70. 2 ad 4)

Trzeba rozebrać tę wypowiedź na czynniki pierwsze. Po pierwsze nauka św. Tomasza oddająca obiektywną, bo Bożą, rzeczywistość, jest całkowitym odwróceniem drabiny ewolucji oraz myśli demokratycznej, gdyż to co niższe istnieje z powodu (propter) tego, co wyższe lub godniejsze, a nie odwrotnie. Aby nie było egalitaryzmu, a w przyrodzie panowała hierarchia, dlatego też zostały utworzone rzeczy godniejsze (jak np. zwierzęta), które jednak nie ewoluowały samoistnie z minerałów, jak mówiąc w dużym uproszczeniu, naucza ewolucjonizm. Główna idea ewolucjonizmu lub ontologizmu polega na tym, iż zakłada on, że jakaś niższa masa jest potrzebna do tego, by wyewoluowała z niej jakaś wyższa jakość. Przekładając to na politykę i np. marksistowskie rozumienie historii potrzebne są ciemne masy ludu, by mógł z nich wyewoluować geniusz lub przywódca. Pod koniec marksizm już istnienie historiotwórczej jednostki, jak np. nasz kochany Jan Paweł II, dopuszczał, ale musiał on wyjść z mas, być „synem tej ziemi, polskiej ziemi”. Oczywiście polityka wybiorą, jak powie, że „to wam wszystko zawdzięczam, z was się wywodzę”, co zwykle nie jest prawdą. Badając bowiem życiorysy wszystkich polityków i mężów stanu, dobrych lub złych, stwierdzić trzeba, że wszyscy bez wyjątku byli ousiderami, którzy masami gardzili, a którymi się umiejętnie posługiwali, chcąc zyskać i zachować władzę, przy czym mówimy tutaj o takich czasach, w których masy miały cokolwiek do powiedzenia. Dowieść tego można na przykładzie Napoleona, Bismarcka, Lenina, Stalina, Churchilla, Hitlera, Wałęsy (który był przecież agentem prowokatorem). Piszącemu te słowa, jak i innym ludziom, wydaje się, że wypowiedź z Fatimy, iż „błędy Rosji rozprzestrzenia się po całym świecie” dotyczą przede wszystkim Kościoła, do którego już przynajmniej od lat 1930-tych wkradło się marksistowsko-egalitarystyczne myślenie, poprzez komunistycznych księży-agentów, które katolickie nie jest. Bo katolicyzm to hierarchia, czego dowodzi powyższy cytat ze świętego Tomasza. Jest to temat na szereg wpisów, ale warto już zauważyć to w tym miejscu.

Jak podaje św. Tomasz to wyżej wymienione ukierunkowanie lub porządek (ordo) ma miejsce ad totum universum – co przetłumaczyć można „dla całości”, „dla całego wszechświata”, co jednak zdecydowanie nie oznacza „dobra wspólnego” w tym znaczeniu, żeby wszystkim było dobrze i wszyscy mieli po równo. Gdyż stworzenie jest ukierunkowane hierarchicznie do celu najwyższego, którym jest Bóg, co także ukazuje Akwinata:

Commune est omni creaturae, ut per omnes motus et operationes ejus tendat sicut in finem suum, in assimilationem divinae bonitatis, conservando suum esse, et communicando illud. (Summ. Theol. I q. 65. 3. c)

Jest cechą wspólną wszelkiego stworzenia, iż przez swój wszelki ruch i wszelkie działanie swoje dąży ono do upodobnienia się do dobroci Bożej, jako do swojego celu/kresu, a mianowicie poprzez zachowanie swojego istnienia (esse) i udzielanie go.

Poprzez ruch (motus) św. Tomasz rozumie nie tylko ruch przestrzenny, ale po arystotelesowsku wszelką zmianę jak wzrost, zmianę wyglądu etc. I tego rodzaju ruch (motus) stworzenia (creatura) naśladuje Tego, od którego pochodzi i do którego zdąża, to jest Boga w Jego atrybucie dobroci (bonitas). A co czyni dobroć? Zachowuje się przy życiu i udziela samej siebie i to w tej kolejności. (Ukłony dla Viridis i dla innych.) Zatem przedstawione powyżej ukierunkowanie na całość wszechświata (ordinatio ad totum universum), to ukierunkowanie na Bożą dobroć każdego poszczególnego bytu, to jest stworzenia, gdyż taki jest jego cel lub kres (finis), który wpisany jest w jego naturę.

Zatem olej jest stworzeniem (creatura) w teologicznym i poprawnym rozumieniu tego terminu. W tekście oryginalnym pojawia się jednak także termin plasma, które na polski także tłumaczyć trzeba jako „stworzenie”. Plasma, termin pochodzenia greckiego, oznacza człowieka jako stworzenie. Co prawda Septuagina używa tego sformułowania sporadycznie, ale u greckich Ojców Kościoła bardzo często napotkać można określenie plasma kai ktisma, którego pierwszy człon oznacza człowieka jako stworzenie, a drugie całą resztę stworzenia. Plasma – to „kształtowanie, lepienie”, a drugi opis stworzenia mówi: kai éplasen ho theós ton ánthropon (Gen 2,7). Zatem plasma stoi wyżej niż creatura.

Ale dlaczego creatura jest w ogóle zaklinana? Ponieważ, jak wiemy, zły duch ma wpływ na świat materialny z dopustu Boga,[1] a jak się wyegzorcyzmuje, to dostępu mieć nie będzie. Ponieważ olej używany jest jako lekarstwo, a wiele chorób jest pochodzenia demonicznego, stąd egzorcyzmowany olej z pewnością złe moce przegoni. Ponieważ Bóg jest wszechmogący, a ten olej po błogosławieństwie znajdzie się dosłownie pod opieką Najwyższego, to wszelka moc szatańska się z tego stworzenia automatycznie wykorzeni, gdyż nie będzie miała już żadnego do niego prawa. Natomiast poprzez nieobecność złych duchów i błogosławieństwo Boże olej ten przyczynić się może, jeśli jest taka wola Boża, do zdrowia.

A dlaczego to ktoś ma jakieś oliwki czy rzepak zaklinać?

Żeby lepiej rosło. Piszący te słowa jest miłośnikiem dobrych win i trochę się na nich zdążył poznać. Ponieważ na rynku istnieje wielka konkurencja producentów win, a zbiory i ich jakość są zawsze wielką niewiadomą, to sporo wincerów stosuje po prostu magię, co nazywają „uprawą biodynamiczną”. I tak wielu winiarzy zakopuje np. jakiś róg w nowiu księżyca, rozsypuje jakieś zioła, wymawia zaklęcia, a wszystko rośnie, następują obfite zbiory i wino jest dobrej jakości. Jest to postępowanie wśród winiarzy powszechnie znane i określane, przynajmniej w strefie niemieckojęzycznej jako biologiczno-dynamicza produkcja wina,[2] która inspirowana jest antropozofią, to jest ezoteryką Rudolfa Steinera. Niektórzy się z tego podśmiewają, że to średniowiecze i efekt placebo, ale najwyraźniej to działa i jest tańsze od innych metod.  Przypuszczalnie istnieje także biologiczno-dynamiczna produkcja oleju, więc przyjąć należy, że przynajmniej na etapie produkcji niektóre oleje lub wina poddawane były czynnościom magicznym.

A czym można połknąć przez to demona?

Przypuszczalnie jest to możliwe, ale Pan Bóg nie wszystko dopuszcza, a jak człowiek trwa w stanie łaski, modli się przed jedzeniem, tak jak myje ręce przed posiłkiem, to nic się nie stanie. Jednakże jesteśmy niestety, podobnie jak pierwsi chrześcijanie, otoczeni magią, o czym pamiętać trzeba. Piszący te słowa posmakował rzeczywiście sporo win dobrej jakości, w tym także wina należące także wina rodziny Rothschild, która słynie niestety z satanizmu. Wina takie jak Mouton Rothschild lub produkowane przez baronową Philipinne de Rothschild są rzeczywiście wyśmienite i należą do najlepszych w ogóle. Mouton Rothschild pite było także na Wielkanoc w Fontgombault i nikt opętany nie został. Stąd wniosek, że Pan Bóg nas chroni nawet wtedy, gdy spożywamy wyroby satanistów i okultystów, czego często nie wiemy, a jeść trzeba, a czasami także wina się napić, stąd Rituale przewiduje błogosławieństwo

  1. winogron i owoców, jako pierwocin
  2. wina na święto św. Błażeja,
  3. wina na święto św. Jana Ewangelisty.
  4. Wina dla chorych.

Żadne z tych błogosławieństw nie zawiera egzorcyzmu, jednakże przy błogosławieństwie na św. Jana, to jest 27 grudnia, wspomina się o tym, że św. Jan miał być otruty, a przeżył. Jak widzimy przy ogromie wszystkich możliwym błogosławieństw trzymanie własnego księdza w piwnicy (z winem?) przy większej rodzinie i kręgu znajomych, który by odprawiał i błogosławił, staje się rozsądnym rozwiązaniem, dzięki któremu zaoszczędzimy sobie awantur z przygodnie napotkanymi księżmi, którzy nie chcą błogosławić po łacinie, bo im się nie chce lub się boją.

W samej modlitwie błogosławieństwa oleju wspominane jest wojsko anielskie, co jest chyba przestrogą złego ducha, gdyby chciał „podskoczyć” oraz ukazany kontekst leczniczy oleju, który działa także egzorcystycznie, gdyż pobłogosławiony olej działa nie tylko na choroby, ale również na demony. Bardzo bawi wzmianka o „ukąszeniu węża starodawnego”, które potwierdza nasze doświadczenie i przekonanie, że demony gryzą, chociaż nie jak „leśny wąż”, którego opiewa Stanisław Grzesiuk w piosence Czabak (od 3:20), ale jak „wąż starodawny”. Ale od jednego węża do drugiego i mamy to, co mamy.

Benedictio olei latina pol

Benedictio olei

 

[1] https://wobronietradycjiiwiaryblog.wordpress.com/2017/08/25/sakramentalia-2-z-teologiczne-podstawy-wplyw-demona-na-ludzi/ https://wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/2017/06/09/zarys-angelologii-22-z-szatan-i-zlo-fizyczne/?preview_id=11207&preview_nonce=09dd3d03da&post_format=standard&_thumbnail_id=-1 https://wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/2016/09/22/zarys-angelologii-2-istnienie-i-pochodzenie-aniolow-i/

[2] Por. https://pl.wikipedia.org/wiki/Rolnictwo_biodynamiczne https://fr.wikipedia.org/wiki/Agriculture_biodynamique

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: